IMGW ostrzega przed intensywnymi opadami. Możliwe nawet 60 cm śniegu
Zima pokazała swoje najostrzejsze oblicze — nadciąga fala bardzo intensywnych opadów śniegu i silnego wiatru. Synoptycy biją na alarm, a służby ostrzegają: to nie będą zwykłe opady, ale pogodowe uderzenie, które może zaskoczyć nawet tych, którzy mają doświadczenie z zimą.
- Pogodowe uderzenie zimy
- Alarm synoptyków i służb
- Możliwe skutki żywiołu
Gdzie sypnie najbardziej?
Województwa, które znalazły się pod czerwonym i pomarańczowym alarmem pogodowym Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej (IMGW), to przede wszystkim Zachodniopomorskie i Pomorskie — tam prognozowane są najintensywniejsze opady śniegu i najgorsze warunki drogowe.
W tych regionach wydano ostrzeżenia najwyższego, trzeciego stopnia (czyli tzw. czerwony alert) w kilku powiatach: koszalińskim (wraz z miastem Koszalin), sławieńskim, słupskim (wraz z miastem Słupsk), bytowskim oraz lęborskim. W tych miejscach pokrywa śnieżna ma wzrosnąć o 30–50 cm, a lokalnie nawet do około 60 cm w najbliższych dniach.
To oznacza realne ryzyko chaosu komunikacyjnego, ograniczonej widoczności, zawiei i możliwych przerw w dostawie prądu — ostrzegają służby.
To jednak nie wszystko. Szykują się kolejne zagrożenia.
Kolejne regiony i skala zagrożenia
Alarm Rządowego Centrum Bezpieczeństwa (RCB) pokrywa też inne powiaty w tych dwóch województwach, w tym m.in.:
woj. zachodniopomorskie: powiaty białogardzki, gryficki, kołobrzeski, Koszalin, koszaliński, sławieński;
woj. pomorskie: powiaty bytowski, Gdynia, kartuski, lęborski, pucki, Słupsk, słupski, wejherowski.
Na tych terenach prognozowane warunki to nie tylko śnieg — to również zamiecie śnieżne i wichury z wiatrem osiągającym w porywach nawet do 85 km/h, co może doprowadzić do tworzenia się zaspy i dodatkowych utrudnień na drogach.
Poza obszarami z czerwonym alertem, IMGW utrzymuje także ostrzeżenia niższego stopnia dla szerokiej części północno-zachodniej Polski — tam spodziewane są opady o umiarkowanym i silnym natężeniu powodujące przyrost pokrywy śnieżnej od 10 do nawet 40 cm.
Co to oznacza dla mieszkańców i kierowców
Tak intensywna fala śnieżyc może spowodować poważne utrudnienia w ruchu drogowym i kolejowym. Już teraz służby drogowe i ratownicze zwiększyły gotowość, a kierowcy są proszeni o ograniczenie podróży do niezbędnego minimum.
Synoptycy podkreślają, że to nie tylko kwestia liczby centymetrów śniegu — wiatr i spadające temperatury znacznie utrudniają odśnieżanie i zwiększają ryzyko zasp oraz oblodzeń. Uspokojenie pogody ma nadejść dopiero w kolejnych dniach, gdy fronty słabną, ale najbliższe 48–72 godziny będą kluczowe dla bezpieczeństwa na drogach i funkcjonowania służb.