Wilk zaatakował człowieka na Podkarpaciu? Groza w polskiej miejscowości. „Wieczorem strach wyjść z domu”
Co wydarzyło się w lesie na Podkarpaciu? Mieszkańcy Niewistki żyją w strachu, a w sieci krążą coraz bardziej niepokojące plotki. Mówi się o ataku wilka na człowieka. Ranny mężczyzna trafił do szpitala, policja bada sprawę, a lokalne władze apelują o ostrożność. Eksperci studzą jednak emocje i przekonują: prawdziwy atak wilka na człowieka to skrajna rzadkość.
- Atak w lesie. Mężczyzna trafił do szpitala
- Strach wśród mieszkańców. „Wilki podchodzą pod domy”
- Ekspertka uspokaja: „To niemal niemożliwe”
Atak w lesie. Mężczyzna trafił do szpitala
Do zdarzenia miało dojść w miejscowości Niewistka na Podkarpaciu. Według nieoficjalnych informacji, w lesie doszło do dramatycznego spotkania człowieka z dzikim zwierzęciem. Ranny mężczyzna doznał obrażeń pleców i rąk. Został przewieziony do szpitala, gdzie udzielono mu pomocy. Na szczęście jego życiu nie zagrażało niebezpieczeństwo i po krótkim czasie opuścił placówkę.
Sprawą zajęła się policja. – Mężczyzna miał zostać zaatakowany przez zwierzę. Wstępnie ustaliliśmy, że obrażenia rzeczywiście powstały w wyniku działania zwierzęcia – mówi starszy aspirant Joanna Baranowska, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Brzozowie. Funkcjonariusze nie potwierdzają jednak jednoznacznie, że był to wilk. Okoliczności zdarzenia są nadal wyjaśniane, a śledczy nie zdradzają szczegółów.
Brak oficjalnych informacji tylko podsyca emocje. W mediach społecznościowych pojawiają się sensacyjne komentarze, a mieszkańcy zaczynają snuć własne teorie.
Strach wśród mieszkańców. „Wilki podchodzą pod domy”
Niepokój w Niewistce jest wyczuwalny na każdym kroku. – Wieczorem strach iść przez wioskę. Choć jest dobrze oświetlona, to nie wiadomo, co się stanie. Ludzie się boją – mówi Edward Skop, sołtys miejscowości. Jak dodaje, odgłosy wilków słychać po zmroku coraz częściej. – Ja sam raz widziałem te zwierzęta. Wilki podchodzą pod gospodarstwa – podkreśla.
Mieszkańcy alarmują, że obawiają się o dzieci i zwierzęta domowe. Niewistka jest miejscowością turystyczną, dlatego strach odczuwają także przyjezdni. Zastępca wójta gminy Dydnia Rafał Czopor przyznaje, że do urzędu docierały zgłoszenia od mieszkańców, choć – jak zaznacza – są one incydentalne.
Gmina wydała oficjalny komunikat, w którym apeluje o zachowanie spokoju. Urzędnicy radzą, by w razie spotkania z wilkiem nie uciekać, nie odwracać się plecami, hałasować i powoli się oddalać. Ostrzegają też przed zostawianiem jedzenia w łatwo dostępnych miejscach oraz przypominają o prowadzeniu psów na smyczy.
Ekspertka uspokaja: „To niemal niemożliwe”
Głos w sprawie zabrała również Joanna Toczydłowska z Fundacji SAVE Wildlife Conservation Fund, zajmująca się tropieniem wilków. Jej zdaniem panika jest nieuzasadniona. – Oczywiście zawsze istnieje ryzyko konfliktu, ale osobiście nie wierzę, że za ten atak odpowiedzialne były wilki. W ostatnich latach żaden człowiek nie zginął z ich powodu. Prawdopodobieństwo oceniam jako skrajnie niskie – mówi.
Ekspertka tłumaczy, że wilk mógłby zaatakować człowieka jedynie w wyjątkowych okolicznościach, na przykład gdyby był chory na wściekliznę lub silnie zaburzony. Odnosi się też do internetowych plotek o rzekomej watasze. – To niemożliwe. Wilki rodzą się w maju, więc teraz nie da się rozróżnić młodych od dorosłych. Poza tym wilki boją się ludzi i zazwyczaj uciekają – podkreśla.
Czy więc w Niewistce doszło do prawdziwego ataku wilka, czy może do niebezpiecznego spotkania z innym zwierzęciem? Na odpowiedź trzeba jeszcze poczekać. Jedno jest pewne: strach wśród mieszkańców jest realny, a tajemnica z podkarpackiego lasu wciąż pozostaje niewyjaśniona.