Mobilizacja w polskich kościołach. Jest apel biskupów
W całej Polsce wierni odpowiadają na apel, który trudno zignorować. W niedzielę w świątyniach rozgrywa się cicha, ale niezwykle ważna mobilizacja. To gest solidarności, który ma realnie zmienić życie tych, którzy każdego dnia mierzą się z dramatem wojny.
- Niedziela solidarności. Parafie w całym kraju otwierają serca
- Apel biskupów i miliony złotych wsparcia
- Pomoc, która dociera na miejsce. Ciepło i nadzieja w środku zimy
Niedziela solidarności. Parafie w całym kraju otwierają serca
W niedzielę we wszystkich świątyniach katolickich w Polsce odbywa się ogólnokrajowa zbiórka pieniędzy na rzecz osób dotkniętych skutkami wojny w Ukrainie. Po każdej mszy świętej wierni mogą przekazać dowolną kwotę do specjalnie przygotowanych puszek, a zebrane środki trafią do Caritas Polska, która następnie przekaże je najbardziej potrzebującym. Organizatorzy podkreślają, że to nie symboliczny gest, lecz konkretna pomoc.
To realne wsparcie dla rodzin i dzieci, mierzących się z trudną rzeczywistością wojny oraz osób próbujących przetrwać czas zimy i niepewności - przekazano w komunikacie opublikowanym w mediach społecznościowych.
Skala inicjatywy jest ogromna, bo obejmuje parafie w całym kraju, a każda złotówka ma zostać przeznaczona na wsparcie humanitarne. W obliczu przedłużającego się konfliktu i kolejnych ataków na infrastrukturę cywilną w Ukrainie, Kościół katolicki w Polsce ponownie mobilizuje wiernych do konkretnego działania. W wielu miejscach wierni już wcześniej angażowali się w pomoc uchodźcom i osobom pozostającym w strefach objętych działaniami wojennymi, jednak obecna zbiórka ma charakter ogólnopolski i jest odpowiedzią na dramatyczne warunki zimowe, które dodatkowo pogłębiają kryzys humanitarny za wschodnią granicą.
Apel biskupów i miliony złotych wsparcia
Inicjatywa ogólnopolska jest kontynuacją działań podejmowanych wcześniej w poszczególnych archidiecezjach. Jedną z pierwszych zbiórek zorganizowano 1 lutego w archidiecezji krakowskiej z inicjatywy kard. Grzegorza Rysia, po apelu zwierzchnika Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego.
W kolejnych dniach podobne akcje ogłoszono m.in. w archidiecezji łódzkiej oraz warszawskiej, a także w Gnieźnie. Przewodniczący Konferencja Episkopatu Polski abp Tadeusz Wojda zwrócił się do biskupów z prośbą o wsparcie dla Ukrainy, podkreślając, że sytuacja w tym kraju jest „dramatyczna”, zwłaszcza w kontekście zniszczeń infrastruktury energetycznej. Skala wcześniejszej pomocy pokazuje, jak wielkie znaczenie mają takie inicjatywy - w samej archidiecezji krakowskiej oraz poprzez wpłaty na konto diecezjalnej Caritas zebrano 5 mln 740 tys. zł.
Za te środki zakupiono m.in. generatory prądu dużej i średniej mocy, setki nagrzewnic, stacje ładowania oraz tony żywności. Sprzęt ten pozwala mieszkańcom Ukrainy przetrwać zimę w warunkach częstych przerw w dostawach energii, ogrzewania i wody, a dla wielu rodzin oznacza po prostu możliwość funkcjonowania w codziennym życiu mimo wojennej rzeczywistości.
Pomoc, która dociera na miejsce. Ciepło i nadzieja w środku zimy
Zebrane w Polsce środki trafiają do Ukrainy za pośrednictwem Caritas, która współpracuje z lokalną organizacją Caritas-Spes Ukraina, prowadząc tzw. Punkty Niezłomności w wielu miastach, w tym w Kijowie, Charkowie, Odessie czy Zaporożu. To miejsca, gdzie każdego dnia wydawanych jest ponad tysiąc gorących posiłków i napojów, a potrzebujący mogą ogrzać się, naładować telefon i skontaktować z bliskimi.
W punktach tych rozdawane są również śpiwory, koce oraz odzież termiczna, które pozwalają przetrwać mroźne noce w domach pozbawionych ogrzewania. W warunkach ciągłych zagrożeń i zniszczeń infrastruktury energetycznej taka pomoc nabiera szczególnego znaczenia - staje się nie tylko wsparciem materialnym, ale także symbolem solidarności i pamięci. Niedzielna zbiórka w polskich kościołach to kolejny dowód, że mimo upływu czasu i zmęczenia wojennymi wiadomościami, wielu ludzi wciąż chce aktywnie wspierać sąsiadów zza wschodniej granicy. W obliczu zimy, niepewności i braku podstawowych mediów, każda przekazana złotówka może przełożyć się na ciepło w mieszkaniu, gorący posiłek czy chwilę wytchnienia od codziennego strachu.