Wydarzenia Gwiazdy Dieta Finanse Zdrowie
Obserwuj nas na:
GorąceTematy.pl > Wydarzenia > Awantura na Krupówkach! Takie sceny tuż przed rozpoczęciem konkursu na Wielkiej Krokwi
Kamil  Świętek
Kamil Świętek 11.01.2026 17:43

Awantura na Krupówkach! Takie sceny tuż przed rozpoczęciem konkursu na Wielkiej Krokwi

Awantura na Krupówkach! Takie sceny tuż przed rozpoczęciem konkursu na Wielkiej Krokwi
Fot. TATRA CLUB Centrum/Facebook

Zakopane stanęło w ogniu emocji tuż przed rozpoczęciem konkursu na Wielkiej Krokwi! Tłumy turystów na Krupówkach były świadkami niespodziewanej awantury – straż miejska i romska kapela stanęli w ogniu kłótni, a spacer po najpopularniejszym deptaku miasta zamienił się w gorący spór, który przyciągnął uwagę wszystkich wokół.

  • Całe Zakopane żyło wydarzeniami na Wielkiej Krokwi, a tu takie sceny
  • Okoliczności awantury
  • Jak zareagowali turyści?

Całe Zakopane żyło wydarzeniami na Wielkiej Krokwi, a tu takie sceny

Zanim w Zakopanem rozpoczął się Puchar Świata w skokach narciarskich i oczy kibiców zwróciły się ku Wielkiej Krokwi, Krupówki tętniły już życiem – zatłoczony deptak pełen był turystów z całej Polski i zagranicy, którzy przyjechali w góry nie tylko dla sportowych emocji, ale też by poczuć góralski klimat i skorzystać z zimowych atrakcji.

Jeszcze kilka godzin przed oficjalnym startem konkursu mieliśmy więc pełen „zakopiański mix”: hałas rozmów, śmiechów, muzyki i harmonijnych dźwięków instrumentów ulicznych. To właśnie tej muzyce wielu odwiedzających zawdzięczało pierwsze wrażenie zakopiańskiego klimatu.

Nikt jednak nie spodziewał się, że w takim momencie dojdzie do otwartego konfliktu pomiędzy turystami a funkcjonariuszami miejskimi. W tle całego zajścia stała… romska kapela grająca na Krupówkach. To, co miało być przyjemnym akcentem spaceru, stało się pretekstem do ostrej wymiany zdań i wzburzenia.

Zanim jednak rozpocznie się konkurs skoków narciarskich, uwagę części publiczności i mediów skupiła nie tylko sportowa rywalizacja na Wielkiej Krokwi, lecz też gorąca wymiana opinii między strażą miejską a licznie zgromadzonymi turystami – w samym centrum Zakopanego.

Okoliczności awantury

Do zdarzenia doszło w okolicy Krupówek – głównego deptaka Zakopanego, miejsca, które tętni życiem niemal non stop, szczególnie podczas dużych wydarzeń turystycznych i sportowych. Tego dnia spacerowicze natrafili na romską kapelę, która grała muzykę przyciągającą uwagę i rozbawiającą wielu przechodniów.

Drugie spotkanie z muzykami nastąpiło nieco dalej – około 200 m od pierwszej grupy, gdzie zauważono kolejną kapelę grającą bez wymaganego zezwolenia władz miejskich. Strażnicy miejscy, reagując na brak zgody na występy uliczne w tym miejscu, zażądzili od muzyków zaprzestania gry i wystawili mandat.

Parakapele romskie naruszają art. 112 ustawy o o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami. Mówiąc prościej — na Krupówkach nie wolno grać bez zezwolenia pana burmistrza. Jeśli kapela wystąpiłaby o zgodę, zajęcie pasa i taką zgodę otrzymała, to my to oczywiście weryfikujemy i wówczas nie byłoby problemu. To jest jedna sprawa, druga sprawa — to zjawiliśmy się tu z powodu interwencji. Było zgłoszenie od mieszkańców. Wczoraj też były zgłoszenia i za każdym razem tak jest, bo to jest dla nich po prostu uciążliwe. Wczoraj na numer interwencyjny dzwonił pan, który ma czteromiesięczne dziecko i żalił się, że on dziecka nie może uśpić dlatego, że cały czas grają — mówi w rozmowie z "Faktem" komendant straży miejskiej w Zakopanem Leszek Golonka.

