Zimowa pułapka nad wodą. Lód załamał się pod dziećmi
Dwie dziewczynki wpadły do lodowatej wody po załamaniu się lodu na Kanale Bydgoskim. Na szczęście zostały szybko uratowane przez przechodnia. Policja ponownie apeluje o rozsądek i ostrzega, że lód nie daje gwarancji bezpieczeństwa nawet przy niskich temperaturach.
- Policja apeluje - lód nigdy nie jest bezpieczny
- Dramatyczne chwile na Kanale Bydgoskim. Lód zawiódł dzieci
- Apel służb: reagujmy, zanim dojdzie do tragedii
Policja apeluje - lód nigdy nie jest bezpieczny
Pierwsze silniejsze mrozy sprawiły, że na wielu zbiornikach wodnych w regionie pojawiła się warstwa lodu, która dla części osób wygląda na wystarczająco grubą i bezpieczną. Policja stanowczo ostrzega jednak, że to bardzo złudne wrażenie.
Funkcjonariusze podkreślają, że lód może załamać się w każdej chwili, nawet jeśli sprawia wrażenie stabilnego. Temperatura powietrza, prądy wodne, różna głębokość zbiorników czy dopływy wody powodują, że tafla lodu w jednym miejscu może być gruba, a kilka metrów dalej zupełnie krucha. Szczególnie niebezpieczne są jeziora, stawy, rzeki oraz zbiorniki retencyjne, gdzie warunki zmieniają się dynamicznie i są trudne do oceny gołym okiem.
Dramatyczne chwile na Kanale Bydgoskim. Lód zawiódł dzieci
W sobotę, 10 stycznia, doszło do groźnej sytuacji na Kanale Bydgoskim w rejonie ulicy Czarnej Drogi. Około godziny 11:20 dochodziło tam do zabaw dwóch dziewięcioletnich dziewczynek na zamarzniętej tafli lodu, która niestety w pewnym momencie się pod nimi załamała. Lód, choć miejscami wyglądał na grubą i stabilną warstwę, nie wytrzymał ciężaru i ustąpił, wpadając dziećmi do bardzo zimnej wody.
Sytuacja mogła zakończyć się tragicznie, ale na szczęście w pobliżu znajdował się przypadkowy przechodzień, który natychmiast zareagował i pomógł dziewczynkom wydostać się na brzeg. Dziewczynki, choć mocno wystraszone, nie odniosły poważnych obrażeń i zostały oddane pod opiekę ojca. To szybka reakcja dorosłego okazała się kluczowa w zapobieganiu tragedii.
Policjanci przypominają, że lód na naturalnych akwenach nigdy nie daje stuprocentowej pewności bezpieczeństwa, nawet jeśli wygląda na “gruby”. Szczególnie niebezpieczne są miejsca takie jak kanały wodne, rzeki czy strumienie, gdzie pod taflą mogą występować prądy wodne, nierówna grubość lodu oraz miejsca słabiej związane z podłożem. Nawet kilkustopniowy mróz nie gwarantuje, że lód wytrzyma ciężar człowieka.
Funkcjonariusze apelują przede wszystkim do rodziców i opiekunów, by przypominali dzieciom o zagrożeniach związanych z wchodzeniem na naturalne tafle wodne w zimie. Dodatkowo przypominają o konieczności reagowania na niebezpieczne sytuacje i natychmiastowego kontaktu z numerem alarmowym 112 w razie zauważenia osoby, która może znajdować się w niebezpieczeństwie. To zdarzenie jest doskonałym przykładem, jak szybko zabawa na lodzie może zmienić się w sytuację zagrażającą życiu.
Apel służb: reagujmy, zanim dojdzie do tragedii
Służby apelują również do dorosłych, aby reagowali, gdy widzą niebezpieczne zachowania nad wodą. Zamiast zakładać, że „nic się nie stanie”, warto zwrócić uwagę, ostrzec lub wezwać pomoc. Policja podkreśla, że bezpieczna zabawa na lodzie praktycznie nie istnieje, a jedynym rozsądnym rozwiązaniem jest całkowite unikanie wchodzenia na zamarznięte zbiorniki.
Każdego roku dochodzi do dramatycznych zdarzeń, którym można było zapobiec, zachowując ostrożność i zdrowy rozsądek. Funkcjonariusze przypominają: lód nigdy nie daje gwarancji bezpieczeństwa, nawet podczas silnych mrozów.