Nadchodzą niebezpieczne godziny w tej części Polski. Śnieg to nie wszystko
Idą nieprzyjemne godziny w części Polski. Śnieg to nie wszystko – w kilku regionach zrobi się bardzo ślisko, a na północnym wschodzie termometry pokażą nawet -17 st. C. Synoptycy z Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej nie mają dobrych wieści.
- Śnieg i marznący deszcz na Dolnym Śląsku. Gdzie będzie najgorzej?
- Noc z siarczystym mrozem. Nawet -17 st. C na północnym wschodzie
- Alerty IMGW w czterech województwach. Do kiedy obowiązują?
Śnieg to dopiero początek. Na południowym zachodzie zrobi się bardzo ślisko
Zima ponownie daje o sobie znać i robi to z dużą siłą. Południowa część Dolny Śląsk oraz Opolskie już od rana zmaga się z opadami śniegu. Jak informują synoptycy IMGW, miejscami mają one umiarkowane natężenie, a do końca dnia pokrywa śnieżna może zwiększyć się o 3–5 cm.
To jednak nie koniec problemów. W nocy od zachodu nasunie się kolejna strefa opadów. Oznacza to, że sytuacja pogodowa nie tylko się nie poprawi, ale może stać się jeszcze bardziej niebezpieczna.
Największe zagrożenie wiąże się z marznącym deszczem i mżawką. W zachodniej i południowej części Dolnego Śląska obowiązuje ostrzeżenie pierwszego stopnia przed gołoledzią. Mokry śnieg, deszcz i ujemna temperatura przy gruncie to mieszanka, która błyskawicznie zamienia drogi i chodniki w lodowisko.
Kierowcy muszą liczyć się z wydłużoną drogą hamowania, a piesi – z bardzo śliskimi chodnikami. Szczególnie niebezpiecznie może być wieczorem i w nocy, gdy temperatura dodatkowo spadnie.
Arktyczne powietrze nie odpuszcza. Noc przyniesie dwucyfrowy mróz
Podczas gdy południowy zachód będzie walczył z opadami i oblodzeniem, przeciwległy kraniec Polski zmierzy się z zupełnie innym zagrożeniem. Z północnego wschodu wciąż napływa arktyczne powietrze.
Najbliższa noc będzie bardzo zimna w całym kraju, ale to właśnie północny wschód odczuje mróz najmocniej. W poniedziałek po zachodzie słońca temperatura może tam spaść do -17, a lokalnie -15 st. C.
W centrum kraju synoptycy prognozują około -8 st. C, natomiast na południowym zachodzie od -3 do -1 st. C. Różnice będą więc wyraźne, ale chłód odczujemy wszędzie.
Największa ujemna anomalia temperatury utrzyma się w północno-wschodniej Polsce. W nocy i nad ranem szczególnie zagrożone będą osoby starsze, bezdomne oraz kierowcy – zwłaszcza na lokalnych drogach, gdzie może zalegać cienka warstwa lodu.
Cztery województwa z alertami. Gdzie obowiązują ostrzeżenia?
Z powodu silnego mrozu oraz niebezpiecznych opadów ostrzeżenia pierwszego stopnia wydano łącznie dla czterech województw.
Mróz obejmuje:
- centralną i wschodnią część Warmińsko-Mazurskie,
- niemal całe Podlaskie (z wyjątkiem powiatu siemiatyckiego),
- północno-wschodnie krańce Mazowieckie.
Z kolei ostrzeżenia przed marznącymi opadami dotyczą zachodniej i południowej części Dolnego Śląska.
Wszystkie alerty mają obowiązywać do godziny 9:00 we wtorek. To oznacza, że przed nami jeszcze co najmniej kilkanaście godzin trudnych warunków.
Dodatkowym utrudnieniem mogą być gęste mgły na południowym zachodzie, ograniczające widzialność nawet do 200 metrów. W połączeniu z oblodzeniem stworzy to bardzo wymagające warunki dla kierowców.
Na większą poprawę pogody w najbliższym czasie nie ma co liczyć. Północny wschód nadal będzie zmagał się z silnym mrozem, a na południu i zachodzie utrzyma się ryzyko śliskich nawierzchni.
Synoptycy apelują o ostrożność. Warto śledzić komunikaty IMGW, unikać zbędnych podróży w nocy i zachować szczególną uwagę na drogach oraz chodnikach. Zima wyraźnie pokazuje, że jeszcze nie powiedziała ostatniego słowa.