Znany polityk zatrzymany. Głośna akcja CBA, są pierwsze zarzuty
W środę doszło do jednej z najgłośniejszych operacji Centralnego Biura Antykorupcyjnego w ostatnich latach. Agenci CBA wkroczyli do kilkunastu lokalizacji w kilku miastach Polski i zatrzymali siedem osób, w tym wiceprezydent Lublina. Śledztwo – nadzorowane przez Prokuraturę Krajową – dotyczy poważnych zarzutów związanych z nadużyciami przy publicznych zamówieniach oraz możliwym ustawianiem przetargów. To rozwojowa sprawa, której konsekwencje mogą sięgnąć bardzo wysoko.
- Okoliczności zdarzenia
- O co jest oskarżony polityk?
- Co grozi politykowi?
Okoliczności zdarzenia
W czwartek agenci Centralnego Biura Antykorupcyjnego przeprowadzili szeroko zakrojoną akcję, w wyniku której zatrzymano siedem osób w różnych regionach kraju – m.in. w Lublinie, Białymstoku, Rzeszowie i Warszawie. Śledztwo prowadzone jest przez lubelski wydział zamiejscowy Prokuratury Krajowej Departamentu ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji.
Wśród zatrzymanych znalazła się wiceprezydent Lublina ds. kultury, sportu i partycypacji – Beata S.-K. oraz dyrektor i kierownik jednego z wydziałów Urzędu Miasta Lublin. Funkcjonariusze CBA przeszukali kilkanaście miejsc, zabezpieczając dokumentację i nośniki elektroniczne, które mają posłużyć jako dowody w prowadzonym śledztwie.
Według prokuratury cała akcja była efektem wielomiesięcznego dochodzenia w sprawie możliwych nieprawidłowości przy organizacji ogólnomiejskich przedsięwzięć o charakterze publicznym. Służby zapowiedziały, że działania operacyjne są kontynuowane, a czynności procesowe będą się rozwijać wraz z postępem postępowania przygotowawczego.
Rzecznik prezydenta Lublina poinformował, że urząd współpracuje z organami śledczymi, przekazując potrzebne dokumenty i informacje. Podkreślono także, że mimo zatrzymań bieżące funkcjonowanie wydziałów i realizacja zadań w magistracie przebiegają bez zakłóceń.
O co jest oskarżony polityk?
Zatrzymani wiceprezydent oraz inni uczestnicy śledztwa usłyszeli zarzuty związane z przekroczeniem uprawnień oraz zmową przetargową. Postępowanie dotyczy podejrzenia bezprawnego wywierania wpływu na decyzje osób pełniących funkcje publiczne w kontekście postępowania o udzielenie zamówienia publicznego. Według śledczych proceder miał miejsce w okresie od 22 kwietnia do 12 lipca 2024 roku, a jego przedmiotem była organizacja „Strefy Kibica Euro 2024”.
Prokuratura ustaliła, że zatrzymani mieli wspólnie ustalać tryb i wartość zamówienia oraz kierować zapytania ofertowe do z góry wskazanych podmiotów, co – zdaniem śledczych – było próbą doprowadzenia do wyboru określonego wykonawcy. Ponadto CBA podało, że jedna z zatrzymanych osób – zastępca prezydenta miasta – „miała ponadto przyjąć korzyść majątkową w postaci biletów typu VIP”.
Według ustaleń prokuratury przedsiębiorcy z branży eventowej, współpracujący z urzędnikami, mieli pozorować konkurencję i w ten sposób wpływać na wynik przetargów. Oskarżenia dotyczą także bezprawnego wywierania wpływu na urzędników oraz wręczania albo obiecywania korzyści majątkowych.
Po zatrzymaniach prokurator zastosował wobec większości podejrzanych środki zapobiegawcze, w tym poręczenia majątkowe, dozór policji oraz zakazy kontaktowania się z pozostałymi podejrzanymi. Dwoje urzędników, w tym wiceprezydent, zostało zawieszonych w pełnieniu obowiązków służbowych, a jednemu z przedsiębiorców zakazano opuszczania kraju.
Co grozi politykowi?
Jeżeli oskarżenia przedstawione przez prokuraturę znajdą potwierdzenie w toku postępowania sądowego, konsekwencje prawne mogą być poważne. Według obowiązujących przepisów funkcjonariusz publiczny, który nadużywa uprawnień w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej, może zostać skazany na karę nawet do 10 lat pozbawienia wolności.
Oprócz odpowiedzialności karnej oskarżeni mogą również stanąć przed konsekwencjami administracyjnymi i majątkowymi – w tym obowiązkiem naprawienia szkody, grzywnami oraz zakazem zajmowania określonych stanowisk w przyszłości, co jest częstą praktyką w tego typu sprawach związanych z naruszeniem zasad zamówień publicznych.
Procesy gospodarcze i karne tego typu zwykle są czasochłonne, a ich wynik często zależy od materiału dowodowego zgromadzonego podczas śledztwa – w tym dokumentów, zeznań świadków oraz ekspertyz. W przypadku skazania konsekwencje społeczne i polityczne również mogą być dotkliwe, szczególnie dla osób pełniących funkcje publiczne o wysokim profilu.
Śledztwo nadzorowane przez Prokuraturę Krajową ma charakter rozwojowy, co oznacza, że mogą pojawić się kolejne osoby podejrzane lub dalsze zarzuty w miarę postępu czynności procesowych.