Niepokojąca przepowiednia Jackowskiego. 2026 rok i widmo rosyjskich wpływów w Polsce
Krzysztof Jackowski, znany w całej Polsce jasnowidz, przedstawił swoją wizję wydarzeń, które — jego zdaniem — mogą ukształtować sytuację w Europie w 2026 roku. W rozmowie z dziennikarzami „Super Expressu” odniósł się przede wszystkim do możliwego zakończenia wojny w Ukrainie oraz skutków politycznych, jakie taki scenariusz mógłby przynieść dla regionu. Według Jackowskiego negocjacje pokojowe prowadzone z udziałem Stanów Zjednoczonych nie oznaczają rzeczywistego pokoju, lecz stanowią ustępstwo Zachodu wobec Rosji. W jego opinii takie porozumienie może w przyszłości zagrozić suwerenności Polski oraz innych państw Europy Środkowo-Wschodniej.
Krytyczna ocena roli USA i ambicji Moskwy
Zdaniem Jackowskiego obecne rozmowy dotyczące zakończenia konfliktu w Ukrainie są dowodem na zmianę podejścia Waszyngtonu wobec Rosji. Jasnowidz twierdzi, że administracja amerykańska wycofuje się z twardej postawy, a prezydent Donald Trump miał zgodzić się na daleko idące ustępstwa wobec Kremla, w tym na utratę części terytorium przez Ukrainę. W jego ocenie takie działania oznaczają faktyczną rezygnację Stanów Zjednoczonych z rywalizacji z Rosją na tym polu.
Jackowski podkreśla jednak, że cele Władimira Putina sięgają znacznie dalej niż same zdobycze terytorialne. Jego zdaniem rosyjski przywódca dąży do odbudowy wpływów politycznych w regionie Europy Środkowo-Wschodniej. Jasnowidz sugeruje, że w zamian za zakończenie działań wojennych na Ukrainie Rosja mogła uzyskać ciche przyzwolenie na zwiększenie swojej roli w tej części kontynentu, co w dłuższej perspektywie może doprowadzić do istotnych zmian w europejskim układzie sił.

Ostrzeżenie dla Polski i państw regionu
W swoich przewidywaniach Jackowski szczególną uwagę poświęca Polsce. Jego zdaniem nasz kraj może znaleźć się w grupie państw, które jako pierwsze odczują konsekwencje osłabienia pozycji Ukrainy i zmiany kursu Zachodu wobec Rosji. Jasnowidz uważa, że w takim scenariuszu do Polski mogą stopniowo powracać rosyjskie wpływy, co przełoży się na ograniczenie realnej niezależności państwa.
Według Jackowskiego niekorzystne porozumienie pokojowe lub militarna porażka Ukrainy otworzy Rosji drogę do wywierania presji na kolejne kraje regionu. Wśród potencjalnie zagrożonych wymienia on m.in. Litwę, Łotwę, Estonię oraz Rumunię. Podkreśla przy tym, że bezpieczeństwo Polski jest ściśle związane z przyszłością Ukrainy — osłabienie Kijowa miałoby bezpośredni wpływ na wzrost zagrożeń dla całej wschodniej flanki Europy.
Przyszłość Ukrainy i strategia „pozornego spokoju”
Jackowski nie spodziewa się szybkiego ani jednoznacznego zakończenia wojny. W jego opinii nawet po formalnym zawieszeniu działań zbrojnych Rosja będzie kontynuować presję na Ukrainę, stosując metody wojny psychologicznej. Przewiduje on demonstracje siły militarnej, koncentrację wojsk i sprzętu oraz ciągłe sygnały sugerujące gotowość do kolejnego uderzenia.
Taki stan napięcia, zdaniem jasnowidza, może prowadzić do poważnych podziałów wewnątrz ukraińskiego społeczeństwa. Jackowski sugeruje, że narastające konflikty polityczne mogą skutkować destabilizacją kraju, a nawet doprowadzić do wewnętrznych starć. Nie wyklucza również, że Rosja będzie wykorzystywać terytorium Białorusi jako zaplecze militarne do dalszego wywierania presji na państwa bałtyckie.
W wizji Jackowskiego rok 2026 jawi się jako czas względnego spokoju, który jednak ma być jedynie pozorny. Pod powierzchnią dyplomatycznych deklaracji i formalnych porozumień ma bowiem narastać realne zagrożenie dla stabilności i bezpieczeństwa Europy Środkowo-Wschodniej.
