Żona Hołowni przechodzi do cywila. Tyle wyniesie jej emerytura!
Odejście Urszuli Brzezińskiej-Hołowni z czynnej służby wojskowej wzbudziło duże zainteresowanie, ale najwięcej pytań dotyczy finansów. Jakie świadczenie przysługuje pilotce po kilkunastu latach służby i ile może wynosić jej comiesięczny przelew z wojska?
- Stare zasady, realne pieniądze
- Ile dokładnie może trafiać na konto?
- Rezerwa, a nie koniec pieniędzy z wojska
Stare zasady, realne pieniądze
Urszula Brzezińska-Hołownia przez wiele lat była związana z 23. Bazą Lotnictwa Taktycznego w Mińsku Mazowieckim, gdzie służyła jako pilot myśliwców MiG-29. Jak potwierdził w rozmowie z mediami oficer prasowy jednostki, ppłk Marcin Boruta, wtorkowy lot był jej ostatnim w czynnej służbie. Jednocześnie podkreślono, że odejście z wojska nie następuje z dnia na dzień. Do końca stycznia trwa formalne rozliczenie z jednostką, obejmujące kwestie administracyjne i sprzętowe.
Brzezińska-Hołownia skorzystała z przysługującego jej prawa do odejścia ze służby wojskowej i przejścia do rezerwy. Oznacza to, że choć nie będzie już pełnić codziennych obowiązków pilota, pozostanie w gotowości obronnej i w razie potrzeby będzie stawiać się na ćwiczenia. W bazie jej decyzja została przyjęta z dużymi emocjami. Jak zaznacza ppłk Boruta, była osobą bardzo lubianą, zwłaszcza przez personel techniczny, z którym piloci współpracują na co dzień. Jej odejście określane jest jako realna strata dla jednostki, szczególnie w momencie, gdy polskie lotnictwo wojskowe stoi przed okresem intensywnych szkoleń i zmian sprzętowych.
Jak zauważył “Fakt” kluczowe znaczenie dla sytuacji finansowej Urszuli Brzezińskiej-Hołowni ma moment, w którym rozpoczynała służbę wojskową. W tamtym czasie obowiązywały tzw. stare zasady emerytalne dla żołnierzy zawodowych. Przepisy te pozwalały odejść z wojska już po 15 latach służby i uzyskać stałe świadczenie pieniężne wypłacane co miesiąc. To rozwiązanie, z którego dziś nie mogą już skorzystać nowi żołnierze, a które jest uznawane za jedno z najbardziej korzystnych w systemie mundurowym.
Po spełnieniu minimalnego stażu wojskowy otrzymuje 40 proc. podstawy swojego ostatniego uposażenia. Każdy kolejny rok służby zwiększa to świadczenie, aż do maksymalnego poziomu 75 proc. podstawy. W praktyce oznacza to, że osoba, która przepracowała w armii kilkanaście lat, nie traci źródła dochodu po odejściu do cywila. Świadczenie ma charakter długoterminowy i wypłacane jest niezależnie od tego, czy były żołnierz podejmie dodatkową pracę poza wojskiem.
W przypadku Urszuli Brzezińskiej-Hołowni mówimy więc nie o jednorazowej odprawie, lecz o stałym, comiesięcznym świadczeniu finansowym, które będzie jej przysługiwać przez kolejne lata.
Ile dokładnie może trafiać na konto?
Urszula Brzezińska-Hołownia posiada stopień majora. Aktualne uposażenie zasadnicze wojskowego na tym stanowisku wynosi około 10,9 tys. zł brutto miesięcznie. Do tej kwoty doliczane są jednak różne dodatki - m.in. funkcyjne, stażowe oraz specjalne, wynikające z charakteru służby. W przypadku pilotów lotnictwa taktycznego istotną rolę odgrywają również dodatki za pracę w warunkach szczególnie niebezpiecznych i obciążających zdrowie.
Jak wylicza “Fakt” przy minimalnym progu 15 lat służby emerytura wojskowa dla oficera w tym stopniu szacowana jest na około 5,6–5,8 tys. zł brutto miesięcznie. Jednak w praktyce świadczenie pilota może być wyższe, ponieważ sposób jego naliczania uwzględnia specyfikę służby lotniczej. To oznacza, że realna kwota „na rękę” może znacząco przewyższać przeciętne emerytury wypłacane przez ZUS.
Co ważne, świadczenie to nie jest uzależnione od wieku. W przeciwieństwie do cywilnego systemu emerytalnego, żołnierz może pobierać pieniądze jeszcze przez wiele lat aktywności zawodowej poza wojskiem. Z punktu widzenia finansowego oznacza to dużą stabilność i bezpieczeństwo dochodów.
Rezerwa, a nie koniec pieniędzy z wojska
Odejście Urszuli Brzezińskiej-Hołowni ze służby nie oznacza zerwania więzi finansowej z armią. Trafia ona do rezerwy, co oznacza możliwość wzywania na ćwiczenia, ale jednocześnie zachowanie prawa do świadczenia. Co istotne, wojskowa emerytura nie blokuje podejmowania dodatkowej pracy ani działalności zawodowej w sektorze cywilnym.
Z punktu widzenia finansów to jeden z najbardziej korzystnych scenariuszy możliwych w polskim systemie. Stały przelew z wojska może być traktowany jako zabezpieczenie podstawowych wydatków, a ewentualne inne dochody – jako dodatkowe źródło utrzymania. W przeciwieństwie do wielu cywilnych emerytur, to świadczenie nie jest niskie ani symboliczne.
Warto też pamiętać, że pieniądze wypłacane w ramach wojskowego zaopatrzenia emerytalnego są waloryzowane i chronione odrębnymi przepisami. Oznacza to większą przewidywalność w długim okresie. Finansowo decyzja o odejściu ze służby, przy zachowaniu praw nabytych, jest więc dla Urszuli Brzezińskiej-Hołowni rozwiązaniem bezpiecznym i racjonalnym, a nie ryzykownym krokiem w nieznane.