Dramat pod Zamościem. Runął nagle na ziemię. Paralotniarz w ciężkim stanie
Niecodzienny dramat rozegrał się w niedzielne popołudnie nad Zamościem. Nagle z nieba runął paralotniarz, a świadkowie nie kryli przerażenia. Doznał poważnych obrażeń i natychmiast wezwano służby ratunkowe.
- Spadek z wysokości i dramatyczna akcja ratunkowa
- Zaangażowanie służb i walka o życie
- Skutki wypadku dla okolicznych mieszkańców
Spadek z wysokości i dramatyczna akcja ratunkowa
Do wypadku doszło około godziny 14:30 w miejscowości Gorajec-Zastawie. 57-letni paralotniarz nagle stracił kontrolę nad sprzętem i runął na pole. Na miejsce błyskawicznie przybyły zespoły ratownictwa medycznego, które natychmiast przystąpiły do udzielania pierwszej pomocy.
Sytuacja była dramatyczna - ranny mężczyzna doznał poważnych obrażeń, które wymagały transportu śmigłowcem LPR do szpitala w Lublin. Funkcjonariusze i strażacy musieli przygotować bezpieczne lądowisko dla maszyny, a w tym czasie ruch na krajowej drodze nr 74 został całkowicie wstrzymany. Blokada trwała około dwóch godzin, co spowodowało duże utrudnienia dla kierowców w regionie.
Zaangażowanie służb i walka o życie
W akcji ratunkowej uczestniczyło pięć zastępów Państwowej i Ochotniczej Straży Pożarnej, które przez pięć godzin zabezpieczały teren, udzielały pomocy poszkodowanemu i współpracowały z ratownikami medycznymi.
Podkom. Dorota Krukowska-Bubiło z Komendy Miejskiej Policji w Zamościu przekazała, że ranny mieszkaniec województwa podkarpackiego był przytomny, a jego życiu na szczęście nie zagraża już bezpośrednie niebezpieczeństwo.
Teraz śledczy rozpoczną szczegółowe czynności, mające wyjaśnić dokładne okoliczności dramatycznego wypadku. Pojawiły się już pierwsze pytania o stan techniczny paralotni oraz doświadczenie pilota, a także o warunki pogodowe w chwili zdarzenia.
Skutki wypadku dla okolicznych mieszkańców
Wypadek paralotniarza sparaliżował lokalny ruch i wywołał duże emocje wśród mieszkańców Gorajca-Zastawie i okolic. Kierowcy zmuszeni byli do korzystania z objazdów, a świadkowie wydarzenia relacjonowali przerażające sceny, gdy mężczyzna runął z wysokości.
Akcja pokazała jednak sprawność służb ratowniczych, które w szybkim tempie udzieliły pomocy i zabezpieczyły teren. W regionie pojawiło się też ostrzeżenie dla innych paralotniarzy i miłośników sportów ekstremalnych - bezpieczeństwo i kontrola nad sprzętem są absolutnie kluczowe.