Sytuacja szybko się zaogniła. Turystom nie spodobało się takie traktowanie muzyków, których występ dla wielu był integralną częścią zakopiańskiej atmosfery zimowego weekendu. Jedna z uczestniczek awantury podkreślała, że jeśli muzyka się ludziom nie podobała, to… „nie wrzucaliby im pieniędzy”. Dodała również, że straż miejska reaguje wybiórczo, ignorując inne problemy i łamanie przepisów w okolicy, o czym szerzej mówiła na miejscu.

Mimo emocji i podniesionych głosów muzycy w końcu spakowali instrumenty i odeszli, a straż miejska wyjaśniała swoją interwencję jako konieczną ochronę obowiązujących przepisów oraz komfortu mieszkańców – mimo że turyści widzieli całe zajście zupełnie inaczej.

Jak zareagowali turyści?

Gdy straż miejska podeszła do romskiej kapeli i próbowała zakończyć jej występ, grupa turystów natychmiast otoczyła strażników. Turyści wpadli we wściekłość i rozpoczęli głośne protesty przeciwko mandatom i nakazowi odstawienia instrumentów.

Jeszcze przed interwencją wiele osób nagrywało występ Romów, klaskało, wrzucało pieniądze do futerału muzyków i chętnie uczestniczyło w muzycznym tle spaceru. Po interwencji powstało jednak zupełnie inne napięcie – część turystów zaczęła wyrażać oskarżenia o niesprawiedliwe traktowanie, twierdząc, że straż reaguje selektywnie i nie zwraca uwagi na inne problemy na Krupówkach.

Państwo po prostu sobie grali, jeżeli ludziom by się to nie podobało, to nie wrzucaliby im pieniędzy. No i straż miejska potrafi tu przybiec, a kilkaset metrów dalej na jarmarku świątecznym właściciele straganu trzymają na mrozie małego psa jako atrakcję, który zamarza. I z tym straż już nic nie robi. Z drugiej strony Krupówek stoi codziennie miś, który zachowuje się jakby był "pod wpływem". Jest agresywny, zaczepia dzieci, później każe rodzicom płacić. Na to nikt nie reaguje. A do Romów przybiegli, jakby ktoś kogoś zabijał — mówiła mi jedna z turystek cytowana przez “Fakt”.

Takie słowa oddają frustrację części obecnych, którzy uważali, że działania straży były zbyt stanowcze. Tłum krzyczał i domagał się wyjaśnień, jednak ostatecznie muzycy po krótkiej chwili zaprzestali gry i oddalili się, a atmosfera na Krupówkach ponownie zaczęła się uspokajać.

Chociaż sprawa wydaje się już zakończona, konflikt pokazał, jak cienka jest granica między turystyczną atrakcją a codziennym porządkiem miejskim w Zakopanem – miejscu, które w tym sezonie zimowym przeżywa prawdziwe oblężenie.

Wybór Redakcji
Skoki narciarskie, kibice, skandal
Skandaliczne zachowanie polskich kibiców pod skocznią. Interweniowała policja
Pożar
Pożar hali pod Poznaniem. W akcji 50 zastępów straży. Szokujące, co znajdowało się w środku
Duda
Tłum ludzi mimo mrozu, a wśród nich Andrzej Duda. Wiemy, co się dzieje
Kamil Stoch
Przyszli pożegnać Stocha, a tu coś takiego. Kibice są wściekli, awantura w Zakopanem
Skandal podczas Orszaku Trzech Króli w Warszawie. X pod lawiną postów, w tle Para Prezydencka
Skandal podczas Orszaku Trzech Króli w Warszawie. X pod lawiną postów, w tle Para Prezydencka
Pożar
Kłęby dymu nad polską miejscowością, strażacy walczyli z słupem ognia! Tragiczny pożar stacji trasformatowej
GorąceTematy.pl
Obserwuj nas na: