Zaskakująca sytuacja w „Milionerach”! Uczestniczka odpadła na pierwszym pytaniu. Widzowie nie dowierzają
Najnowszy odcinek popularnego teleturnieju przyniósł widzom wyjątkowo dużo emocji. W studiu wydarzyło się coś, co zdarza się niezwykle rzadko, a atmosfera napięcia była wyczuwalna od pierwszych minut programu. Jedna z decyzji podjętych w świetle reflektorów zakończyła grę szybciej, niż ktokolwiek mógł się spodziewać.
- Trzech uczestników i niecodzienny przebieg odcinka
- Zabójcze pierwsze pytanie o… strzyżenie
- Nowy sezon, nowe emocje
Trzech uczestników i niecodzienny przebieg odcinka
Nowy sezon programu Milionerzy trwa w najlepsze, a widzowie przyzwyczaili się już do jego nowej odsłony w Polsacie. Po 26 latach emisji w TVN format zmienił stację, a wraz z tym pojawiły się modyfikacje zasad gry. W 62. odcinku doszło do rzadkiej sytuacji, przed kamerami wystąpiło aż trzech zawodników, podczas gdy zazwyczaj czas antenowy pozwala na udział dwóch osób.
Najpierw grę kontynuował Michał Rumiński z Warszawy, który wcześniej osiągnął pierwszy próg gwarantowany. Z pewnością odpowiadał na kolejne pytania, docierając do stawki 50 tysięcy złotych. Pytanie dotyczyło symboli w układzie okresowym pierwiastków i litery, która nie występuje w żadnym z nich. Zawodnik skłaniał się ku odpowiedzi D, jednak jego żona z widowni wskazała wariant B - i to ona miała rację. Błąd kosztował go utratę szansy na drugą sumę gwarantowaną.
To jednak nie ta rozgrywka stała się największym zaskoczeniem wieczoru.
Zabójcze pierwsze pytanie o… strzyżenie
Kolejna uczestniczka, Maja Wesołowska, mieszkająca w Pradze i planująca zmianę zawodu na podologa, usłyszała pytanie, które wydawało się wyjątkowo proste. Brzmiało: „Czym się nie strzyże?” Wśród odpowiedzi znalazły się m.in. oczy, uszy, nożyczki oraz ogon.
Zawodniczka bez większego wahania wskazała odpowiedź „oczami”. Tymczasem poprawną odpowiedzią okazał się „ogon”. W języku polskim funkcjonuje bowiem zwrot „strzyc oczami”, oznaczający ukradkowe, zalotne lub nieśmiałe spojrzenie.
Decyzja Mai zakończyła jej udział w programie już na pierwszym pytaniu - sytuacja, która w „Milionerach” zdarza się niezwykle rzadko. Prowadzący Hubert Urbański nie krył zaskoczenia, komentując krótko:
Odebrało nam mowę.
Widzowie w mediach społecznościowych szybko zaczęli komentować ten moment, podkreślając, że czasem najprostsze pytania bywają najbardziej podchwytliwe.
Nowy sezon, nowe emocje
Wiosenna odsłona „Milionerów”, która rozpoczęła się 16 lutego, już zdążyła dostarczyć widzom wielu nieoczekiwanych zwrotów akcji. Zmiana stacji oraz odświeżona formuła nie wpłynęły na to, co w programie najważniejsze - napięcie i presję towarzyszącą każdej odpowiedzi.
W tym samym odcinku wystąpił także Artur Popławski z Lublina, który przed zakończeniem programu zdołał zdobyć gwarantowane dwa tysiące złotych i poprawnie odpowiedzieć na kolejne pytania. Jego dalsza gra zostanie pokazana w następnym wydaniu.
Odcinek udowodnił, że nawet doświadczeni i pewni siebie uczestnicy mogą polec na pozornie banalnym pytaniu. A widzowie po raz kolejny przekonali się, że w „Milionerach” nie ma miejsca na zbytnią pewność siebie - tu każda odpowiedź może zdecydować o wszystkim.