Nie wchodźcie do lasu. Tajemniczy drapieżnik wywołał alarm pod Koszalinem
Z pozoru zwykłe zimowe dni w okolicach Koszalina zostały przerwane przez wydarzenie, które wprowadziło niepokój wśród mieszkańców kilku miejscowości. Lokalne władze wystosowały pilny apel o zachowanie szczególnej ostrożności i ograniczenie aktywności w określonych rejonach. Sprawa dotyczy obszarów leśnych, a jej charakter sprawił, że do akcji włączono służby oraz specjalistów od dzikich zwierząt.
- Alarmujące komunikaty z gminy Będzino
- Kim jest tajemnicze zwierzę widziane pod Strachominem
- Zalecenia dla mieszkańców. Jak zachować bezpieczeństwo
Alarmujące komunikaty z gminy Będzino
Pierwsze oficjalne informacje pojawiły się w środę, 28 stycznia 2026 roku. Urząd Gminy Będzino opublikował ostrzeżenie skierowane do mieszkańców Strachomina oraz okolicznych miejscowości, w którym wskazano na potencjalne zagrożenie na terenach leśnych. Władze zaleciły, aby do odwołania nie wchodzić do lasów i zachować wzmożoną czujność w pobliżu zabudowań graniczących z kompleksami leśnymi.
Z komunikatu wynikało, że zgłoszenie zostało uznane za wiarygodne i potwierdzone, dlatego uruchomiono procedury bezpieczeństwa. Informacje natychmiast przekazano policji, leśnikom oraz służbom odpowiedzialnym za reagowanie kryzysowe. Obszar potencjalnego zagrożenia obejmuje także fragmenty terenu objętego ochroną w ramach obszaru Natura 2000 „Warnie Bagno”, co dodatkowo komplikuje działania operacyjne.
Niepokój mieszkańców potęgował fakt, że podobne sygnały pojawiały się już wcześniej. Według informacji przekazywanych nieoficjalnie, pierwsze doniesienia o dużym drapieżniku w tym rejonie pojawiły się jeszcze jesienią poprzedniego roku, jednak wówczas nie udało się ich jednoznacznie potwierdzić.
Kim jest tajemnicze zwierzę widziane pod Strachominem
Największe emocje wzbudziła informacja o charakterze zwierzęcia, które miało zostać zauważone w lasach. W oficjalnym komunikacie wskazano, że chodzi o dużego dzikiego kota, najprawdopodobniej pumę lub geparda. Oba gatunki nie występują naturalnie w Polsce, co natychmiast rodzi pytania o ich pochodzenie.
Eksperci nie mają wątpliwości, że jeśli doniesienia się potwierdzą, zwierzę musiało wydostać się z niewoli. W grę wchodzi ucieczka z nielegalnej hodowli, prywatnej posesji lub obiektu, w którym zwierzęta egzotyczne były przetrzymywane bez odpowiednich zabezpieczeń. Takie przypadki, choć rzadkie, zdarzały się już wcześniej w różnych częściach kraju.
Puma i gepard to drapieżniki o zupełnie innych cechach, jednak oba mogą stanowić zagrożenie w sytuacji stresu, głodu lub zaskoczenia. Dodatkowym czynnikiem ryzyka są warunki atmosferyczne – zimowy krajobraz Pomorza to środowisko całkowicie obce dla zwierząt pochodzących z cieplejszych rejonów świata. Dezorientacja i trudności w zdobyciu pożywienia mogą prowadzić do nieprzewidywalnych zachowań.
Zalecenia dla mieszkańców. Jak zachować bezpieczeństwo
Władze gminy oraz służby apelują o bezwzględne przestrzeganie zasad bezpieczeństwa. Najważniejszym zaleceniem jest unikanie lasów i terenów przyleśnych w rejonie Strachomina. Każde niepotrzebne wejście do lasu może zwiększyć ryzyko przypadkowego spotkania ze zwierzęciem.
Mieszkańcy proszeni są również o zabezpieczenie zwierząt domowych. Psy i koty nie powinny przebywać bez opieki na zewnątrz, nawet na ogrodzonych posesjach. W przypadku zauważenia podejrzanego zwierzęcia nie wolno się do niego zbliżać, próbować robić zdjęć ani podejmować prób odstraszania. Zalecane jest spokojne oddalenie się i natychmiastowe powiadomienie służb pod numerem alarmowym 112, z dokładnym wskazaniem lokalizacji.
Służby podkreślają, że sytuacja jest dynamiczna, a monitoring terenu trwa. Celem działań nie jest prowokowanie zwierzęcia, lecz jego bezpieczne zlokalizowanie i odłowienie w sposób, który nie zagrozi ani ludziom, ani samemu drapieżnikowi. Do czasu wydania kolejnych komunikatów mieszkańcy regionu proszeni są o zachowanie rozsądku, ostrożności i stosowanie się do zaleceń.
Choć sprawa budzi duże emocje, eksperci przypominają, że to zwierzę jest w tej sytuacji ofiarą ludzkiej nieodpowiedzialności. Kluczowe jest, aby zdarzenie zakończyło się bezpiecznie – zarówno dla lokalnej społeczności, jak i dla egzotycznego przybysza, który nie powinien nigdy znaleźć się w polskich lasach.