Ziobro ścigany listem gończym. Podano graniczną datę
Po tym, jak 7 listopada Sejm uchylił immunitet posła Prawa i Sprawiedliwości, Zbigniewa Ziobry i zgodził się na jego zatrzymanie, polska prokuratura zaczyna przygotowywać kolejne kroki. Ponieważ były minister sprawiedliwości nie przebywa obecnie w kraju, odpowiednie służby zapowiadają wystawienie za nim listu gończego oraz, jeśli zajdzie potrzeba, wniosku o międzynarodowy Europejski Nakaz Aresztowania (ENA).
26 zarzutów i decyzja Sejmu
Wniosek prokuratury o uchylenie immunitetu Ziobry dotyczył 26 zarzutów, m.in. przekroczenia uprawnień, niedopełnienia obowiązków oraz kierowania zorganizowaną grupą przestępczą w związku z nieprawidłowościami przy przyznawaniu dotacji z Fundusz Sprawiedliwości.
Sejm zdecydował o wyrażeniu zgody na jego zatrzymanie i przymusowe doprowadzenie. Już tego samego dnia prokuratura wydała postanowienie o przedstawieniu zarzutów i zabezpieczeniu majątku. To oznacza, że organy ścigania uznały, iż istnieje uzasadniona obawa, że Ziobro może próbować ukryć się lub utrudniać śledztwo.
Dlaczego może zostać wydany list gończy i ENA?
Jednak problem w tym, że Ziobro, jak donosi prokuratura, znajduje się obecnie na Węgrzech. W takiej sytuacji jedyną drogą, by go doprowadzić przed polski wymiar sprawiedliwości, staje się poszukiwanie, najpierw krajowe, a w razie potrzeby międzynarodowe. Rzecznik Prokuratury Krajowej zapowiedział, że jeśli tylko służby ustalą wiarygodny adres lub informację, że Ziobro przebywa za granicą, zostanie wystawiony list gończy.
W niedługim czasie może być też złożony wniosek o Europejski Nakaz Aresztowania. Dzięki ENA obowiązującemu we wszystkich krajach Unii Europejskiej były minister mógłby być ścigany poza granicami Polski, a jego ekstradycja stałaby się prawnie możliwa.
Co to oznacza dla Ziobry?
Jeśli list gończy i ENA zostaną wydane, były minister znajdzie się w sytuacji niezwykle trudnej. Nawet jeśli obecnie znajduje się na Węgrzech, to status poszukiwanego znacząco utrudni mu podróże, swobodne przemieszczanie się i ukrycie się.
Dla polskiej prokuratury i państwa to sygnał, że niezależnie od pozycji i dawnych funkcji, mechanizmy wymiaru sprawiedliwości mogą działać. Jeśli Ziobro zostanie zatrzymany, usłyszy zarzuty, a sąd uwzględni wniosek o tymczasowy areszt, to sprawa może trafić na wokandę. To pokazuje, że organy ścigania traktują sprawę bardzo poważnie, nie jako polityczną rozgrywkę, ale jako realne dochodzenie karne.