Wydarzenia Gwiazdy Finanse Zdrowie
Obserwuj nas na:
GorąceTematy.pl > Wydarzenia > Kolejny pożar w Crans-Montana! Drugi raz w tym samym miejscu. Szwajcaria wstrzymała oddech
Kamil  Świętek
Kamil Świętek 08.02.2026 17:46

Kolejny pożar w Crans-Montana! Drugi raz w tym samym miejscu. Szwajcaria wstrzymała oddech

Kolejny pożar w Crans-Montana! Drugi raz w tym samym miejscu. Szwajcaria wstrzymała oddech
Fot. Iberion

Dramat w alpejskim kurorcie narciarskim Crans-Montana — miejsce pamięci ofiar tragicznego sylwestrowego pożaru znów stanęło w ogniu. Tam, gdzie kilka tygodni temu tysiące ludzi łączyło ból, pamięć i żałobę, w niedzielny poranek ogień pojawił się po raz drugi. Służby natychmiast wkroczyły do akcji, a mieszkańcy znów zamarli, wspominając największą tragedię w kraju od lat. Czy symbol pamięci znów zamienił się w symbol koszmaru?

  • Sylwestrowa tragedia i pierwszy pożar – okoliczności katastrofy w Crans-Montana
  • Nowy pożar w miejscu pamięci
  • Interwencja służb — ratunek w ogniu pamięci

Sylwestrowa tragedia i pierwszy pożar – okoliczności katastrofy w Crans-Montana

Sylwestrowa noc 31 grudnia 2025 r. w Crans-Montana miała być radosna — zakończenie roku w popularnym kurorcie narciarskim, lokal „Le Constellation”, muzyka, tańce i tłum ludzi. Zamiast świętowania — zapanował chaos, ogień i tragedia, która wstrząsnęła całą Europą.

Pożar wybuchł w jednym z najbardziej popularnych barów w regionie w godzinach nocnych podczas imprezy noworocznej. Śledczy ustalili, że ogień najprawdopodobniej rozpoczął się od iskier pochodzących z tzw. „fajerwerków stołowych” (tzw. sparklers), umieszczonych na butelkach szampana, które zostały wniesione zbyt blisko sufitu pokrytego łatwopalnym materiałem wygłuszającym.

W wyniku błyskawicznie rozprzestrzeniającego się ognia śmierć poniosło 41 osób, a około 115 odniosło rany, w tym wiele ciężkich obrażeń — przede wszystkim poparzeń i urazów od uwięzionego dymu i płomieni. Większość ofiar to młodzi ludzie, w tym nastolatkowie tuż po 14. roku życia, którzy przyszli bawić się w noc sylwestrową.

Po tragedii lokalne władze i społeczność byli pogrążeni w żałobie. W Crans-Montana, w pobliżu spalonego baru, powstało prowizoryczne miejsce pamięci — pełne kwiatów, zniczy i listów kondolencyjnych, które odwiedzały setki ludzi dziennie, składając hołd ofiarom i żegnając bliskich.

Śledztwo w sprawie sylwestrowej tragedii objęło śledzenie właścicieli baru oraz lokalnych władz odpowiedzialnych za nadzór bezpieczeństwa. Właściciele lokalu zostali objęci dochodzeniem w związku z zarzutami nieumyślnego spowodowania śmierci i obrażeń, a pytania o nieprzeprowadzone regularne kontrole bezpieczeństwa doprowadziły do krytyki praktyk inspekcyjnych w regionie.

Pierwszy pożar i jego ofiary stały się symbolem bolesnej lekcji o konsekwencjach zaniedbań i nieprzestrzeganiu zasad bezpieczeństwa w miejscach publicznych — skutki tej tragedii Polacy i Europejczycy pamiętają do dziś.

Nowy pożar w miejscu pamięci

W niedzielny poranek, około 6:00 rano czasu lokalnego, w miejscu pamięci ofiar sylwestrowego pożaru doszło do kolejnego zapłonu — tym razem nie w barze, ale w prowizorycznym memoriale, który przez ostatnie tygodnie był scenerią modlitw, wzruszeń i milczących hołdów.

Według lokalnej policji kantonalnej i informacji z mediów międzynarodowych, ogień pojawił się w miejscu, gdzie zgromadzone były świece zapalone przez żałobników. Początkowe ustalenia wskazują, że to właśnie płonące świece — trzymane blisko siebie w lodowatym porannym powietrzu — mogły stać się iskrą zapalną dla ponownego ognia w memoriale. Nie ma przesłanek wskazujących, by doszło do podpalenia lub celowego działania osób trzecich.

Pożar objął część zabezpieczonej plandeką konstrukcji, pod którą umieszczone były kwiaty i kartki pamięci. Świadkowie i relacje fotografów wskazują na czarne, spalone fragmenty materiału nad częścią ekspozycji oraz zniszczenia kilku drobnych pamiątek pozostawionych przez odwiedzających.

Na szczęście nikt nie został ranny — straż pożarna zareagowała natychmiast, sprawnie opanowując ogień zanim zdążył się rozprzestrzenić na większy obszar. Część materiałów pamięciowych uległa zniszczeniu, ale księga kondolencyjna, w której bliscy wpisywali swoje słowa, została uratowana.

To drugi pożar w tym samym miejscu związanym z tragedią sylwestrową, choć tym razem nie kosztował ludzkiego życia — lecz ponownie wzbudził strach i emocje wśród mieszkańców i turystów. Kryje się w nim symboliczna moc: tam, gdzie ludzie oddali hołd ofiarom, ogień wrócił — jakby przypominając, że trauma tej tragedii nie wygasa łatwo.

Interwencja służb — ratunek w ogniu pamięci

Gdy tylko służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie o pożarze w memoriale, akcja została podjęta błyskawicznie. Strażacy oraz policja kantonalna Valaisanne byli już znani lokalnym mieszkańcom z intensywnej pracy nad opanowaniem skutków pierwszego pożaru, dlatego teraz ich reakcja była szybka i skuteczna.

Według komunikatu policji, które cytowały media międzynarodowe, strażacy dotarli na miejsce dosłownie w kilka minut od sygnału. Dzięki temu ogień został szybko ugaszony, zanim objął cały memorial, a ochrona miejsc pamięci została utrzymana. Nikt nie został poszkodowany i jak podkreślono — nie ma dowodów na celowe podpalenie lub działalność osób trzecich.

Po ugaszeniu ognia funkcjonariusze przeprowadzili wstępne oględziny miejsca, zabezpieczyli ślady i powiadomili prokuraturę kantonalną, która ma zająć się oficjalnym ustaleniem przyczyn pożaru. Dochodzenie ma objąć analizę miejsca zdarzenia, rozmowy ze świadkami i ocenę rozmieszczenia świec i palnych materiałów w memoriale.

W komunikacie policji lokalnej podkreślono, że zachowano środki ostrożności, aby zabezpieczyć księgę kondolencyjną i inne istotne pamiątki, co zostało uznane za istotne zwycięstwo emocjonalne dla rodzin ofiar i społeczności Crans-Montana.

Ponadto służby ratunkowe apelują do odwiedzających miejsce pamięci o ostrożność przy zapalaniu zniczy oraz wskazują na konieczność zapewnienia bezpiecznych odległości między źródłami ognia a materiałami łatwopalnymi, aby uniknąć podobnych zdarzeń w przyszłości.

Kamil  Świętek
O autorze
Kamil Świętek
Redaktor GorąceTematy

Wydawca portalu GorąceTematy. Absolwent studiów magisterskich na kierunku poradnictwo rozwojowe i pomoc psychologiczna oraz licencjackich na kierunku analityka i kreatywność społeczna. Z Iberionem związany od 2024 roku. Specjalizuje się w tematyce społeczno-gospodarczej, biznesowej i rozrywkowej. Doświadczenie zawodowe zdobywał jako dziennikarz w redakcjach „Wprost”, „OIKOS” i „Story”.

Zobacz wszystkie artykuły autora >
Wybór Redakcji
To jeden z najbardziej bolesnych raków. Bagatelizujemy jego pierwsze objawy
To jeden z najbardziej bolesnych raków. Bagatelizujemy jego pierwsze objawy
rak sutka objawy
Tak wygląda rak sutka. Zwróć uwagę na te objawy
Starsza pani liczy pieniądze
Nie niszcz starego dowodu osobistego. To szansa na wyższą emeryturę
Piękna blondynka
Najpiękniejsze znaki zodiaku. Ich urok oczaruje każdego
załamana kobieta z telefonem
Żona znalazła dowód zdrady męża. Przeczytała SMS od kochanki
mężczyzna pod prysznicem
"Przyłapałam męża pod prysznicem. Był sam, ale widok ściął mnie z nóg"
Wybór Redakcji
GorąceTematy.pl
Obserwuj nas na: