Wydarzenia Gwiazdy Finanse Zdrowie
Obserwuj nas na:
GorąceTematy.pl > Wydarzenia > Ludzie wyszli na ulice i krzyczą "Mamy dość!". Tłum pod Sejmem żąda natychmiastowych zmian
Agata Piszczek
Agata Piszczek 26.03.2026 15:29

Ludzie wyszli na ulice i krzyczą "Mamy dość!". Tłum pod Sejmem żąda natychmiastowych zmian

Ludzie wyszli na ulice i krzyczą "Mamy dość!". Tłum pod Sejmem żąda natychmiastowych zmian
Canva, zdjęcie poglądowe

W czwartek, 26 marca, w Warszawa ludzie wyszli na ulice i zgromadzili się przed Sejmem. Mówią wprost: mają dość i nie zamierzają dłużej milczeć. Emocje sięgają zenitu, a uczestnicy zapowiadają walkę o konkretne zmiany. Czego one dotyczą?

 

Tłumy przed Sejmem. „Cierpliwość się skończyła”

W godzinach 9:00–15:00 przed Sejmem Rzeczypospolitej Polskiej trwało zgromadzenie, które przyciągnęło aktywistów i mieszkańców z całego kraju. Demonstracja odbywała się pod hasłem „Mamy dość! Stop cierpieniu zwierząt w Polsce!”.

Organizatorką wydarzenia była Beata Krupianik z Fundacja Karuna. Na miejscu pojawili się przedstawiciele licznych organizacji, m.in. DIOZ oraz Pomorska Fundacja Bracia Mniejsi.

Wśród uczestników nie zabrakło także znanych postaci, takich jak Doda, która w ostatnich miesiącach aktywnie angażuje się w działania na rzecz zwierząt.

Organizatorzy podkreślali, że wydarzenie ma charakter pokojowy, ale jego przekaz jest bardzo stanowczy – społeczeństwo ma dość obecnej sytuacji.

Mocne postulaty i znane nazwiska

Protestujący jasno wskazali, czego oczekują od władz. W centrum uwagi znalazł się projekt ustawy nr 836, który zakłada m.in. obowiązkową kastrację i czipowanie zwierząt.

Lista postulatów jest konkretna:

  • powszechna kastracja i sterylizacja,
  • obowiązkowe czipowanie psów i kotów,
  • reforma schronisk i likwidacja patoschronisk,
  • walka z pseudohodowlami,
  • zaostrzenie kar za znęcanie się nad zwierzętami.

Głos zabrała również Karina Rembiewska, która nie kryła emocji. Podkreśliła, że obecny system to „archaizm”, który nie rozwiązuje problemu, a jedynie go maskuje.

– Każdego dnia ratujemy zwierzęta, a chwilę później rodzą się kolejne, które będą potrzebować pomocy – zaznaczyła, wskazując na konieczność działania u źródła problemu.

Spór o sterylkobus i system, który „nie działa”

Jednym z najbardziej symbolicznych elementów wydarzenia był tzw. sterylkobus – mobilna klinika weterynaryjna, która umożliwia przeprowadzanie zabiegów kastracji i sterylizacji w miejscach o ograniczonym dostępie do usług.

Jak wskazują organizatorzy, inicjatywa ta od miesięcy napotyka opór ze strony Krajowej Izby Lekarsko-Weterynaryjnej oraz Krajowej Rady Lekarsko-Weterynaryjnej. Instytucje te uznają działalność sterylkobusu za niezgodną z przepisami.

Zdaniem protestujących to właśnie takie bariery sprawiają, że problem bezdomności zwierząt w Polsce wciąż narasta. W ich ocenie obecny system jest niewydolny i kosztowny, a działania ograniczają się do „gaszenia pożarów”, zamiast zapobiegania problemowi.

Na zakończenie padł mocny apel: to nie jest akcja dla rozgłosu, ale dla tych, które same nie mogą się obronić. Uczestnicy podkreślają, że bez nacisku społecznego realne zmiany mogą nigdy nie nadejść.

Wybór Redakcji
Wybór Redakcji
GorąceTematy.pl
Obserwuj nas na: