Była dokładnie 3 w nocy, kiedy się zaczęło. Katastrofalny pożar w Warszawie, 22 zastępy straży ratują ludzki dobytek
Tuż po godzinie 3:00 w nocy w rejonie targowiska przy ulicy Bakalarskiej w Warszawie doszło do potężnego pożaru trzech pawilonów handlowych. Ogień wciągnął metalowe konstrukcje i łatwopalne materiały, które znajdowały się w środku, a służby ratunkowe stanęły w obliczu dramatycznego wyzwania, by powstrzymać żywioł i uratować to, co da się uratować.
- Noc, ogień i 22 zastępy straży — przebieg akcji ratunkowej
- Poszkodowani, ewakuacje i straty — co wiadomo?
- Przyczyny pożaru: awaria czy podpalenie?
Noc, ogień i 22 zastępy straży — przebieg akcji ratunkowej
Tuż po godzinie 3:00 w nocy służby ratunkowe w Warszawie otrzymały zgłoszenie o pożarze na terenie targowiska przy ul. Bakalarskiej. Strażacy, którzy jako pierwsi dotarli na miejsce, zobaczyli rozwinięty ogień w pawilonach handlowych o łącznej powierzchni około 200 metrów kwadratowych — konstrukcje stalowe z częściowym wypełnieniem pianką poliuretanową były już objęte intensywnym spalaniem.
W akcji gaśniczej brały udział łącznie 22 zastępy straży pożarnej, w tym jednostki Państwowej oraz Ochotniczej Straży Pożarnej, a także Specjalistyczna Grupa Ratownictwa Chemiczno-Ekologicznego, która badała jakość powietrza i wspierała działania operacyjne. Strażacy od razu przystąpili do podawania prądów wody zarówno w natarciu na palący się obiekt, jak i w obronie na budynki sąsiednie, które były zagrożone rozprzestrzenieniem się ognia.
Działania były trudne — ogień w nocy, niskie temperatury i konstrukcja budynków utrudniały gaszenie. Strażacy pracowali intensywnie, a do rana na miejscu pozostawało jeszcze dziewięć zastępów, które prowadziły dogaszanie zarzewi ognia oraz prace rozbiórkowe w miejscu zniszczonych elementów. Ostatecznie działania ratownicze zakończono około godziny 10:40, po ponad siedmiu godzinach walki z ogniem.
Poszkodowani, ewakuacje i straty — co wiadomo?
Na chwilę obecną służby potwierdzają, że nikt nie został poważnie ranny w tym pożarze. Według informacji podawanych przez straż pożarną, w zdarzeniu nie odnotowano osób poszkodowanych i nie było konieczności przewożenia kogokolwiek do szpitala.
Strażacy podkreślali, że chociaż akcja była rozległa, dzięki szybkiej interwencji nie doszło do tragicznych w skutkach skutków dla ludzkiego zdrowia. Nie było także zgłoszeń dotyczących osób uwięzionych w objętych ogniem budynkach.
Jednak straty materialne są znaczące — trzy pawilony, w których sprzedawano kwiaty i dekoracje, zostały poważnie uszkodzone lub całkowicie zniszczone przez ogień. Ich zawartość uległa spaleniu, a właściciele będą zmuszeni liczyć straty po zakończeniu działań ratowniczych i formalnej ocenie.
Przyczyny pożaru: awaria czy podpalenie?
Na obecnym etapie śledztwa nie ma jeszcze oficjalnego potwierdzenia, co dokładnie było przyczyną pożaru. Policja i służby techniczne prowadzą ustalenia, analizując wszelkie możliwe scenariusze od awarii instalacji elektrycznej po inne czynniki, które mogły doprowadzić do zapalenia się pawilonów.
Według wstępnych ustaleń policyjnych najbardziej prawdopodobną przyczyną jest awaria instalacji elektrycznej w jednym z pawilonów, jednak dochodzenie trwa i nie można jeszcze wykluczyć innych hipotez.
To kolejny taki przypadek w tej części Warszawy — w nocy z 26 na 27 grudnia ubiegłego roku również doszło do pożaru kontenerów handlowych w tej samej okolicy, który zakończył się zatrzymaniem 36-letniego mężczyzny podejrzanego o podpalenie i usłyszeniem zarzutów niszczenia mienia.
Śledczy zapowiadają, że po zakończeniu ekspertyz technicznych i przesłuchaniach świadków przekazane zostaną bardziej szczegółowe informacje o przyczynach wybuchu tego dramatycznego pożaru.