Wydarzenia Gwiazdy Finanse Zdrowie
Obserwuj nas na:
GorąceTematy.pl > Wydarzenia > Ostrzelanie tramwaju w Warszawie. Policja poszukuje świadków, stolica zamarła
Kamil  Świętek
Kamil Świętek 03.03.2026 13:08

Ostrzelanie tramwaju w Warszawie. Policja poszukuje świadków, stolica zamarła

Ostrzelanie tramwaju w Warszawie. Policja poszukuje świadków, stolica zamarła
Fot. Anita Walczewska/East News, Canva

Warszawa wstrzymała oddech. W godzinach popołudniowego szczytu w jednym z tramwajów jadących przez Pragę-Północ nagle rozległ się huk, a przednia szyba pojazdu rozsypała się w drobne pęknięcia. Pasażerowie zamarli, a na miejsce natychmiast ruszyły służby. Policja bada, czy doszło do ostrzelania tramwaju.

  • Warszawa zamarła po ostrzelaniu tramwaju. Stolica w szoku
  • Motorniczy: „Usłyszałem huk, potem zobaczyłem szybę w kawałkach”
  • Służby: ustalenia i wciąż wiele pytań bez odpowiedzi

Warszawa zamarła po ostrzelaniu tramwaju. Stolica w szoku

Warszawa zatrzymała oddech, gdy okazało się, że w samym centrum stolicy ktoś potencjalnie otworzył ogień w kierunku komunikacji miejskiej. Na jednym z najbardziej uczęszczanych skrzyżowań, w Alei „Solidarności” przy ulicy Targowej, doszło do incydentu, który poruszył mieszkańców i wywołał pytania o bezpieczeństwo na ulicach stolicy. Chodzi o tramwaj linii 13, w którym pękła szyba w przedniej części pojazdu — zdarzenie tak niecodzienne, że stołeczna policja traktuje je jak możliwy akt ostrzelania tramwaju.

Motorniczy usłyszał nagły huk, a pasażerowie tramwaju stanęli w szoku. Choć wstępne ustalenia wskazują, że przyczyną mogła być wiatrówka lub inna broń pneumatyczna, policja na razie nie potwierdziła żadnej konkretnej wersji zdarzenia. Cała Warszawa na kilka godzin wstrzymała oddech, obserwując działania służb i czekając na kolejne komunikaty śledczych.

Ten incydent wywołał szeroką dyskusję w mediach oraz wśród mieszkańców, którzy pytają, czy podobne sytuacje mogą się zdarzyć ponownie, czy też były to wyjątkowe okoliczności. Niezależnie od tego, jakie będą dalsze ustalenia policji, wydarzenie to już na stałe zapisze się w pamięci Warszawiaków jako moment, w którym stolica zamarła, słysząc huk na trasie komunikacji miejskiej.

Motorniczy: „Usłyszałem huk, potem zobaczyłem szybę w kawałkach”

Motorniczy tramwaju linii 13 odegrał kluczową rolę w całym zdarzeniu — to właśnie jego relacja otworzyła śledczym drzwi do wyjaśnienia, co mogło się wydarzyć na skrzyżowaniu Alei „Solidarności” i Targowej. Według oficjalnych informacji, tramwaj stał na czerwonym świetle, gdy nagle doszło do głośnego odgłosu, który motorniczy zidentyfikował jako huk. Później zauważył, że szyba w przedniej części tramwaju — po prawej stronie — została uszkodzona i pękła.

Motorniczy, który stał na światłach (...) usłyszał huk. Zobaczył uszkodzoną szybę, w przedniej części tramwaju, po jego prawej stronie - informował w piątek Rafał Markiewicz z Komendy Stołecznej Policji.

Sytuacja była dla niego i pasażerów pełna napięcia: nikt nie spodziewał się, że pojazd komunikacji miejskiej mógł zostać celem uderzenia. W jednej chwili zwyczajny kurs zmienił się w dramatyczną sekwencję wydarzeń. Przez moment cały tramwaj zamarł — ludzie nie wiedzieli, czy za chwilę coś jeszcze groźnego się wydarzy.

Szyba, która pękła, znajdowała się w miejscu bezpośrednio narażonym na kontakt z zewnętrznymi czynnikami — co jeszcze bardziej skomplikowało pierwsze ustalenia. Motorniczy nie odnotował innych odgłosów ani sygnałów ostrzegawczych ani nie zgłosił żadnych osób podejrzanych w pobliżu tramwaju tuż przed zdarzeniem.

Takie szyby mamy na stanie magazynowym, nie trzeba więc ich sprowadzać. Szyba jest w trakcie wymiany, a koszt to 6,5 tysiąca złotych. Po wymianie tramwaj będzie mógł wrócić na trasę - przekazał nam Witold Urbanowicz, rzecznik prasowy Tramwajów Warszawskich. Jak zaznaczył jest szansa, że skład wyjedzie na tory jeszcze we wtorek.

Po zauważeniu uszkodzenia, jak relacjonuje rzecznik Tramwajów Warszawskich, pojazd został skierowany do zajezdni, a na miejsce wezwano policję, która zabezpieczyła monitoring. Sama relacja motorniczego oraz jego szybka reakcja pomogły służbom szybko dotrzeć do miejsca incydentu i rozpocząć czynności śledcze.

Służby: ustalenia i wciąż wiele pytań bez odpowiedzi

Policja oraz przedstawiciele Tramwajów Warszawskich starają się wyjaśnić, co było bezpośrednią przyczyną uszkodzenia tramwaju. Według oficjalnych komunikatów, zgłoszenie o incydencie dotarło do stołecznej policji w piątek 27 lutego około godziny 17:53. Funkcjonariusze, którzy pojawili się na miejscu, stwierdzili, że tramwaj linii 13 ma uszkodzoną szybę w przedniej części, po prawej stronie.

Na razie policja potwierdziła jedynie, że badane są wszelkie okoliczności tego zdarzenia, a oficjalne ustalenia na ten moment nie wskazują jednoznacznie, czy tramwaj został ostrzelany z broni palnej, pneumatycznej, czy też uszkodzenie mogło powstać w inny sposób. Jak przekazał przedstawiciel Komendy Stołecznej Policji, Rafał Markiewicz, funkcjonariusze analizują zebrany materiał, w tym monitoring z okolicznych kamer.

Przeprowadzone były oględziny tramwaju, częściowo zabezpieczono też monitoring. Policjanci przesłuchali część świadków, prowadzą również ustalenia w terenie - opisała dotychczasowe prace nadkom. Paulina Onyszko z Komendy Rejonowej Policji Warszawa VI.

Zarząd Tramwajów Warszawskich przekazał, że tramwaj, który został uszkodzony, został odstawiony do zajezdni, a ruch tramwajowy na trasie został chwilowo zakłócony z powodu działań policji — aż do momentu wznowienia kursowania około godziny 19:35. Służby techniczne dokładnie sprawdzają także stan pojazdu, aby ocenić skalę uszkodzeń i oszacować ewentualne koszty naprawy.

Policjanci pozostają ostrożni w formułowaniu wniosków — przyczynę wydarzenia określają jako możliwy akt ostrzelania pojazdu, ale podkreślają, że dopóki wszystkie dowody nie zostaną przeanalizowane, nie będą formułować ostatecznych tez. Śledztwo jest wciąż w toku, a liczne pytania i niejasności pozostają otwarte.

Ranni? Na razie brak ofiar — policja apeluje o świadków

W wyniku incydentu tramwaj miał pasażerów, gdy doszło do uszkodzenia szyby, jednak — co potwierdziły zarówno służby tramwajowe, jak i policja — nikt nie został ranny. Rzecznik Tramwajów Warszawskich poinformował, że w zdarzeniu nie ma osób poszkodowanych, a tramwaj został odstawiony do zajezdni po zauważeniu pękniętej szyby.

W momencie, kiedy motorniczy usłyszał huk, pasażerowie byli zaskoczeni, jednak po uszkodzeniu pojazdu nikt nie zgłosił obrażeń ani nie wymagał pomocy medycznej. Rzecznik policji podkreślił, że nie odnotowano również żadnych zdarzeń dodatkowych, które mogłyby wskazywać na kolejne obrażenia czy zagrożenia dla podróżnych.

Pomimo braku ofiar, policja skierowała apel do mieszkańców Warszawy i uczestników ruchu: każdy, kto widział coś podejrzanego w pobliżu miejsca zdarzenia, może pomóc w śledztwie. Funkcjonariusze apelują o kontakt zarówno tych, którzy mają nagrania z okolic Alei „Solidarności” przy Targowej, jak i osób, które mogły widzieć coś nietypowego przed chwilą uderzenia.

Śledczy podkreślają, że każda informacja — nawet pozornie nieistotna — może być kluczowa dla wyjaśnienia, czy rzeczywiście doszło do ostrzelania tramwaju, czy też incydent ma inne, bardziej prozaiczne wyjaśnienie. Policja zachęca do kontaktu osoby z materiałami wideo, zdjęciami lub relacjami z tamtej chwili.

Wybór Redakcji
GorąceTematy.pl
Obserwuj nas na: