Wydarzenia Gwiazdy Dieta Finanse Zdrowie
Obserwuj nas na:
GorąceTematy.pl > Wydarzenia > Dlaczego Semirunnij niósł polską flagę? Znamy kulisy wyboru chorążych
Anna Kobryń
Anna Kobryń 22.02.2026 21:17

Dlaczego Semirunnij niósł polską flagę? Znamy kulisy wyboru chorążych

Dlaczego Semirunnij niósł polską flagę? Znamy kulisy wyboru chorążych
Fot. Wojciech Olkusnik/East News

Ceremonia zamknięcia zimowych igrzysk odbyła się w niedzielę 22 lutego o godz. 20.30 w Weronie. Biało-czerwoną flagę podczas uroczystości poniosą Władimir Semirunnij i Gabriela Topolska. Wybór chorążych wzbudził duże zainteresowanie, zwłaszcza że decyzja zapadła w szczególnych okolicznościach.

  • Debiutanci i medalista - taki był klucz
  • „Jeszcze rano o niczym nie wiedziałem”
  • Decyzja bez podtekstów

Debiutanci i medalista - taki był klucz

Uroczystość zamknięcia igrzysk rozpocznie się w antycznym amfiteatrze w Werona, a reprezentację Polski poprowadzą Władimir Semirunnij oraz Gabriela Topolska. Semirunnij wywalczył w trakcie tych igrzysk srebrny medal olimpijski w biegu na 10 000 metrów i jest jedynym polskim medalistą, który pozostanie w wiosce olimpijskiej do samego końca zmagań.

 Jak podkreślił szef misji olimpijskiej Konrad Niedźwiedzki, wybór był podyktowany przede wszystkim względami sportowymi i organizacyjnymi. Część zawodników zakończyła już udział w igrzyskach i wróciła do kraju, co naturalnie ograniczyło grono kandydatów. Postawiono więc na połączenie młodości i olimpijskiego sukcesu - debiutantów, wśród których znalazł się medalista.

Oboje są debiutantami. W dodatku Władimir jest jedynym polskim medalistą, który będzie obecny na ceremonii zamknięcia. Część zawodników już wyjechała, więc wybór nie był bardzo szeroki. Mamy debiutantów i mamy medalistę. Taka była nasza decyzja - powiedział Niedźwiecki w rozmowie z “Faktem”.

„Jeszcze rano o niczym nie wiedziałem”

Sam Semirunnij przyznał, że informacja o wyróżnieniu była dla niego całkowitym zaskoczeniem. Jeszcze w sobotę rano koncentrował się wyłącznie na starcie i odbiorze sprzętu, gdy w pokoju trenera usłyszał od Niedźwiedzkiego, że to właśnie on poniesie flagę podczas ceremonii zamknięcia. 

Jak relacjonował, najpierw musiał poradzić sobie ze stresem związanym z rywalizacją, a dopiero potem mógł pozwolić sobie na myślenie o symbolicznym momencie wyjścia z biało-czerwoną. Podkreślił, że traktuje to jako wyjątkowe podziękowanie ze strony Polski – najpierw on mógł odwdzięczyć się medalem, teraz reprezentacja wyróżniła go w tak szczególny sposób.

To coś niesamowitego. Najpierw ja mogłem podziękować Polsce, zdobywając medal, a teraz czuję, że Polska podziękowała mnie, wybierając mnie na chorążego. To naprawdę wspaniałe uczucie. Dziękuję za to wyróżnienie. Jeszcze w sobotę rano o niczym nie wiedziałem. Wszedłem do pokoju trenera odebrać łyżwy, już byłem zestresowany startem. Siedział tam Konrad Niedźwiedzki (szef misji olimpijskiej — red.) i mówi: "Wiesz, że będziesz chorążym?". Pomyślałem wtedy: "najpierw trzeba przeżyć ten start, a potem będzie piękny moment z flagą na zamknięciu - powiedział portalowi zawodnik. 

Decyzja bez podtekstów

W przestrzeni publicznej pojawiły się pytania, czy wybór Semirunnija miał dodatkowy wymiar symboliczny. Szef misji stanowczo jednak zaznaczył, że nie kierowano się jego pochodzeniem ani żadnymi względami pozasportowymi. 

Najważniejszym argumentem był fakt, że jest medalistą olimpijskim i jedynym z polskich medalistów obecnym na ceremonii zamknięcia. Z kolei wybór Topolskiej miał podkreślić rolę młodego pokolenia sportowców, którzy dopiero rozpoczynają swoją olimpijską drogę. Tym samym reprezentację Polski w Weronie poprowadzi duet łączący sukces i debiut, doświadczenie startowe z nową energią, która ma budować przyszłość kadry.

Wybór Redakcji
GorąceTematy.pl
Obserwuj nas na: