Wydarzenia Gwiazdy Finanse Zdrowie
Obserwuj nas na:
GorąceTematy.pl > Wydarzenia > Dramat w polskim mieście. Dwie osoby wpadły do stawu
Kacper  Jozopowicz
Kacper Jozopowicz 30.12.2025 21:07

Dramat w polskim mieście. Dwie osoby wpadły do stawu

Dramat w polskim mieście. Dwie osoby wpadły do stawu
Fot. Canva

W niewielkim Radzewie ciszę przerwały syreny. Wieczorny spacer zamienił się w wyścig z czasem, a miejscowy staw — w scenę, na której rozgrywa się walka o życie. O kulisach akcji ratunkowej mówi się szeptem, a pytania mnożą szybciej niż odpowiedzi.

  • Alarm w Radzewie. Co przerwało spokojny wieczór?
  • Spacer, który zamienił się w dramat
  • Akcja ratunkowa nad stawem – liczyły się minuty

Chwila nieuwagi, cienki lód, wielka mobilizacja

Radzewo zna ten staw od lat — latem wędkarze, zimą ostrożne kroki po tafli. Tego wieczoru rutyna pękła jak lód przy brzegu. Według wstępnych ustaleń kobieta z 7-letnim synem mogła wejść na zamarzniętą powierzchnię. 

Tafla nie wytrzymała i oboje zniknęli pod wodą. Służby zostały zaalarmowane błyskawicznie, a wiejska droga w kilka minut zamieniła się w pas startowy dla ratowników. W ruch poszły latarki, bosaki i termiczne koce — wszystko, co w takich chwilach liczy się najbardziej: sekundy, współpraca i zimna krew. Hasło „Radzewo wypadek” rozniosło się po sieci jak iskra, a mieszkańcy stanęli z boku w milczeniu, by nie przeszkadzać.

Co było dalej?

Minuty, które ważą najwięcej

Jak ustalił „Fakt”, zgłoszenie wpłynęło we wtorek 30 grudnia około 18:30. O 19:00 ratownikom udało się wydobyć z wody matkę, a około 19:30 — jej 7-letniego syna. Obu natychmiast podjęto reanimację. Na miejscu działali strażacy z powiatów poznańskiego i śremskiego oraz grupa wodno-nurkowa z JRG 1 w Poznaniu. Rzecznik wielkopolskich strażaków, mł. asp. Martin Halasz, potwierdził sekwencję czynności — od przeszukania przerębla po działania resuscytacyjne. Wstępna hipoteza jest brutalnie prosta: cienki lód, który „trzyma” przy brzegu, parę metrów dalej bywa zdradliwy jak dywan wyciągany spod nóg. Tyle wystarczyło, by zamienić zimowy wieczór w dramat. Źródła na miejscu podkreślają, że akcję utrudniał mróz i ciemność, a mimo to łańcuch ratunkowy zadziałał jak w podręczniku.

To te minuty decydują: ile czasu pod wodą? Jak szybko rozpoczęto masaż serca? Termika wody kontra termika ciała — liczby są bezlitosne, ale i tu zdarzają się medyczne „cuda”, gdy hipotermia spowalnia metabolizm i daje organizmowi dodatkowe okienko. Strażacy mówią o pełnej koncentracji: jeden zespół pracuje przy przeręblu, drugi przygotowuje sprzęt do ogrzewania, trzeci zabezpiecza dojazd karetek.

Co dalej: pytania, odpowiedzialność i zimowa lekcja dla wszystkich

Po takiej nocy Radzewo będzie mówić o jednym: czy na stawie były tablice ostrzegawcze, czy ktoś widział pierwsze pęknięcia lodu, czy można było zapobiec tragedii. Policja i prokuratura standardowo sprawdzą przebieg zdarzeń, a biegli ocenią grubość lodu oraz warunki na miejscu. Lokalna społeczność już organizuje wsparcie psychologiczne dla świadków — bo widok migających lampek ratowniczych i ciche komendy zostaje w głowie na długo. 

To również moment na proste wnioski: lód „pod domem” bywa bardziej zdradliwy niż ten na miejskim lodowisku; „paparazzi” codzienności — smartfony — zamiast filmować, lepiej niech wybierają numer alarmowy 112 (jednolity numer ratunkowy). Jeśli potwierdzi się wersja o załamaniu lodu tuż przy brzegu, ta historia stanie się mroźnym przypomnieniem, że zima nie wybacza drobnych błędów.

Wybór Redakcji
zmęczenie
Te sygnały mówią, że żyjesz w wysoko funkcjonującej depresji. Nie bagatelizuj
niebezpieczne objawy nadciśnienia
Najgroźniejsze objawy nadciśnienia. Gdy się pojawią, wzywaj karetkę
nogi
To nie jest błahy defekt kosmetyczny. Tak objawia się miażdżyca
badanie ciśnienia
Nigdy, przenigdy nie jedz przy nadciśnieniu. To może wykończyć
pomiar ciśnienia
Ten puls jest śmiertelnie niebezpieczny. Jeśli masz taki pomiar, wzywaj karetkę
woda, ołów
Norma ołowiu przekroczona trzykrotnie. Mieszkańcy trzech miejscowości pili wodę z ołowiem
Wybór Redakcji
GorąceTematy.pl
Obserwuj nas na: