Z Wisły wyłowiono ciało mężczyzny. Dryfował tuż przy brzegu
Tuż przy brzegu Wisły w Warszawie mężczyzna dryfował w wodzie – jego ciało dostrzegli przechodnie spacerujący nad rzeką. Po dramatycznym zgłoszeniu na miejsce wezwano straż i policję, która wyłowiła zwłoki i rozpoczęła działania pod nadzorem prokuratora. To kolejny tragiczny finał nad Wisłą, który poruszył mieszkańców stolicy.
- Szokujące odkrycie przechodnia
- Dramatyczna akcja ratunkowa
- Trwa policyjne śledztwo
Szokujące odkrycie przechodnia
Spacerowicze nad Wisłą byli świadkami makabrycznego odkrycia – to oni jako pierwsi zauważyli ciało unoszące się tuż przy brzegu rzeki. Do zdarzenia doszło w poniedziałek 22 grudnia około godziny 18:50, gdy grupka osób spacerujących nad brzegiem Wisły zwróciła uwagę na coś niepokojącego w wodzie.
Natychmiast po zauważeniu dryfującego człowieka świadkowie bez wahania zadzwonili pod numer alarmowy, aby zawiadomić odpowiednie służby. Na miejsce błyskawicznie skierowano policję oraz jednostki straży pożarnej, które wzięły udział w akcji ratunkowej. W działaniach uczestniczyło łącznie sześć zastępów straży pożarnej – w tym grupa wodno-nurkowa oraz łodzie – a także policjanci rzeczni i zespół ratownictwa medycznego.
Według relacji służb, to właśnie dzięki spostrzegawczości spacerowiczów możliwe było szybkie podjęcie działań ratowniczych. Strażacy oraz policjanci pod nadzorem prokuratora przystąpili do poszukiwań i wyłowienia ciała z wody. Dzięki ich pracy ciało mężczyzny zostało zlokalizowane i przetransportowane na brzeg. Trwają teraz ustalenia dotyczące tożsamości mężczyzny oraz okoliczności jego śmierci.
Dramatyczna akcja ratunkowa
Zgłoszenie o podejrzanym obiekcie w Wiśle wpłynęło do służb w poniedziałkowy wieczór, skłaniając interwencję ratowniczą w rejonie śródmieścia Warszawy. Po przybyciu na miejsce strażacy i policjanci rozpoczęli poszukiwania, które objęły zarówno nurt rzeki, jak i okolice brzegu. Zaangażowane jednostki posługiwały się łodziami, a do działań włączono również grupy nurków, aby dokładnie sprawdzić zgłaszany rejon.
W trakcie działań ratowniczych udało się zlokalizować zwłoki mężczyzny unoszące się w wodzie. Strażacy wyciągnęli ciało na brzeg, a policjanci wraz z prokuratorem zabezpieczyli miejsce zdarzenia i rozpoczęli niezbędne czynności procesowe. W poszukiwaniach brało udział 22 strażaków, co podkreśla skalę mobilizacji służb.
Na razie nie opublikowano szczegółowych informacji dotyczących wieku ofiary czy jakichkolwiek przedmiotów znalezionych przy nim. Funkcjonariusze prowadzący śledztwo zabezpieczają dowody oraz współpracują z prokuratorem, aby jak najszybciej wyjaśnić okoliczności tego tragicznego zdarzenia.
Trwa policyjne śledztwo
Na obecnym etapie śledztwa nie ma jeszcze oficjalnych informacji na temat tego, co było bezpośrednią przyczyną śmierci mężczyzny wyłowionego z Wisły. Służby nadal pracują nad ustaleniem tożsamości ofiary i okoliczności jego śmierci. Prokuratura oraz policja prowadzą czynności pod nadzorem prokuratora – obejmują one analizę miejsca zdarzenia, zabezpieczenie materiału dowodowego i możliwych śladów, a także wywiady z personelem ratowniczym i świadkami, w tym osobami, które zawiadomiły służby. Nie wykluczone jest również powołanie biegłych, jeśli okoliczności tego będą wymagały.
Jak informuje portal Miejski Reporter, dalsze działania obejmują m.in. próbę ustalenia tożsamości mężczyzny oraz przyczyn, jakie doprowadziły do tego, że znalazł się w wodzie. Na wyniki tych ustaleń trzeba jednak jeszcze poczekać; śledczy nie udostępnili na razie publicznie informacji o możliwym udziale osób trzecich czy ewentualnych wstępnych wnioskach dotyczących przyczyny śmierci.