Bus wjechał wprost pod pociąg. Dramat na przejeździe na Podlasiu. Pilna ewakuacja ludzi
Sekundy dzieliły go od tragedii. Na niestrzeżonym przejeździe kolejowym w Zastoczu pod Mońkami doszło do koszmarnego wypadku. Kierowca busa kurierskiego wjechał prosto pod rozpędzony pociąg relacji Białystok–Ełk. Siła uderzenia była potężna, a widok po zderzeniu mroził krew w żyłach. Mimo to kierowca przeżył. Policja mówi wprost: to było ogromne szczęście.
- Dramatyczne chwile na przejeździe w Zastoczu
- Bus zmiażdżony, pociąg uszkodzony. Co wydarzyło się po zderzeniu?
- „Nie wyhamowałem”. Policja bada przyczyny wypadku
Dramatyczne chwile na przejeździe w Zastoczu
Do niebezpiecznego zdarzenia doszło w poniedziałek, 12 stycznia, tuż po godzinie 11.00, w niewielkiej miejscowości Zastocze w województwie podlaskim. Na drodze pomiędzy Knyszynem Zamkiem a Krypnem Kościelnym bus firmy kurierskiej wjechał na przejazd kolejowy wprost pod nadjeżdżający pociąg osobowy Polregio.
Skład jechał z Białegostoku do Ełku. Maszynista nie miał żadnych szans na uniknięcie zderzenia. Potężna lokomotywa uderzyła w bok busa, który po chwili przewrócił się na bok. Na miejsce natychmiast skierowano służby ratunkowe, policję i straż pożarną.
— Dostaliśmy zgłoszenie, że na drodze pomiędzy miejscowościami Knyszyn Zamek a Krypno Kościelne pociąg relacji Białystok–Ełk uderzył w busa — przekazał mł. insp. Tomasz Krupa z Komendy Wojewódzkiej Policji w Białymstoku.
Bus zmiażdżony, pociąg uszkodzony. Co wydarzyło się po zderzeniu?
Widok po wypadku był przerażający. Bus leżał na boku, kompletnie zniszczony. Jego karoseria była powgniatana, a elementy pojazdu porozrzucane wokół torów. W pociągu pękła szyba, a skład nie mógł kontynuować dalszej jazdy.
Na szczęście, mimo ogromnej siły uderzenia, nikt z pasażerów pociągu nie odniósł obrażeń. W środku znajdowało się około 50 osób. Dla bezpieczeństwa wszyscy zostali ewakuowani i przewiezieni do świetlicy w Zastoczu, gdzie czekali na podstawiony transport zastępczy.
— Kierowca busa oraz maszynista byli trzeźwi — podkreślił rzecznik podlaskiej policji.
Uszkodzony skład Polregio musiał zostać odholowany, a ruch kolejowy na tej trasie był przez pewien czas wstrzymany.
„Nie wyhamowałem”. Policja bada przyczyny wypadku
Najbardziej poszkodowany w zdarzeniu był kierowca busa kurierskiego. Mężczyzna przeżył zderzenie z pociągiem, co wielu uznaje za prawdziwy cud. Z obrażeniami został przetransportowany do szpitala. Jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
Policja prowadzi czynności wyjaśniające okoliczności wypadku. Wstępne ustalenia wskazują na błąd kierowcy.
— Kierowca busa mówił policjantom, że nie wyhamował — przekazał mł. insp. Tomasz Krupa.
Funkcjonariusze badają, czy przyczyną mogła być nadmierna prędkość, warunki drogowe lub chwilowa nieuwaga. To kolejny groźny wypadek na przejeździe kolejowym, który pokazuje, jak niewiele potrzeba, by doszło do tragedii.
Gdyby pociąg uderzył w kabinę kierowcy pod innym kątem, skutki mogłyby być tragiczne. Tym razem los okazał się łaskawy. Policja apeluje o zachowanie szczególnej ostrożności na przejazdach kolejowych — nawet chwila nieuwagi może kosztować życie.