Ciężarówka silnie uderzyła w osobówkę. Zablokowano dwa pasy ruchu. Policja apeluje
Chwila zamieszania na jednej z najruchliwszych tras w stolicy wystarczyła, by samochody stanęły w miejscu. Kierowcy jadący przez południową Warszawę nagle znaleźli się w długim zatorze, a przyczyna okazała się bliżej, niż się spodziewali.
- Zderzenie na trasie. Dwa pasy nagle zniknęły
- Interwencja służb i dobra wiadomość dla kierowców
- Utrudnienia minęły, ale apel pozostaje aktualny
Zderzenie na trasie. Dwa pasy nagle zniknęły
Do zdarzenia doszło na trasie S2, na wysokości ulicy Złote Łany, na odcinku prowadzącym od Puławskiej w kierunku Alei Krakowskiej w Warszawie. Jak wynika z informacji przekazanych przez Miejskiego Reportera, zderzyły się tam samochód ciężarowy oraz osobowa mazda. Kolizja miała miejsce w newralgicznym punkcie, co niemal natychmiast przełożyło się na poważne utrudnienia w ruchu.
Początkowo sytuacja wyglądała groźnie. Zablokowane zostały dwa pasy ruchu w kierunku Konotopy, a korek zaczął szybko narastać od strony Ursynowa. Kierowcy relacjonowali nagłe hamowanie i brak możliwości zmiany pasa. Przez kilka minut nie było jasne, czy w zdarzeniu są osoby poszkodowane, co tylko potęgowało napięcie na trasie.
Na miejsce wezwano służby ratunkowe, w tym straż pożarną oraz zespół ratownictwa medycznego. Ruch został zabezpieczony, a sytuacja na drodze była na bieżąco monitorowana.
Interwencja służb i dobra wiadomość dla kierowców
Po przyjeździe straży pożarnej i ratowników okazało się, że mimo groźnie wyglądającego zderzenia nikt nie odniósł obrażeń. To informacja, która uspokoiła zarówno uczestników kolizji, jak i setki kierowców stojących w korku. Służby szybko przystąpiły do działań mających na celu udrożnienie trasy.
Pojazdy biorące udział w kolizji zostały przestawione na pobocze, co pozwoliło stopniowo przywracać przejezdność. Jak przekazano około godziny 12:20, ruch w kierunku Alei Krakowskiej zaczął się normalizować, a korek od strony Ursynowa powoli się rozładowywał.
Policja i służby drogowe apelowały do kierowców o zachowanie ostrożności i stosowanie się do poleceń wydawanych na miejscu. Choć zdarzenie zakończyło się bez rannych, pokazało, jak szybko na ruchliwej trasie może dojść do paraliżu komunikacyjnego.
Utrudnienia minęły, ale apel pozostaje aktualny
Kolizja na S2 to kolejny przykład, jak niewielkie zdarzenie drogowe może w krótkim czasie wpłynąć na płynność ruchu w całej części miasta. Trasa ta jest jednym z głównych połączeń południowej Warszawy, a każda blokada pasów niemal natychmiast powoduje długie zatory.
Choć sytuacja została już opanowana, służby przypominają o zachowaniu bezpiecznych odstępów i dostosowaniu prędkości do warunków na drodze. Szczególnie w godzinach okołopołudniowych i popołudniowych natężenie ruchu na S2 jest bardzo duże, co zwiększa ryzyko kolizji.
Tym razem skończyło się na stratach materialnych i chwilowym stresie. Dla wielu kierowców była to jednak kolejna lekcja, że nawet krótka chwila nieuwagi na trasie szybkiego ruchu może sparaliżować ruch i stworzyć niebezpieczną sytuację dla setek osób.