Wydarzenia Gwiazdy Dieta Finanse Zdrowie
Obserwuj nas na:
GorąceTematy.pl > Wydarzenia > Ksiądz nie wytrzymał po skoku Tomasiaka! Wysłał mu poruszającego SMS-a
Agata Piszczek
Agata Piszczek 11.02.2026 14:25

Ksiądz nie wytrzymał po skoku Tomasiaka! Wysłał mu poruszającego SMS-a

Ksiądz nie wytrzymał po skoku Tomasiaka! Wysłał mu poruszającego SMS-a
fot. Canva

Sensacyjny srebrny medal 19-letniego Kacpra Tomasiaka na igrzyskach w Predazzo poruszył całą Polskę. Wzruszenia nie kryje także ksiądz Edward Pleń, który już po raz 12. poleciał na zimowe igrzyska, by towarzyszyć naszym sportowcom. Duchowny zdradził w rozmowie z „Faktem”, co napisał młodemu wicemistrzowi olimpijskiemu chwilę po jego historycznym sukcesie. Treść SMS-a mówi wszystko.

Sensacyjny medal i pierwsze spotkanie w kościele

19-letni Kacper Tomasiak został wicemistrzem olimpijskim na mniejszej skoczni. Dla wielu kibiców to było ogromne zaskoczenie, ale dla tych, którzy znają młodego skoczka bliżej – niekoniecznie. W internecie błyskawicznie pojawiły się jego zdjęcia z czasów, gdy jako ministrant służył do mszy i brał udział w procesji Bożego Ciała. Okazuje się, że wiara odgrywa w jego życiu bardzo ważną rolę.

Ksiądz Edward Pleń, który od lat towarzyszy polskim sportowcom podczas igrzysk olimpijskich, spotkał Tomasiaka tuż przed konkursem.

— Wszystko zaczęło się od tego, że w niedzielę Kacper był na mszy świętej w małym kościółku w Predazzo, którą odprawiałem. Wówczas spotkałem się z nim pierwszy raz. Porozmawialiśmy sobie i ten chłopak mnie urzekł — opowiada duchowny.

Jak podkreśla, młody skoczek nie jest typem osoby, która mówi dużo. — On mówi tylko tyle, ile potrzeba. Nie ma żadnego gadulstwa. Wiem, że jest bardzo rodzinny — zaznacza ks. Pleń.

Po konkursie, który przyniósł Polsce srebro, duchowny miał jedną refleksję: ten medal to nie tylko sukces zawodnika.

„Rodzina zdobyła ten medal”. Poruszające słowa o wierze i solidarności

— Tak naprawdę to rodzina zdobyła ten medal. Tam wszystko jest poukładane. Gdy Pan Bóg jest na pierwszym miejscu, to wszystko jest na swoim miejscu — mówi wprost ksiądz.

Jego zdaniem w domu Tomasiaków widać prawdziwą solidarność. — Pamiętam, jak papież tłumaczył, co znaczy słowo „solidarność”: jeden dla drugiego, nigdy jeden przeciwko drugiemu. I w rodzinie Tomasiaków właśnie tak jest. Oni wiedzą, co trzeba robić, kto komu ma pomóc. I to robią — podkreśla.

Wielu kibiców zwróciło uwagę, że przed każdym skokiem 19-latek wykonuje znak krzyża. Dla niektórych to tylko gest, dla niego – coś znacznie więcej.

— To nie jest mechaniczne. Kacper oddaje znakiem krzyża cześć Trójcy Świętej, Bogu Wszechmogącemu — wyjaśnia duchowny.

Jak dodaje, modlitwa nie może być tylko szybkim rytuałem „z lęku czy stresu”. — Jeśli masz czas i przypomnisz sobie, że w życiu nie wszystko jest poukładane, to powiedz Panu Bogu: „Panie Boże, będę nad tym pracował”. To jest modlitwa. Jak mówi Pismo Święte: po owocach ich poznacie, a nie po słowach — tłumaczy.

Zdaniem księdza Tomasiak już teraz pokazuje dojrzałość, której mogliby mu pozazdrościć starsi sportowcy. — On nie mówi, że skoczył perfekcyjnie. Mówi, że coś jeszcze może poprawić. To jest właśnie doskonalenie się. Wykonał dwa dobre skoki, ale są jeszcze rezerwy — ocenia.

SMS, który mówi wszystko. „Nie podejdę, bo będę zbyt wzruszony”

Po zakończeniu konkursu wielu chciało pogratulować młodemu wicemistrzowi. Emocje sięgały zenitu. Czy ksiądz Pleń również podszedł do zawodnika?
— Wysłałem mu SMS — przyznaje bez wahania.
Treść wiadomości jest krótka, ale niezwykle wymowna:
— „Kacper, po skoku nie podejdę do ciebie, spotkamy się za dwa dni, bo będę zbyt wzruszony”.
Jak dodaje, nie tylko on przeżywał ten sukces bardzo osobiście. — Ale nie tylko ja byłem wzruszony. Cała Polska była wzruszona — mówi.
Duchowny przypomina, że podobnie było już wcześniej. — Kamilowi Stochowi na igrzyskach w Soczi mówiłem, że chcę oszczędzić sobie wzruszeń. Niech na pierwszą linię idą kibice, którzy chcą pogratulować, zrobić zdjęcie. Moje relacje potrzebują więcej spokoju — tłumaczy.
W Predazzo historia zatoczyła koło. Znów medal, znów wielkie emocje i znów ten sam schemat: najpierw cisza i dystans, a potem spokojne, osobiste spotkanie.
Jedno jest pewne — srebro Tomasiaka to nie tylko sportowy sukces. To także opowieść o rodzinie, wierze i pokorze. A SMS od księdza pokazuje, że za olimpijskim medalem stoją nie tylko metry i punkty, ale też relacje, których nie widać w tabelach wyników.

Wybór Redakcji
Piotr Żyła
Tak Kacper Tomasiak świętował zdobycie medalu. Żyła zdradził wszystko
Kacper Tomasiak
To pierwsze słowa Tomasiaka po zdobyciu medalu. Wystarczyło 7 słów
Kacper Tomasiak
Od ołtarza do podium na Igrzyskach Olimpijskich. Tego nikt nie wiedział o Kacprze Tomasiaku
Kacper Tomasiak
Polska ma medal przed nosem! Tomasiak natchniony, kibice wiwatują. To brzmi jak sen
Ksiądz
Nie do wiary, co robi polski ksiądz na IO. Polacy się zdziwią
Marian Kasprzyk
Nie żyje legenda polskiego boksu. Karol Nawrocki otrzymał od niego wyjątkowy prezent
Wybór Redakcji
GorąceTematy.pl
Obserwuj nas na: