Dwie dawki nie zakończyły sprawy kobiety z Tennessee. Co teraz się z nią stanie?
Sprawa Christy Gail Pike, skazanej w Stanach Zjednoczonych za brutalne zabójstwo studentki, przybrała nieoczekiwany obrót. Choć Sąd Najwyższy USA zgodził się na wykonanie kary śmierci, sama procedura nie przebiegła zgodnie z planem. Według relacji obrońców kobieta przeżyła podanie dwóch dawek środków egzekucyjnych i wymagała pilnej pomocy medycznej.
Historia miała zakończyć się w więzieniu w Nashville, gdzie zaplanowano wykonanie wyroku orzeczonego jeszcze w latach 90. Zanim jednak doszło do egzekucji, pojawiła się przeszkoda prawna. Sąd apelacyjny zdecydował o czasowym wstrzymaniu procedury, a następnie Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych uchylił tę decyzję. Ostatecznie podjęta próba zakończyła się niepowodzeniem, a władze musiały wezwać pomoc medyczną.
Najpierw sąd wstrzymał egzekucję. Potem zapadła decyzja Sądu Najwyższego
Christa Gail Pike miała zostać stracona 30 września 2026 roku w zakładzie karnym o zaostrzonym rygorze w Nashville. Wykonanie wyroku nie było jednak przesądzone aż do ostatnich godzin przed planowaną procedurą. Federalny sąd apelacyjny stosunkiem głosów dwa do jednego zdecydował o jej czasowym wstrzymaniu.
Powodem były wątpliwości dotyczące tego, czy podczas wcześniejszego postępowania odpowiednio rozpatrzono informacje o możliwym wykorzystywaniu seksualnym Pike w dzieciństwie. Obrona od lat podnosiła okoliczności związane z jej przeszłością oraz stanem psychicznym, argumentując, że powinny mieć znaczenie dla oceny sprawy.
Władze Tennessee zakwestionowały jednak decyzję o odroczeniu egzekucji i zwróciły się do Sądu Najwyższego USA. Ten uchylił wstrzymanie, umożliwiając kontynuowanie procedury. W rezultacie przygotowania do wykonania kary śmierci ruszyły ponownie.
W środę wieczorem rozpoczęto podawanie środków egzekucyjnych. Według relacji przedstawionych przez obrońców po dwóch dawkach Pike nadal oddychała. Świadkowie mieli słyszeć również odgłosy przypominające chrapanie. Prawnicy poinformowali następnie, że kobieta nie została uznana za zmarłą.
Władze więzienne zarządziły udzielenie jej pomocy i transport do placówki medycznej. W ten sposób egzekucja, która miała zakończyć sprawę trwającą ponad trzy dekady, przerodziła się w sytuację wymagającą pilnej interwencji lekarzy.
Christa Pike została skazana za zabójstwo 19-letniej studentki
Sprawa Pike sięga stycznia 1995 roku. Kobieta miała wówczas 18 lat. Ofiarą była Colleen Slemmer, 19-letnia studentka, którą zwabiono do zalesionego miejsca w Knoxville w stanie Tennessee. Według ustaleń śledczych w zdarzeniu uczestniczyli również chłopak Pike oraz jej znajoma.
Tłem zbrodni miała być zazdrość. Pike podejrzewała, że Slemmer interesuje się jej partnerem. Spotkanie, które odbyło się w odosobnionym miejscu, przerodziło się w brutalny atak. Ustalono, że ofiara była torturowana, a na jej ciele wyryto pentagram. Kobieta została następnie zabita uderzeniem fragmentem asfaltu. Szczegóły sprawy szeroko opisywano w amerykańskich mediach.
W 1996 roku Pike skazano na karę śmierci. Jej ówczesny chłopak, który miał 17 lat w chwili zbrodni, otrzymał inną karę. Pike pozostała jedyną osobą w tej sprawie, wobec której utrzymano wyrok śmierci.
Przez kolejne lata jej obrońcy wskazywali na okoliczności dotyczące dzieciństwa, zdrowia psychicznego i wieku, w którym popełniła przestępstwo. Wniosek o ułaskawienie nie został jednak uwzględniony przez gubernatora Tennessee Billa Lee. Władze stanowe podtrzymały decyzję o wykonaniu wyroku, a termin egzekucji wyznaczono na 30 września 2026 roku.
Gdyby procedura przebiegła zgodnie z planem, Pike byłaby pierwszą kobietą straconą w Tennessee od ponad dwóch stuleci. To właśnie połączenie wyjątkowo brutalnego charakteru zbrodni, długoletniego postępowania i okoliczności podnoszonych przez obronę sprawiło, że przypadek przyciągnął uwagę opinii publicznej.
Nieudana egzekucja wywołała pytania o procedury
Po tym, jak Pike przeżyła podanie dwóch dawek środków egzekucyjnych, sprawa wykroczyła poza sam wymiar prawny. Pojawiły się pytania o przebieg procedury, skuteczność zastosowanych substancji oraz sposób reagowania na komplikacje.
Robin M. Maher, dyrektorka Centrum Informacyjnego o Karze Śmierci, określiła przypadek jako wyjątkowy i bezprecedensowy. Wcześniej zdarzało się, że egzekucje nie dochodziły do skutku z powodu problemów ze znalezieniem żyły umożliwiającej podanie preparatu. Według wypowiedzi przytoczonej w materiale ta sytuacja różniła się jednak od znanych przypadków, ponieważ Pike przeżyła podanie środków egzekucyjnych.
Stanowy departament więziennictwa przekazał, że podczas wykonywania wyroku zastosowano obowiązujący protokół zatwierdzony przez prokuratora generalnego. Jednocześnie Pike przewieziono do szpitala. Według informacji opublikowanych 1 października jej prawnicy przekazali, że kobieta pozostaje przy życiu i otrzymuje ratującą życie pomoc medyczną. Jej dalsze rokowania nie były wówczas znane.
Do sprawy odniósł się również gubernator Tennessee Bill Lee. Po nieudanej egzekucji zdecydował o wstrzymaniu pozostałych egzekucji zaplanowanych w stanie do końca 2026 roku i zarządzeniu niezależnego przeglądu, który ma wyjaśnić przebieg wydarzeń.
Przypadek Christy Pike ponownie skierował uwagę na sposób wykonywania kary śmierci w Stanach Zjednoczonych. Z jednej strony pozostaje sprawa brutalnego zabójstwa Colleen Slemmer i wyroku utrzymywanego przez dziesięciolecia. Z drugiej – pytania o skuteczność i bezpieczeństwo procedur stosowanych przez państwo. Na 2 października 2026 roku nie było jeszcze publicznie znanego rozstrzygnięcia, które wyjaśniałoby wszystkie przyczyny niepowodzenia egzekucji ani przesądzało, jakie dalsze decyzje zostaną podjęte w sprawie Pike.