IMGW informuje o niebezpiecznym zjawisku nad Polską. Lepiej nie wychodzić z domu
Zima pokazuje pazury. Nad Polskę napływa mroźny antycyklon Daniel, który już dziś przynosi silne ochłodzenie, ujemne temperatury i przelotny śnieg. Najgorzej będzie na północy i wschodzie kraju, gdzie mróz pojawi się najszybciej i zostanie z nami na dłużej. Synoptycy nie mają wątpliwości: to dopiero początek zimowej ofensywy.
- Antycyklon Daniel zmienia pogodę. Skąd napływa arktyczne zimno?
- Mróz i śnieg w całym kraju. Takiej pogody dawno nie było
- Noc przyniesie prawdziwy atak zimy. Nawet –16 stopni
Antycyklon Daniel zmienia pogodę. Skąd napływa arktyczne zimno?
Nad północną Europą od kilku dni rozbudowuje się potężny wyż baryczny nazwany Danielem. To właśnie on odpowiada za gwałtowną zmianę pogody w Polsce. Antycyklon kieruje do naszego kraju bardzo zimne masy powietrza znad Morza Grenlandzkiego i Barentsa. Efekt? Szybki spadek temperatury, mróz obejmujący niemal cały kraj i coraz bardziej zimowa aura.
Poranek w wielu regionach rozpoczął się pod znakiem dużego zachmurzenia. Przejaśnienia pojawiły się jedynie lokalnie, głównie na północy. Już od rana w części kraju obserwowano przelotne opady śniegu, szczególnie na południowym wschodzie. Choć nie są to intensywne śnieżyce, pogoda coraz wyraźniej przypomina środek zimy, a nie jej początek.
Mróz i śnieg w całym kraju. Takiej pogody dawno nie było
W ciągu dnia zachmurzenie utrzyma się nad większością Polski. Najwięcej rozpogodzeń prognozowanych jest na zachodzie i północy. Na pasie od Pomorza Zachodniego po Podlasie opady nie powinny występować, jednak w pozostałych regionach możliwy jest słaby, przelotny śnieg.
Temperatury będą wyraźnie ujemne. Najchłodniej zrobi się na Warmii i Suwalszczyźnie, gdzie termometry pokażą zaledwie –8 do –7 stopni Celsjusza. W centrum kraju od –5 do –2 stopni, na Podhalu około –1 stopnia, a na południu od 0 do 1 stopnia. Dodatkowym problemem będzie wiatr z północnego wschodu, który momentami może być umiarkowany i znacząco obniży temperaturę odczuwalną.
Meteorolodzy uspokajają: opady śniegu nie będą intensywne i nie spowodują gwałtownego przyrostu pokrywy śnieżnej. Jednak niskie temperatury mogą być uciążliwe, zwłaszcza dla kierowców i osób przebywających na zewnątrz.
Noc przyniesie prawdziwy atak zimy. Nawet –16 stopni
Najtrudniejsze warunki nadejdą nocą. Zachmurzenie nadal będzie duże, choć w części kraju – m.in. na Pomorzu Zachodnim, w Wielkopolsce, na ziemi lubuskiej i Suwalszczyźnie – nie przewiduje się opadów. W innych regionach może pojawić się drobny śnieg.
Temperatura spadnie gwałtownie, szczególnie na północnym wschodzie. Tam możliwe są wartości od –16 do –14 stopni Celsjusza. W rejonie Zatoki Gdańskiej około –10 stopni, w centrum i na Podhalu od –8 do –5 stopni. Najłagodniej będzie na południu kraju, gdzie nocą odnotujemy od –4 do –1 stopnia. Wiatr pozostanie słaby lub umiarkowany, ale w połączeniu z mrozem może być bardzo nieprzyjemny.
Prognozy na kolejne dni nie pozostawiają złudzeń. W piątek nadal dominować będzie pochmurna aura, a na Podhalu i Podbeskidziu możliwe są kolejne opady śniegu. Arktyczne powietrze zostanie z nami na dłużej, a antycyklon Daniel nadal będzie głównym „reżyserem” pogody w Polsce. Zima właśnie zaczyna się na dobre.