Wydarzenia Gwiazdy Dieta Finanse Zdrowie
Obserwuj nas na:
GorąceTematy.pl > Wydarzenia > Pożar zagroził życiu 20 tys kur. W akcji 14 jednostek straży
Kamil  Świętek
Kamil Świętek 14.01.2026 14:41

Pożar zagroził życiu 20 tys kur. W akcji 14 jednostek straży

Pożar zagroził życiu 20 tys kur. W akcji 14 jednostek straży
Fot. EZG Alarmowo/Facebook

W czwartek przed południem w małej miejscowości Wróblew w gminie Ozorków wybuchł pożar kurnika, który mógł doprowadzić do tragedii na ogromną skalę. Ogień, gęsty dym i tysiące przestraszonych kur – to obraz, który zapamiętają mieszkańcy i strażacy.

  • Piekło w kurniku – tak zaczął się pożar w Wróblewie
  • Kurczęta w pułapce  – dramat 20 000 zwierząt
  • Ratownicy w akcji i możliwe przyczyny pożaru

Piekło w kurniku – tak zaczął się pożar w Wróblewie

W środę 14 stycznia 2026 r. przed południem strażacy zostali zadysponowani do pożaru w Wróblewie, niewielkiej wsi w gminie Ozorków. Płomienie pojawiły się w dużym budynku gospodarczym, który służył jako kurnik dla tysięcy kurcząt. Ogień rozprzestrzeniał się szybko, a intensywny dym unosił się nad okolicą, co natychmiast zwróciło uwagę mieszkańców.

Na miejscu działania podjęło aż 14 jednostek straży pożarnej – Państwowej oraz Ochotniczej Straży Pożarnej – które walczyły z żywiołem, próbując opanować rozległy pożar. Strażacy musieli nie tylko ugasić płomienie, lecz także zabezpieczyć pobliskie tereny, aby ogień nie rozprzestrzenił się na sąsiednie budynki gospodarcze.

W pierwszej fazie działań szczególną trudnością była skala pożaru oraz zadymienie – strażacy musieli precyzyjnie koordynować pracę w warunkach ograniczonej widoczności i wysokiej temperatury. Przechodnie oraz mieszkańcy wioski opowiadali, że pisk i hałas w kurniku był słyszalny nawet z dala od miejsca zdarzenia, świadcząc o chaosie, jaki wywołały płomienie i przerażone zwierzęta.

Na szczęście wstępne działania pozwoliły częściowo ewakuować ptaki z wnętrza obiektu, zanim ogień rozwinął się na dobre. Trwało to jednak w napięciu i chaosie, bo czas działał na niekorzyść służb, a każda minuta zwiększała ryzyko tragicznemu w skutkach rozprzestrzenieniu ognia.

Kurczęta w pułapce – dramat 20 000 zwierząt

W kurniku znajdowało się ogromne stado – szacuje się, że nawet około 20 000 kurcząt mogło znaleźć się w ogniu w momencie wybuchu pożaru. Ptaki, pozbawione możliwości szybkiej ewakuacji, znalazły się w ekstremalnie trudnej sytuacji, bo kurniki rolnicze to zamknięte przestrzenie, które przy pożarze zamieniają się w pułapki dymu i ognia.

Kurczęta, którym częściowo udało się uciec lub zostały wyniesione z budynku przez personel i strażaków, były przestraszone i zdezorientowane. Wielu z nich jednak nie miało jak wyrwać się z obiektu, który w krótkim czasie stał się polem walki z żywiołem.

Eksperci od ochrony zwierząt i weterynarze wskazują, że w takich warunkach wiele ptaków mogło ulec porażeniu dymem, oparzeniom lub śmiertelnym obrażeniom, zanim udało się je ewakuować. Ze względu na brak dokładnych danych z miejsca zdarzenia, dopiero po zakończeniu działań ratunkowych będzie możliwe ustalenie, ile ptaków przeżyło, a ile straciło życie.

Strażacy oraz właściciel kurnika byli w ogromnym stresie, bo przy takim zagęszczeniu zwierząt każde opóźnienie oznaczało kolejne ofiary – zarówno wśród drobiu, jak i ratowników, którzy ryzykowali własnym zdrowiem, by ratować stado.

Ratownicy w akcji i możliwe przyczyny pożaru

Akcja ratunkowa była jednym z poważniejszych zdarzeń w ostatnich miesiącach w regionie. Strażacy przez wiele godzin prowadzili działania polegające na gaszeniu ognia, zabezpieczaniu terenu oraz oddymianiu wnętrza kurnika. Zastosowano liczne prądy wody oraz specjalistyczny sprzęt, by opanować rozprzestrzeniający się ogień.

Dzięki sprawnej koordynacji 14 jednostek udało się opanować główne zarzewie pożaru i rozpocząć dogaszanie, zapobiegając tym samym dalszemu rozprzestrzenianiu się ognia. Strażacy kontrolowali też przylegające pomieszczenia, aby upewnić się, że pożar nie zagraża okolicznym budynkom lub potencjalnym źródłom kolejnych zapłonów.

Na tym etapie śledczy i strażackie zespoły dochodzeniowe pracują nad ustaleniem przyczyn pożaru. Na razie nie podano oficjalnej wersji, co mogło go wywołać. W takich przypadkach eksperci biorą pod uwagę m.in. wadliwe instalacje elektryczne, nieprawidłowości w systemach grzewczych lub zaprószenie ognia, ale żadna z tych wersji nie została jeszcze potwierdzona.

Część kurcząt, która znajdowała się w kurniku, udało się ewakuować. Niestety część z nich zginęła. Przypuszczalnie było to zwarcie instalacji elektrycznej – mówił Dominik Wilk z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Zgierzu.

W najbliższych dniach strażacy oraz specjaliści z zakresu technologii rolniczej będą analizować materiał dowodowy i świadectwa uczestników akcji, by ustalić najbardziej prawdopodobną przyczynę tragedii, która mogła zakończyć się katastrofą na jeszcze większą skalę.

Wybór Redakcji
Pożar hali pod Poznaniem, pożar
Pożar pod Poznaniem. W akcji 200 strażaków. Z dymem poszły miliony
Straż pożarna
Pożar pod Gorzowem. Siedmioosobowa rodzina potrzebuje pomocy
Straż pożarna
Katastrofalny pożar w Krakowie. Płomienie po samo niebo, są ofiary
Pożar, pożar hali
Potężny pożar hali w polskim mieście. W środku mogli być ludzie. Nagranie trafiło do sieci
Pożar
Potworny pożar marketu. W środku mogli być ludzie! W akcji ponad 100 strażaków
Dramatyczny pożar w miejscowości Maryno: Dom spłonął doszczętnie
Dramatyczny pożar w miejscowości Maryno: Dom spłonął doszczętnie
GorąceTematy.pl
Obserwuj nas na: