Karambol na 7 samochodów. Droga zablokowana. Wielu rannych
O świcie spokojna trasa zamieniła się w pole chaosu – zderzenie kilku aut rozerwało rutynę podróży i w jednej chwili postawiło służby ratunkowe w stan najwyższej gotowości. Krzyki, rozbite pojazdy i zablokowana droga przypominają, jak krucha jest codzienność za kierownicą.
- Jak doszło do tragedii?
- Pierwsze informacje i działania ratunkowe
- Dramatyczne informacje o rannych
Jak doszło do tragedii?
W sobotę, 21 lutego 2026 roku, tuż po godzinie 9:00 doszło do poważnego wypadku drogowego na ekspresowej trasie S3 w województwie dolnośląskim – na wysokości węzła Głogów Południe. Według ustaleń na miejscu zdarzenia zderzyło się aż siedem pojazdów, w tym pięć samochodów osobowych oraz dwie ciężarówki.
Do wypadku doszło na 253. kilometrze jezdni, między węzłami Głogów Południe i Polkowice Północ. Ruch w kierunku Zielonej Góry został całkowicie zablokowany, a w stronę Legnicy odbywał się wyłącznie pasem awaryjnym, co natychmiast spowodowało potężne korki i paraliż trasy.
Wstępne informacje wskazują, że brało udział wiele pojazdów, co może świadczyć o tzw. „karambolu”: łańcuchowej kolizji, w której jedno zdarzenie doprowadziło do kolejnych uderzeń i rozbitych aut. Sytuacja była poważna – świadkowie mówią o porozrzucanych elementach karoserii i płynach technicznych na całej szerokości jezdni, zmuszając służby do maksymalnego zaangażowania. Chociaż dokładne przyczyny zdarzenia są jeszcze ustalane, tragedia pokazała, jak szybko codzienna podróż może zamienić się w dramat.
Pierwsze informacje i działania ratunkowe
Na miejscu natychmiast pojawiły się jednostki ratownicze: straż pożarna, zespoły ratownictwa medycznego, policja oraz służby drogowe. Jak poinformowała Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad, ruch na trasie S3 został sparaliżowany – jezdnia w kierunku Zielonej Góry była całkowicie zablokowana, a utrudnienia mogły trwać nawet około trzech godzin.
Policja i służby ratunkowe zabezpieczały teren, kierując ruchem i organizując objazdy. W pierwszych godzinach od momentu wypadku funkcjonariusze pracowali nad odwożeniem rannych oraz usuwaniem wraków z jezdni, aby umożliwić przywrócenie przejezdności trasy. Wstępne działania skupiały się również na ustaleniu dokładnej sekwencji zdarzeń oraz zbieraniu świadectw od uczestników i świadków karambolu.
Służby komunikowały, że w takich sytuacjach kluczowe jest dotarcie do wszystkich poszkodowanych najszybciej jak to możliwe – dlatego już od pierwszych chwil na miejscu działały zespoły ratunkowe, a droga została odcięta od ruchu, aby nie komplikować akcji. Droga ekspresowa, z uwagi na swoją długość i natężenie ruchu, wymagała skrupulatnego zabezpieczenia miejsca zdarzenia, co było jednym z priorytetowych zadań ratowników.
Dramatyczne informacje o rannych
Według oficjalnych informacji przekazanych przez GDDKiA i służby ratownicze, w wyniku karambolu pięć osób zostało rannych.
Poszkodowani zostali przewiezieni do okolicznych szpitali, gdzie udzielono im niezbędnej pomocy medycznej. Na ten moment nie ma informacji o ofiarach śmiertelnych – wszystkie osoby są pod opieką lekarzy. Dokładny stan zdrowia rannych nie został jeszcze ujawniony, jednak służby podkreślają, że każdy z poszkodowanych jest objęty szczegółową opieką medyczną i trwają badania w celu określenia zakresu obrażeń.
Ratownicy podkreślali, że w tego typu poważnych wypadkach kluczowym elementem jest jak najszybsze udzielenie pomocy – dlatego również na miejscu działały specjalistyczne zespoły medyczne, których zadaniem było przede wszystkim ratowanie życia i zdrowia uczestników kolizji. Dalsze informacje dotyczące osób rannych będą możliwe do przekazania po zakończeniu wstępnych procedur medycznych i przesłuchań świadków.