Wykorzystał go kilkanaście razy. W szkole chłopiec wyrzucił z siebie, co zrobił partner jego mamy
Przed sądem w Przemyślu stanie 33-letni mężczyzna oskarżony o wielokrotne zgwałcenie małoletniego syna swojej partnerki. Odpowiedzialność karna grozi również matce chłopca, która,według prokuratury, nie udzieliła dziecku pomocy. Sprawa wyszła na jaw dzięki reakcji szkoły.
- Sprawa ujawniona dzięki reakcji szkoły
- Ciężkie zarzuty wobec partnera matki
- Odpowiedzialność karna także dla matki dziecka
Sprawa ujawniona dzięki reakcji szkoły
Postępowanie dotyczy jednego z najcięższych przestępstw przeciwko małoletnim. Jak ustaliła Prokuratura Rejonowa w Przemyślu, do dramatycznych zdarzeń miało dochodzić przez wiele miesięcy, w dwóch odrębnych okresach - od września 2024 do czerwca 2025 roku oraz ponownie od sierpnia do początku listopada 2025 roku. Pokrzywdzonym jest syn partnerki podejrzanego, który w chwili popełniania czynów nie ukończył 15. roku życia.
Sprawa wyszła na jaw poza domem - w szkole, do której uczęszczał chłopiec. To tam, podczas rozmowy z nauczycielką, dziecko ujawniło, co działo się w jego otoczeniu. Zgodnie z procedurami szkoła powiadomiła odpowiednie służby, co zapoczątkowało śledztwo. Prokuratura podkreśla, że szybka reakcja placówki oświatowej odegrała kluczową rolę w przerwaniu przemocy i objęciu dziecka ochroną. Ze względu na dobro pokrzywdzonego organy ścigania nie ujawniają szczegółów dotyczących jego sytuacji ani przebiegu przesłuchań.
Ciężkie zarzuty wobec partnera matki
33-letni Adrian D. został zatrzymany i po raz pierwszy usłyszał zarzuty w listopadzie ubiegłego roku. Po zgromadzeniu kolejnych dowodów prokuratura rozszerzyła akt oskarżenia, stawiając mu zarzut wielokrotnego zgwałcenia małoletniego. Mężczyzna od 5 listopada przebywa w areszcie tymczasowym, który decyzją sądu został przedłużony do 2 maja.
Podejrzany nie przyznaje się do winy i złożył obszerne wyjaśnienia. Prokuratura wskazuje jednak, że zgromadzony materiał dowodowy pozwolił na sformułowanie jednych z najsurowszych zarzutów przewidzianych w kodeksie karnym. Zbrodnia zgwałcenia osoby małoletniej poniżej 15. roku życia zagrożona jest karą co najmniej pięciu lat więzienia, a w najcięższych przypadkach - nawet dożywotnim pozbawieniem wolności. Śledczy podkreślają, że sprawa ma wyjątkowo poważny charakter ze względu na długotrwałość czynów i relację sprawcy z ofiarą.
Odpowiedzialność karna także dla matki dziecka
Przed sądem odpowie również 35-letnia matka chłopca, Joanna K. Prokuratura zarzuca jej znęcanie się nad synem poprzez zaniechanie udzielenia mu pomocy w dniu 2 listopada 2025 roku. W ocenie śledczych kobieta, jako osoba zobowiązana do opieki, nie podjęła działań, które mogłyby ochronić dziecko przed krzywdą.
Wobec matki zastosowano środki zapobiegawcze o charakterze wolnościowym. Obejmują one dozór policji, zakaz opuszczania kraju oraz zakaz zbliżania się i kontaktowania zarówno z synami, jak i z Adrianem D. Kobieta również nie przyznaje się do zarzucanych czynów. Prokuratura podkreśla, że jej odpowiedzialność będzie oceniana niezależnie, a kluczowe znaczenie będzie miało ustalenie, czy miała świadomość sytuacji i czy realnie mogła zapobiec przemocy.
Śledczy zaznaczają, że sprawa jest szczególnie delikatna i wszelkie informacje przekazywane publicznie są ograniczane ze względu na dobro dziecka oraz prawidłowy tok postępowania.