W podwarszawskim Kierszku mieszkańcy zostali zaskoczeni widokiem egzotycznego kota - serwala sawannowego, przemieszczającego się w okolicy zabudowań. Zwierzę pochodzi z Afryki i nie jest przystosowane do polskiego klimatu, dlatego jego obecność stwarza zagrożenie zarówno dla niego, jak i dla ludzi. Służby i wolontariusze podjęli próbę odłowienia, która zakończyła się niepowodzeniem.Serwal sawannowy w KierszkuPróba odłowienia zwierzęciaJak pomóc serwalowi?
Co wydarzyło się w lesie na Podkarpaciu? Mieszkańcy Niewistki żyją w strachu, a w sieci krążą coraz bardziej niepokojące plotki. Mówi się o ataku wilka na człowieka. Ranny mężczyzna trafił do szpitala, policja bada sprawę, a lokalne władze apelują o ostrożność. Eksperci studzą jednak emocje i przekonują: prawdziwy atak wilka na człowieka to skrajna rzadkość.Atak w lesie. Mężczyzna trafił do szpitalaStrach wśród mieszkańców. „Wilki podchodzą pod domy”Ekspertka uspokaja: „To niemal niemożliwe”
W Pułtusku (Mazowieckie) w mediach społecznościowych pojawiło się nagranie, na którym widać, jak lokalny radny wchodzi na zamarzniętą rzekę Narew z dużym workiem, aby dokarmiać zimujące ptaki. Filmik wzbudził zainteresowanie internautów i stał się symbolem troski o zwierzęta w czasie siarczystych mrozów, jakie od kilku dni panują w północno‑wschodniej Polsce.Gest radnegoZamarznięta Narew Reakcje internautów na pomoc ptakom
Dziwne dźwięki dochodzące ze ściany jednej z gdańskich szkół podstawowych wzbudziły niepokój uczniów i nauczycieli. Początkowo podejrzewano obecność myszy, jednak interwencja Straży Miejskiej ujawniła zupełnie inną przyczynę hałasu. Sprawa zakończyła się nietypową akcją ratunkową i trafiła do mediów ze względu na swój niecodzienny finał.
Spokojna codzienność małej gminy potrafi zostać przerwana jednym zdarzeniem, które uruchamia lawinę pytań i obaw. Tak stało się ostatnio w Tuchowie, gdzie lokalne władze zdecydowały się na nietypowy, ale pilny apel do mieszkańców. Chodzi o bezpieczeństwo, nocne nawyki i granicę między domem a dziką naturą.Zdarzenie, które zaniepokoiło TuchówPilny apel do mieszkańcówGdy natura podchodzi pod dom
W miejscowości Jodłówka Tuchowska w Małopolsce doszło do niebezpiecznego incydentu, wilki zaatakowały stado zwierząt gospodarskich. Sprawa szybko zwróciła uwagę lokalnych władz oraz mieszkańców, którzy zostali poproszeni o zachowanie szczególnej ostrożności. Gmina Tuchów wydała pilny apel, który skierowany jest zarówno do rolników, jak i osób prywatnych, które mogą mieć kontakt z dzikimi drapieżnikami.Gmina Tuchów wzywa do ochrony zwierzątReakcja ministra rolnictwa na straty hodowlaneO czym świadczy obecność wilka w ekosystemie?
Niedzielne popołudnie w powiecie wągrowieckim na długo zapadnie w pamięć mieszkańcom Morakówko. Spokój lokalnej społeczności został przerwany przez gwałtowne zdarzenie, które wymagało natychmiastowej interwencji wielu jednostek straży pożarnej.Pożar gospodarstwa w WielkopolsceAkcja strażaków i kluczowe decyzje w pierwszych minutachSkutki pożaru i wstępne ustalenia dotyczące przyczyn
Mieszkańcy stolicy przyzwyczaili się do utrudnień komunikacyjnych, jednak poranek przyniósł scenariusz, którego nie przewidzieli nawet najstarsi kierowcy. Gdy Warszawa budziła się do życia, na dwóch przeciwległych krańcach miasta doszło do incydentów, które sparaliżowały ruch na kluczowych arteriach.
W czwartek przed południem w małej miejscowości Wróblew w gminie Ozorków wybuchł pożar kurnika, który mógł doprowadzić do tragedii na ogromną skalę. Ogień, gęsty dym i tysiące przestraszonych kur – to obraz, który zapamiętają mieszkańcy i strażacy.Piekło w kurniku – tak zaczął się pożar w WróblewieKurczęta w pułapce – dramat 20 000 zwierzątRatownicy w akcji i możliwe przyczyny pożaru
Na jednej z posesji w gminie Bolimów policja odkryła 16 martwych psów oraz kilkadziesiąt żywych zwierząt przetrzymywanych w skrajnie złych warunkach.Dramatyczne odkrycie na prywatnej posesjiNatychmiastowa reakcja służb weterynaryjnychPostępowanie wyjaśniające i możliwe konsekwencje
Nocny dramat w Drozdówku (gmina Karnice) przerodził się w koszmar dla lokalnej rodziny i strażaków. Najpierw ogień strawił dom mieszkalny, a chwilę później groził pobliskiej stajni z końmi. Mieszkańcy ewakuowani w środku nocy, konie ratowane w pośpiechu – a teraz bliscy proszą o pomoc, by odbudować to, co stracili. Okoliczności zdarzeniaPierwsze informacje o ofiarachRodzina błaga o pomoc
Wilki coraz częściej pojawiają się w miejscach, w których jeszcze niedawno nikt się ich nie spodziewał. Mieszkańcy jednej z gmin w województwie świętokrzyskim zaczęli mówić o realnym zagrożeniu tuż obok swoich domów. Są relacje o atakach, są emocje i rosnący niepokój. Jednocześnie pojawiają się głosy, które studzą atmosferę i każą spojrzeć na sytuację z innej perspektywy.Wilki w gminie Miedziana Góra coraz bliżej domówZagryzione psy i obawy mieszkańców CiosowejCzy wilki są realnym zagrożeniem dla ludzi i zwierząt?
