Nocny dramat w Drozdówku (gmina Karnice) przerodził się w koszmar dla lokalnej rodziny i strażaków. Najpierw ogień strawił dom mieszkalny, a chwilę później groził pobliskiej stajni z końmi. Mieszkańcy ewakuowani w środku nocy, konie ratowane w pośpiechu – a teraz bliscy proszą o pomoc, by odbudować to, co stracili. Okoliczności zdarzeniaPierwsze informacje o ofiarachRodzina błaga o pomoc
Wilki coraz częściej pojawiają się w miejscach, w których jeszcze niedawno nikt się ich nie spodziewał. Mieszkańcy jednej z gmin w województwie świętokrzyskim zaczęli mówić o realnym zagrożeniu tuż obok swoich domów. Są relacje o atakach, są emocje i rosnący niepokój. Jednocześnie pojawiają się głosy, które studzą atmosferę i każą spojrzeć na sytuację z innej perspektywy.Wilki w gminie Miedziana Góra coraz bliżej domówZagryzione psy i obawy mieszkańców CiosowejCzy wilki są realnym zagrożeniem dla ludzi i zwierząt?
Nocny pożar, który wybuchł w Badenii-Wirtembergii, doprowadził do ogromnych strat na jednej z farm mlecznych. Ogień w krótkim czasie strawił dużą oborę, uwięził zwierzęta i mimo długotrwałej akcji ratunkowej zakończył się śmiercią 23 krów.Ogień rozprzestrzenił się błyskawicznieOgromne straty dla gospodarstwaTrwa ustalanie przyczyny pożaru
Andrzej z Plutycz, znany widzom programu „Rolnicy. Podlasie”, ponownie znalazł się w centrum internetowej burzy po tym, jak pokazał tanią paszę sprowadzoną dla swoich krów, a nagranie szybko wywołało falę emocjonalnych komentarzy.Rolnik pochwalił się zakupem buraków w wyjątkowo niskiej cenieTłumaczył, że to sposób na zabezpieczenie karmy na zimęW sieci pojawiły się zarówno głosy poparcia, jak i ostrej krytyki
Przez lata nikt nie potrafił wyjaśnić, co wydarzyło się po jego nagłym zniknięciu. Gdy rodzina straciła już nadzieję, pojawił się niespodziewany sygnał, który odwrócił bieg tej historii. Niepozorne urządzenie ujawniło kierunek poszukiwań zwierzaka, a wydarzenia, które nastąpiły później, wprawiły wszystkich w osłupienie. Jak możliwe było, że po tylu latach zaginiony pupil powrócił do domu?
W Polsce właśnie zakończył się rozdział, który przez lata budził emocje, protesty i ostrą wymianę argumentów. Branża zwierzęca stała się po raz kolejny tematem numer jeden w debacie publicznej. Zaskoczenie wywołał nie tylko kierunek decyzji, ale też sposób, w jaki prezydent przedstawił swoje działania. Odpowiedź państwa na postulaty społeczne okazała się jednocześnie radykalna i zaskakująco zachowawcza.
W nocy cisza została przerwana — nad Moszną rozświetlił się nagle ogień. W kilka minut budynek, w którym trzymano konie i mieszkania służbowe, stanął w płomieniach. Zwierzęta, zdezorientowane i przestraszone, zostały zmuszone do dramatycznej ucieczki.
Robienie zakupów z psem staje się w Polsce coraz łatwiejsze, a sklepy zaczynają dostrzegać potrzeby właścicieli czworonogów. Wprowadzenie wózków dla psów przez Auchan pokazuje, że handel może wejść w zupełnie nowy, bardziej przyjazny zwierzętom etap.
Wolontariusze DIOZ opisują wstrząsającą scenę z gminy Wola Mysłowska: na posesji należącej do rodziny radnej miał rzekomo przebywać pies w skrajnym stanie — bez budy, bez schronienia, „chodzący z łapki na łapkę”, by nie zamarznąć. Według relacji aktywistów zwierzę miało ubytki w sierści, było wyniszczone, a na miejscu nie podjęto żadnych działań, by mu ulżyć. Historia wywołała gorącą dyskusję o empatii, odpowiedzialności i granicach zaufania do osób pełniących funkcje publiczne.
Karol Nawrocki ma czas tylko do 3 grudnia, aby podjąć decyzję w sprawie dwóch kluczowych ustaw prozwierzęcych. Jak ustaliła "Rzeczpospolita", decyzja ta powoduje napięcie w obozie Zjednoczonej Prawicy. Jarosław Kaczyński podobno "mocno obawia się" o to, czy prezydent podpisze ustawy, co jest postrzegane jako test dla relacji między Pałacem Prezydenckim a Nowogrodzką.
Tajemnica zapieczętowana w skrytce. Zamiast zamówionej przesyłki, nastolatek z Katowic znalazł coś, co wstrząsnęło lokalną społecznością. Choć makabryczne odkrycie natychmiast zgłoszono, a policja wszczęła śledztwo, finalnie sprawa została zamknięta z powodu braku dowodów. Teraz do akcji wkracza fundacja, która domaga się ponownego zbadania tej szokującej historii.
Lista firm testujących na zwierzętach powstała dzięki ciężkiej pracy wolontariuszy i pracowników PETA (People for the Ethical Treatment of Animals). Wydawać by się mogło, że liczne regulacje Unii Europejskiej zażegnały problem – nic bardziej mylnego. Liczba firm wciąż napędzających biznes związany z bestialskim traktowaniem zwierząt przeraża! Które firmy należy bojkotować? Jak sprawdzić czy dany produkt jest naprawdę wolny od okrucieństwa? Zobacz listę firm testujących na zwierzętach! PETA opublikowała aktualną listę producentów, którzy nie dość, że obchodzą regulacje prawne, to jeszcze często fałszywie kreują swój wizerunek na firmy respektujące prawa zwierząt. Lista szybko stała się gorącym tematem, ponieważ znajdują się na niej popularne produkty, które wszyscy mają w swoich łazienkach. Temperatura dyskusji wciąż rośnie: temat jest na świeczniku odkąd w sieci pojawił się film z laboratorium w Hamburgu, na którym wyraźnie widać warunki, w jakich trzymane są pół-żywe zwierzęta skute kajdanami. Panuje tam wyrachowane okrucieństwo w białych rękawiczkach. Wszystko w imię obcięcia kosztów badań – okupione cichym cierpieniem i niemym krzykiem przerażonych małp, królików i innych istot.