Jak doszło do śmierci 19-letniego Olka? Są szczegóły akcji służb
W Grudziądzu wraca głośna sprawa śmierci 19-letniego Olka, do której doszło 4 stycznia 2024 roku po policyjnej interwencji i tragicznej akcji służb ratunkowych. Po ukazaniu materiału w programie Uwaga! TVN, dziennikarz Tomasz Patora ujawnił nagrania i zeznania, które wskazują na poważne błędy w udzielaniu pomocy, które mogły przesądzić o śmierci nastolatka.
- Policyjny pościg
- Kontrowersyjne nagrania z karetki
- Dalsze postępowania w sprawie śmierci Olka
Policyjny pościg
Do tragicznych wydarzeń doszło, gdy policjanci z bydgoskiej prewencji zauważyli dwóch młodych mężczyzn przechodzących obok przejścia dla pieszych. Obaj zaczęli uciekać na widok radiowozu, a jeden z nich, 19-letni Olek, próbując przeskoczyć przez ogrodzenie liceum, nadział się na metalowe pręty i doznał poważnej rany tętnicy udowej.
Z relacji Patory wynika, że powiadomienie dyżurnego i wezwanie karetki nie przebiegało sprawnie, a policjanci i dyspozytor „gubili się” w ocenie sytuacji, zamiast natychmiast skupić się na ratowaniu życia poszkodowanego chłopaka. Siostra Olka w reportażu mówiła, że mogli go po prostu wziąć z zimnej trawy i zawieźć do szpitala, co jej zdaniem, mogłoby uratować mu życie.
Kontrowersyjne nagrania z karetki
Kluczowym elementem reportażu były ujęcia z kamer policjantów oraz monitoringu karetki, na których słychać, jak Olek błaga o pomoc, mówi że nie może oddychać oraz prosi o tlen. Według materiału, ratownicy medyczni nie reagowali na jego prośby, a gdy chłopak przestał oddychać tlen podano mu do przełyku zamiast do tchawicy.
Widać także, że karetka jechała bez sygnałów świetlnych i dźwiękowych. Po emisji reportażu dyrekcja Regionalnego Szpitala Specjalistycznego w Grudziądzu rozwiązała umowy z personelem, który przyjechał do Olka. W oświadczeniu placówka przekazała, że decyzja ma charakter organizacyjny i dotyczy sposobu zachowania wobec pacjenta, a nie aspektów medycznych czy prawnych.
Prokuratura Okręgowa w Toruniu oskarżyła trzech lekarzy o narażenie Aleksandra S. na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia poprzez wykonanie nieprawidłowych czynności medycznych. Akt oskarżenia przewiduje karę grzywny, ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do roku.
Dalsze postępowania w sprawie śmierci Olka
Śmierć Olka wywołała duże poruszenie w Grudziądzu. Mieszkańcy oraz przyjaciele zmarłego organizują Marsz dla Olka, który odbędzie się 24 stycznia, by upamiętnić chłopaka, domagać się wyjaśnień i sprawiedliwości oraz zwrócić uwagę na konieczność pełnego wyjaśnienia tej sprawy.
Organizatorzy podkreślają, że marsz ma mieć pokojowy charakter, a uczestnicy proszeni są o zachowanie kultury i niesienie zniczy. Po emisji reportażu prezydent Grudziądza zapowiedział też kontrolę w szpitalu oraz powołanie konsultanta ds. praw pacjentów, sygnalizując, że odpowiedzialni za fatalne działania służb powinni zostać pociągnięci do odpowiedzialności.