Wydarzenia Gwiazdy Finanse Zdrowie
Obserwuj nas na:
GorąceTematy.pl > Wydarzenia > Dramatyczna akcja pod Suwałkami. Zaginięcie schorowanego 40-latka. Przejmujący finał poszukiwań
Anna Kobryń
Anna Kobryń 24.02.2026 07:28

Dramatyczna akcja pod Suwałkami. Zaginięcie schorowanego 40-latka. Przejmujący finał poszukiwań

Dramatyczna akcja pod Suwałkami. Zaginięcie schorowanego 40-latka. Przejmujący finał poszukiwań
Fot. Canva

Kilka godzin niepewności, narastający chłód i wyścig z czasem. Służby zostały postawione w stan najwyższej gotowości, a każda minuta miała ogromne znaczenie. To, co wydarzyło się późnym popołudniem, poruszyło lokalną społeczność.

  • Ślad urwał się nagle
  • 59 strażaków i drony w akcji
  • Przejmujący finał przy skraju bagna

Ślad urwał się nagle

Piątkowe popołudnie, 20 lutego. Do służb wpłynęło zgłoszenie, które natychmiast uruchomiło szeroko zakrojoną akcję. Czas nie działał na korzyść zaginionej osoby, a warunki terenowe zapowiadały poważne wyzwanie. Zapadający zmrok i niska temperatura sprawiały, że każda chwila zwłoki mogła mieć dramatyczne konsekwencje.

Zgłoszenie o zaginięciu schorowanego około 40-letniego mężczyzny wpłynęło o godz. 15.54 do Komenda Miejska Państwowej Straży Pożarnej w Suwałkach. Mężczyzna wyszedł z domu w okolicach Bakałarzewo i skierował się w stronę pobliskiego jeziora. W pewnym momencie ślad po nim się urwał.

Sytuacja była poważna - niska temperatura i długie przebywanie na zewnątrz mogły doprowadzić do wychłodzenia organizmu. Strażacy podkreślali, że trzeba działać szybko i zdecydowanie.

59 strażaków i drony w akcji

Do poszukiwań skierowano 13 pojazdów i 59 strażaków. W działania włączyła się także Mazurska Grupa Poszukiwawczo-Ratownicza z Olecka. Akcję wspierały trzy drony, a także przewodnik z psem tropiącym z policji. Całość była koordynowana przy użyciu specjalistycznego oprogramowania SIRON.

Podczas poszukiwań wykorzystano trzy drony oraz przewodnika z psem tropiącym. Działania koordynowano przy użyciu oprogramowania SIRON - przekazał mł. bryg. Michał Poradowski z suwalskiej straży pożarnej.

Warunki nie sprzyjały ratownikom. Teren w pobliżu jeziora jest trudny, miejscami podmokły i zalesiony. Z każdą minutą robiło się coraz ciemniej, a temperatura spadała. Strażacy wiedzieli, że w takich okolicznościach hipotermia może nastąpić bardzo szybko.

Przejmujący finał przy skraju bagna

Przełom nastąpił po około półtorej godziny intensywnych działań. Dzięki odnalezieniu śladów i podjęciu tropu przez psa policyjnego udało się zlokalizować zaginionego. Mężczyzna znajdował się na skraju bagna, z dala od zabudowań.

Wychłodzony, w pozycji siedzącej, znajdował się na skraju bagna - relacjonował oficer suwalskiej straży pożarnej w rozmowie z “Faktem”. 

Widok był przejmujący. Każda kolejna minuta mogła pogorszyć jego stan.

Na miejsce natychmiast wezwano zespół ratownictwa medycznego. 40-latek trafił pod opiekę medyków. Na szczęście został odnaleziony na czas. Ta akcja pokazała, jak ogromne znaczenie ma szybka reakcja służb oraz współpraca straży, policji i ratowników. Dzięki ich determinacji dramatyczna historia zakończyła się szczęśliwie.

Anna Kobryń
O autorze
Anna Kobryń
Redaktor GorąceTematy
Zobacz wszystkie artykuły autora >
Wybór Redakcji
Tragedia na turnusie rehabilitacyjnym. 12 dzieci w szpitalu przez jeden błąd
Fatalny błąd na turnusie rehabilitacyjnym. 12 dzieci trafiło do szpitala
Co się dzieje z ciałem po śmierci?
Co naprawdę dzieje się z ciałem po śmierci? Naukowcy ujawniają zaskakujący fakt
Pogrzeb
"Czy zmarły może nas skrzywdzić?". Duchowny odpowiada na pytanie, które nurtuje tysiące ludzi
Objaw Franka – nietypowy sygnał na uchu, który może ostrzegać przed chorobą serca
Masz taką zmarszczkę na uchu? To może być objaw Franka i sygnał zbliżającego się zawału
Robert Wadlow
Był najwyższym człowiekiem w historii. To nieprawdopodobne, ile mierzył
wc
Nigdy nie rób tego w łazience. Ten jeden ruch odpala ukrytego tętniaka
Wybór Redakcji
GorąceTematy.pl
Obserwuj nas na: