Wydarzenia Gwiazdy Finanse Zdrowie
Obserwuj nas na:
GorąceTematy.pl > Wydarzenia > Wypadek na myjni samochodowej. Nie żyje mężczyzna
Kacper  Jozopowicz
Kacper Jozopowicz 06.01.2026 16:22

Wypadek na myjni samochodowej. Nie żyje mężczyzna

Wypadek na myjni samochodowej. Nie żyje mężczyzna
Fot. Canva

W poniedziałek wieczorem myjnia samochodowa przy ulicy Glinczańskiej w Tychach zamieniła się w miejsce tragedii. Jedna osoba straciła życie w wyniku poważnego wypadku, który wstrząsnął lokalną społecznością. O zdarzeniu poinformowały służby, a policja wraz z prokuratorem bada okoliczności tego dramatycznego zdarzenia.

  • Tragiczny wypadek na myjni w Tychach
  • Śmierć jednej osoby – pierwsze ustalenia
  • Śledztwo policji i prokuratury

Nagły wypadek na terenie myjni

W godzinach wieczornych 5 stycznia dyżurny straży pożarnej otrzymał zgłoszenie o mężczyźnie, który znalazł się w niebezpiecznej sytuacji na terenie myjni bezdotykowej. Według ustaleń służb, 65-latek wpadł do kanału technicznego znajdującego się w części technicznej obiektu – miejsca, które zwykle służy pracom podwoziowym lub konserwacyjnym przy pojazdach.

Świadkowie natychmiast zareagowali – wciągnęli mężczyznę z kanału i rozpoczęli resuscytację krążeniowo-oddechową, zauważając, że jego organizm nie funkcjonuje prawidłowo. Po przybyciu na miejsce strażaków, ratowników medycznych i policji akcja ratunkowa trwała dalej, jednak stan poszkodowanego był poważny – służby stwierdziły zatrzymanie krążenia oraz objawy głębokiej hipotermii, czyli wyziębienia organizmu.

Co działo się później?

Walka o życie i śmierć w szpitalu

Mężczyzna, którego wiek określono na około 65 lat, został przewieziony do szpitala w stanie ciężkim. Mimo intensywnej opieki medycznej i wysiłków lekarzy, nie udało się go uratować – zmarł jeszcze tej samej nocy, przed północą. Policja nie ujawniła, czy ofiara była pracownikiem myjni czy klientem korzystającym z usług obiektu.

Na miejscu trwały działania policji pod nadzorem prokuratury, mające na celu wyjaśnienie pełnych okoliczności zdarzenia. Wstępnie śledczy zakwalifikowali to jako wypadek przy pracy, a oprócz ich działań prowadzona jest także kontrola inspekcji pracy – to standardowa procedura, gdy w zdarzeniu bierze udział osoba wykonująca czynności w miejscu pracy.

Co dalej w tej sprawie?

Reakcje i pytania o bezpieczeństwo

Środowisko lokalne jest poruszone tym, jak doszło do tragedii w miejscu, które kojarzy się zwykle z rutynową obsługą samochodów. Pojawiają się pytania o to, jakie zabezpieczenia techniczne obowiązują w takich obiektach oraz czy możliwe było uniknięcie wypadku, który doprowadził do tak poważnych konsekwencji.

Policja apeluje o ostrożność w miejscach, gdzie znajdują się urządzenia techniczne i nie są one przeznaczone dla klientów, a prokuratura zapowiada, że pełne ustalenia zostaną ujawnione, gdy tylko zakończy się postępowanie. O dalszych wynikach śledztwa będziemy informować, gdy tylko pojawią się nowe, potwierdzone informacje.

Kacper  Jozopowicz
O autorze
Kacper Jozopowicz
Redaktor GorąceTematy

Jestem absolwentem Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie na kierunku Dziennikarstwo i komunikacja społeczna. Obecnie studiuję Produkcję medialną na studiach magisterskich. Piłka nożna to moja pasja, ale jestem również otwarty na inne dyscypliny sportowe. Bardzo lubię chodzić do teatru. 

Zobacz wszystkie artykuły autora >
Wybór Redakcji
To jeden z najbardziej bolesnych raków. Bagatelizujemy jego pierwsze objawy
To jeden z najbardziej bolesnych raków. Bagatelizujemy jego pierwsze objawy
rakotwórcze śniadanie
Ten produkt to drożdże dla raka jelita. Polacy codziennie kładą na talerz
Starsza pani liczy pieniądze
Nie niszcz starego dowodu osobistego. To szansa na wyższą emeryturę
Starsza kobieta z telefonem
Synowa chciała mnie oszukać. Załatwiłam ją jednym SMS
załamana kobieta z telefonem
Żona znalazła dowód zdrady męża. Przeczytała SMS od kochanki
mężczyzna pod prysznicem
"Przyłapałam męża pod prysznicem. Był sam, ale widok ściął mnie z nóg"
Wybór Redakcji
GorąceTematy.pl
Obserwuj nas na: