Nawrocki właśnie podpisał. Szykuje się kolejna wielka reforma
To informacja, która rozpala emocje do czerwoności. Prezydent Karol Nawrocki podpisał cztery ustawy, a jedna z nich wywołuje ogromne kontrowersje. Chodzi o nowe przepisy, które dają Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych prawo do wglądu w dokumentację medyczną ubezpieczonych podczas kontroli zwolnień lekarskich. Co to oznacza dla milionów pracowników? Sprawdzamy szczegóły.
- Co dokładnie podpisał prezydent?
- ZUS sprawdzi nie tylko L4. Co z tajemnicą lekarską?
- Eksperci ostrzegają: „To rewolucja w kontrolach”
Co dokładnie podpisał prezydent?
Kancelaria Prezydenta poinformowała, że w środę Karol Nawrocki podpisał cztery ustawy przyjęte wcześniej przez parlament. Wśród nich znalazły się zmiany dotyczące Kodeksu pracy, planowania przestrzennego, rynku mieszkaniowego oraz – co budzi największe emocje – nowelizacja ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych i niektórych innych ustaw.
To właśnie ta ostatnia regulacja może najmocniej wpłynąć na codzienne życie Polaków. Nowe przepisy znacząco rozszerzają uprawnienia ZUS w zakresie kontroli zwolnień lekarskich. Dotychczas urzędnicy sprawdzali głównie, czy osoba przebywająca na L4 faktycznie nie pracuje i czy wykorzystuje zwolnienie zgodnie z jego celem. Teraz zakres kontroli ma być znacznie szerszy.
Zmiany mają – według autorów ustawy – uszczelnić system i ograniczyć nadużycia, które kosztują budżet państwa miliardy złotych rocznie. Krytycy mówią jednak wprost: to uderzenie w prywatność pacjentów.
ZUS sprawdzi nie tylko L4. Co z tajemnicą lekarską?
Największe kontrowersje budzi zapis, który daje ZUS-owi prawo wglądu w dokumentację medyczną ubezpieczonego w trakcie kontroli zwolnienia lekarskiego. Oznacza to, że urzędnicy będą mogli sprawdzić nie tylko sam fakt wystawienia L4, ale również dokumenty potwierdzające zasadność leczenia.
Choć w przepisach podkreśla się, że dostęp do dokumentacji ma być ograniczony do niezbędnego minimum, wielu Polaków obawia się, że granica prywatności zostanie poważnie naruszona. Pojawiają się pytania: kto dokładnie będzie miał dostęp do danych? Jak będą one zabezpieczone? I czy informacje o stanie zdrowia nie trafią w niepowołane ręce?
Resort odpowiedzialny za przygotowanie ustawy uspokaja, że ZUS nie będzie mógł dowolnie przeglądać historii chorób, a jedynie dokumenty związane z konkretnym zwolnieniem. Mimo to emocje nie opadają.
Eksperci ostrzegają: „To rewolucja w kontrolach”
Prawnicy i specjaliści od prawa pracy nie mają wątpliwości – to jedna z największych zmian w systemie kontroli L4 od lat. Ich zdaniem nowe przepisy mogą skutecznie odstraszyć osoby, które traktują zwolnienie lekarskie jak dodatkowy urlop. Jednocześnie jednak istnieje ryzyko, że uczciwi pracownicy poczują się inwigilowani.
Eksperci zwracają uwagę, że kluczowe będzie to, jak nowe prawo zostanie zastosowane w praktyce. Jeśli kontrole będą prowadzone masowo i zbyt szczegółowo, może to doprowadzić do lawiny skarg i sporów sądowych.
Podpisanie ustawy przez prezydenta oznacza, że zmiany są już przesądzone. Teraz pozostaje czekać na wejście przepisów w życie i pierwsze kontrole według nowych zasad. Jedno jest pewne: temat L4 i uprawnień ZUS jeszcze długo będzie wywoływał gorące dyskusje.