Nocny pożar, który wybuchł w Badenii-Wirtembergii, doprowadził do ogromnych strat na jednej z farm mlecznych. Ogień w krótkim czasie strawił dużą oborę, uwięził zwierzęta i mimo długotrwałej akcji ratunkowej zakończył się śmiercią 23 krów.Ogień rozprzestrzenił się błyskawicznieOgromne straty dla gospodarstwaTrwa ustalanie przyczyny pożaru
Andrzej z Plutycz, znany widzom programu „Rolnicy. Podlasie”, ponownie znalazł się w centrum internetowej burzy po tym, jak pokazał tanią paszę sprowadzoną dla swoich krów, a nagranie szybko wywołało falę emocjonalnych komentarzy.Rolnik pochwalił się zakupem buraków w wyjątkowo niskiej cenieTłumaczył, że to sposób na zabezpieczenie karmy na zimęW sieci pojawiły się zarówno głosy poparcia, jak i ostrej krytyki
Przez lata nikt nie potrafił wyjaśnić, co wydarzyło się po jego nagłym zniknięciu. Gdy rodzina straciła już nadzieję, pojawił się niespodziewany sygnał, który odwrócił bieg tej historii. Niepozorne urządzenie ujawniło kierunek poszukiwań zwierzaka, a wydarzenia, które nastąpiły później, wprawiły wszystkich w osłupienie. Jak możliwe było, że po tylu latach zaginiony pupil powrócił do domu?
W Polsce właśnie zakończył się rozdział, który przez lata budził emocje, protesty i ostrą wymianę argumentów. Branża zwierzęca stała się po raz kolejny tematem numer jeden w debacie publicznej. Zaskoczenie wywołał nie tylko kierunek decyzji, ale też sposób, w jaki prezydent przedstawił swoje działania. Odpowiedź państwa na postulaty społeczne okazała się jednocześnie radykalna i zaskakująco zachowawcza.
W nocy cisza została przerwana — nad Moszną rozświetlił się nagle ogień. W kilka minut budynek, w którym trzymano konie i mieszkania służbowe, stanął w płomieniach. Zwierzęta, zdezorientowane i przestraszone, zostały zmuszone do dramatycznej ucieczki.
Robienie zakupów z psem staje się w Polsce coraz łatwiejsze, a sklepy zaczynają dostrzegać potrzeby właścicieli czworonogów. Wprowadzenie wózków dla psów przez Auchan pokazuje, że handel może wejść w zupełnie nowy, bardziej przyjazny zwierzętom etap.
Wolontariusze DIOZ opisują wstrząsającą scenę z gminy Wola Mysłowska: na posesji należącej do rodziny radnej miał rzekomo przebywać pies w skrajnym stanie — bez budy, bez schronienia, „chodzący z łapki na łapkę”, by nie zamarznąć. Według relacji aktywistów zwierzę miało ubytki w sierści, było wyniszczone, a na miejscu nie podjęto żadnych działań, by mu ulżyć. Historia wywołała gorącą dyskusję o empatii, odpowiedzialności i granicach zaufania do osób pełniących funkcje publiczne.
Karol Nawrocki ma czas tylko do 3 grudnia, aby podjąć decyzję w sprawie dwóch kluczowych ustaw prozwierzęcych. Jak ustaliła "Rzeczpospolita", decyzja ta powoduje napięcie w obozie Zjednoczonej Prawicy. Jarosław Kaczyński podobno "mocno obawia się" o to, czy prezydent podpisze ustawy, co jest postrzegane jako test dla relacji między Pałacem Prezydenckim a Nowogrodzką.
Tajemnica zapieczętowana w skrytce. Zamiast zamówionej przesyłki, nastolatek z Katowic znalazł coś, co wstrząsnęło lokalną społecznością. Choć makabryczne odkrycie natychmiast zgłoszono, a policja wszczęła śledztwo, finalnie sprawa została zamknięta z powodu braku dowodów. Teraz do akcji wkracza fundacja, która domaga się ponownego zbadania tej szokującej historii.
Lista firm testujących na zwierzętach powstała dzięki ciężkiej pracy wolontariuszy i pracowników PETA (People for the Ethical Treatment of Animals). Wydawać by się mogło, że liczne regulacje Unii Europejskiej zażegnały problem – nic bardziej mylnego. Liczba firm wciąż napędzających biznes związany z bestialskim traktowaniem zwierząt przeraża! Które firmy należy bojkotować? Jak sprawdzić czy dany produkt jest naprawdę wolny od okrucieństwa? Zobacz listę firm testujących na zwierzętach! PETA opublikowała aktualną listę producentów, którzy nie dość, że obchodzą regulacje prawne, to jeszcze często fałszywie kreują swój wizerunek na firmy respektujące prawa zwierząt. Lista szybko stała się gorącym tematem, ponieważ znajdują się na niej popularne produkty, które wszyscy mają w swoich łazienkach. Temperatura dyskusji wciąż rośnie: temat jest na świeczniku odkąd w sieci pojawił się film z laboratorium w Hamburgu, na którym wyraźnie widać warunki, w jakich trzymane są pół-żywe zwierzęta skute kajdanami. Panuje tam wyrachowane okrucieństwo w białych rękawiczkach. Wszystko w imię obcięcia kosztów badań – okupione cichym cierpieniem i niemym krzykiem przerażonych małp, królików i innych istot.