Wydarzenia Gwiazdy Finanse Zdrowie
Obserwuj nas na:
GorąceTematy.pl > Wydarzenia > Nie zauważyli dziury. Małżeństwo wpadło do grobu, uderzyli o spróchniałą trumnę
Klaudia Tomaszewska
Klaudia Tomaszewska 06.10.2026 15:55

Nie zauważyli dziury. Małżeństwo wpadło do grobu, uderzyli o spróchniałą trumnę

Nie zauważyli dziury. Małżeństwo wpadło do grobu, uderzyli o spróchniałą trumnę
fot. canva/s847

Wizyta na cmentarzu kojarzy się z powagą, pamięcią i rodzinnym spokojem, ale czasem potrafi zamienić się w prawdziwy, trzymający w napięciu scenariusz rodem z najmroczniejszych horrorów.

Przekonało się o tym na własnej skórze pewne małżeństwo z Łęcznej, niewielkiej miejscowości położonej na Lubelszczyźnie. Podczas wieczornej wizyty na lokalnej nekropolii doszło do zdarzenia, które na zawsze pozostanie w ich pamięci jako traumatyczny koszmar.

Małżeństwo wpadło do grobu na cmentarzu

Feralnego wieczoru para odwiedziła groby swoich bliskich i po zapaleniu zniczy postanowiła wrócić do wyjścia inną alejką niż zwykle. Poruszając się po zmroku mało uczęszczaną ścieżką, nie spodziewali się pułapki, jaką przez skrajną bezmyślność zastawił na nich miejscowy grabarz. W pewnym momencie grunt dosłownie usunął im się spod stóp. 

Zamiast twardej ziemi poczuli przerażającą nicość, po czym z ogromnym impetem wpadli do świeżo rozkopanego grobu. Uderzenie było twarde i porażające – małżonkowie wylądowali bezpośrednio na wieku znajdującej się na dnie trumny, która pod ciężarem ich ciał częściowo uległa zniszczeniu i po prostu się rozpadła.

Przeżyli szok

Niewyobrażalny szok i paraliżujący strach, jakiego doświadczyli małżonkowie na dnie ciemnego wykopu, trudno opisać słowami. Jak się po chwili okazało, pełną odpowiedzialność za ten makabryczny incydent ponosił pracownik cmentarza, który przygotowywał miejsce pod obrzędy pogrzebowe zaplanowane na kolejny dzień. 

Grabarz założył jednak skrajnie lekkomyślnie, że po zmroku nikt już nekropolii nie odwiedzi, dlatego pozostawił otwarty dół bez jakiegokolwiek zabezpieczenia, taśm ostrzegawczych czy odpowiedniej osłony. Tylko cud sprawił, że przerażona para nie doznała poważniejszych obrażeń fizycznych, choć głęboki uraz psychiczny z pewnością pozostanie z nimi na długo.

O włos od tragedii!

Roztrzęsione i będące w głębokim szoku małżeństwo zdołało wydostać się z pułapki i natychmiast wezwało na miejsce straż miejską. Funkcjonariusze sprawnie podjęli interwencję i z całą surowością wyciągnęli konsekwencje wobec nieodpowiedzialnego pracownika. Mężczyzna za swoją skrajną nieostrożność został na miejscu ukarany mandatem, lecz na tym jego kłopoty z prawem się nie kończą. 

Wszczęte postępowanie wyjaśniające może doprowadzić go przed sąd, gdzie za narażenie innych osób na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu grozi mu kara nawet do 3 lat pozbawienia wolności.

Klaudia Tomaszewska
O autorze
Klaudia Tomaszewska
Redaktor GorąceTematy

Ukończyłam studia na kierunku Dziennikarstwo i realizacja dźwięku, a prywatnie interesuję się show-biznesem, literaturą i przyrodą. Gdy nie czytam i nie piszę, to biegam. Nałogowo i niemalże do znudzenia oglądam filmy z gatunku science-fiction.

Zobacz wszystkie artykuły autora >
Tagi: cmentarz grób
Wybór Redakcji
GorąceTematy.pl
Obserwuj nas na: