Złoty pociąg coraz bliżej? Jest decyzja konserwatora, radiesteta ogłasza przełom
Legenda złotego pociągu znów rozpala wyobraźnię. Michał Motak, radiesteta i lider grupy Złoty Pociąg 2025, poinformował o przełomowej decyzji konserwatora zabytków. Sam zainteresowany nie kryje emocji i zapowiada wydarzenie, które, jak twierdzi, może odbić się echem na całym świecie.
- Przełomowa decyzja w sprawie poszukiwań
- „Zszokujemy cały świat” - deklaracje lidera grupy
- Kontrowersje, sprzeciw i niejasne roszczenia
Przełomowa decyzja w sprawie poszukiwań
Informacja przekazana przez Michała Motaka szybko obiegła media i internetowe fora miłośników historii. Radiesteta opublikował nagranie, w którym poinformował, że konserwator zabytków wydał pozytywną decyzję umożliwiającą prowadzenie badań gruntu w newralgicznym miejscu Dolnego Śląska, czyli przy trasie kolejowej pomiędzy Świebodzicami a Wałbrzychem Szczawikiem. Motak nie ukrywał satysfakcji i podkreślał, że droga do tego momentu była pełna przeszkód.
Mamy to. Mamy zgodę. Jestem bardzo szczęśliwy, zadowolony - mówił, zaznaczając, że mimo trudności i sceptycyzmu części środowiska, udało mu się doprowadzić sprawę do etapu formalnych działań.
Jak twierdzi, decyzja konserwatora jest kluczowa, bo pozwala przejść od deklaracji i teorii do realnych badań terenowych. To właśnie brak takich zgód przez lata blokował wiele podobnych inicjatyw, które kończyły się jedynie medialnym rozgłosem.
„Zszokujemy cały świat” - deklaracje lidera grupy
W swoich wypowiedziach Motak nie kryje wielkich ambicji. Zapewnia, że jest przekonany o istnieniu złotego pociągu i lokalizacji, którą wytypował.
Wiem, że teraz już nic mnie nie zatrzyma. To, co zapowiedziałem, to się wydarzy - zapowiedział, dodając, że odkrycie miałoby ogromne znaczenie nie tylko dla Wałbrzycha, ale również dla historii II wojny światowej.
Radiesteta podkreśla, że jego celem jest przedstawienie konkretnych rozwiązań, a nie powielanie opowieści znanych od dekad. Według niego społeczne zmęczenie kolejnymi sensacyjnymi zapowiedziami sprawia, że oczekiwania wobec jego działań są dziś większe niż kiedykolwiek. Motak zaznacza, że badania mają być prowadzone zgodnie z obowiązującymi przepisami i pod nadzorem odpowiednich instytucji. Zgoda została wydana na rok, co, jak twierdzi, daje wystarczająco dużo czasu na spokojne zaplanowanie prac i wybór odpowiedniego momentu, także pod względem warunków pogodowych.
Kontrowersje, sprzeciw i niejasne roszczenia
Sprawa poszukiwań nie obyła się jednak bez napięć. Z dokumentów otrzymanych przez Motaka wynika, że do urzędu wpłynęło pismo od osoby fizycznej, która domagała się niewydawania zgody na badania. Nadawca twierdził, że odkrył tunel wiele lat wcześniej i zarzucił radiestecie wykorzystanie cudzej wiedzy. Motak stanowczo zaprzecza tym oskarżeniom, podkreślając, że nigdy nie współpracował z tą osobą ani nie korzystał z jej informacji.
Mimo kontrowersji decyzja konserwatora pozostała w mocy, co oznacza, że formalnie nic nie stoi na przeszkodzie rozpoczęciu badań. Na razie nie podano dokładnej daty startu prac, jednak sam Motak zapewnia, że przygotowania już trwają. Czy tym razem legenda złotego pociągu doczeka się finału? Odpowiedź może nadejść szybciej, niż wielu się spodziewa.