Wydarzenia Gwiazdy Finanse Zdrowie
Obserwuj nas na:
GorąceTematy.pl > Wydarzenia > Płonie potężna hala w regionie. Służby w akcji, dym widać z kilometrów!
Kamil  Świętek
Kamil Świętek 28.01.2026 15:26

Płonie potężna hala w regionie. Służby w akcji, dym widać z kilometrów!

Płonie potężna hala w regionie. Służby w akcji, dym widać z kilometrów!
Fot. Komenda Miejska Państwowej Straży Pożarnej w Gliwicach/Facebook

Ściana ognia i gęsty, czarny dym piłują niebo – widok zatrważający, który zatrzymał dziś wielu ludzi w pół kroku. Potężny pożar pochłania halę przemysłową, a słup dymu sięga tak wysoko, że widać go z odległych rejonów miasta i okolicy. Strażacy walczą z żywiołem, który rozprzestrzenia się w zastraszającym tempie, a atmosfera robi się coraz bardziej napięta.

  • Okoliczności zdarzenia
  • Trwa akcja gaśnicza
  • Wiemy, co z ludźmi

Okoliczności zdarzenia

W środę 28 stycznia 2026 roku około południa doszło do gwałtownego wybuchu pożaru w dużej hali magazynowo-przemysłowej. Ogień, który błyskawicznie objął konstrukcję, zaczął wydobywać się z obiektu, tworząc nad miastem olbrzymi słup czarnego dymu. Kłęby dymu były tak gęste i wyraźne, że widoczne były z wielu kilometrów – zarówno w różnych dzielnicach, jak i w miejscowościach otaczających aglomerację.

Pożar objął dużą powierzchnię magazynowo-przemysłową przy ulicy Okrężnej, gdzie znajdowały się pomieszczenia warsztatowe i stolarni. Według doniesień wielkość ognia była natychmiast zauważalna, a intensywność dymu sprawiała, że sytuacja wyglądała na bardzo poważną już na samym początku akcji.

Okoliczni mieszkańcy alarmowali o nagłym pojawieniu się czarnego dymu oraz silnym zapachu palących się materiałów. Szybko zaczęto informować służby ratunkowe, które natychmiast skierowały się w stronę płonącej hali. Już w pierwszych chwilach pożar zakwalifikowano jako zdarzenie o bardzo dużej skali, wymagające znacznych zasobów sprzętowych i ludzkich, co potwierdziło natychmiastowe wezwanie kolejnych jednostek straży pożarnej.

Trwa akcja gaśnicza

Na miejscu zdarzenia trwa intensywna i rozbudowana akcja gaśnicza, w którą zaangażowane są licznie jednostki Państwowej Straży Pożarnej z całego regionu. Strażacy z Gliwic oraz posiłki z miast ościennych zaczęli docierać na miejsce już w pierwszych minutach po zgłoszeniu, koncentrując swoje działania na opanowaniu ognia, aby nie dopuścić do rozszerzenia się pożaru na sąsiednie obiekty przemysłowe i mieszkalne.

Według dostępnych informacji, w akcji bierze udział kilkadziesiąt pojazdów oraz ponad 80 strażaków, którzy prowadzą intensywną walkę z żywiołem. Nad bezpośrednim ogniem i dymem unosi się silna presja – strażacy muszą zmierzyć się nie tylko z wysoką temperaturą, ale także z ograniczoną widocznością spowodowaną gęstym, czarnym dymem.

Ze względu na rozmiar pożaru, służby zdecydowały się skierować do akcji różnorodne jednostki – od wozów gaśniczych po specjalistyczne pojazdy z mobilnymi laboratoriami. Ich zadaniem jest nie tylko gaszenie płomieni, ale również zabezpieczenie terenu i monitorowanie ewentualnych zagrożeń chemicznych czy strukturalnych.

Cała operacja jest wyjątkowo dynamiczna – strażacy stale koordynują działania, wymieniają sprzęt oraz dokonują oceny ryzyka. Nieustannie dopływają kolejne posiłki z sąsiednich gmin i miast, co pokazuje skalę, z jaką mierzą się ratownicy. Mimo wysiłków, pożar wciąż jeszcze nie został całkowicie opanowany i wymaga dalszych działań.

Wiemy, co z ludźmi

Pożar rozgrywa się w Gliwicach, przy ulicy Okrężnej, a służby ratunkowe do tej pory nie potwierdziły żadnych informacji o osobach poszkodowanych czy rannych w wyniku tego zdarzenia. Zarówno lokalne media, jak i służby informują, że na chwilę obecną brak jest zgłoszeń dotyczących ewakuacji mieszkańców lub konieczności udzielenia pomocy medycznej.

Według najnowszych doniesień, hala objęta pożarem była obiektem magazynowo-przemysłowym, w którym znajdowały się materiały i wyposażenie, a nie miejsca stałego pobytu ludzi. To prawdopodobnie przyczyniło się do tego, że nikt nie został bezpośrednio zagrożony w wyniku ognia i dymu.

Służby ratownicze cały czas monitorują okoliczne ulice i tereny, by upewnić się, że nie ma dodatkowych osób potrzebujących pomocy. W przypadku konieczności ewakuacji lokalnej społeczności, straż pożarna i policja są gotowe do szybkiego działania. Jednak na tę chwilę priorytetem pozostaje walka z ogniem i zapobieganie kolejnym zagrożeniom – przede wszystkim rozprzestrzenianiu się płomieni oraz zabezpieczeniu strefy zagrożenia.

Kamil  Świętek
O autorze
Kamil Świętek
Redaktor GorąceTematy

Wydawca portalu GorąceTematy. Absolwent studiów magisterskich na kierunku poradnictwo rozwojowe i pomoc psychologiczna oraz licencjackich na kierunku analityka i kreatywność społeczna. Z Iberionem związany od 2024 roku. Specjalizuje się w tematyce społeczno-gospodarczej, biznesowej i rozrywkowej. Doświadczenie zawodowe zdobywał jako dziennikarz w redakcjach „Wprost”, „OIKOS” i „Story”.

Zobacz wszystkie artykuły autora >
Wybór Redakcji
To jeden z najbardziej bolesnych raków. Bagatelizujemy jego pierwsze objawy
To jeden z najbardziej bolesnych raków. Bagatelizujemy jego pierwsze objawy
rak sutka objawy
Tak wygląda rak sutka. Zwróć uwagę na te objawy
Ten rak nie daje żadnych objawów
Ten rak nie daje żadnych objawów. Atakuje skutecznie i znienacka
Starsza pani liczy pieniądze
Nie niszcz starego dowodu osobistego. To szansa na wyższą emeryturę
załamana kobieta z telefonem
Żona znalazła dowód zdrady męża. Przeczytała SMS od kochanki
mężczyzna pod prysznicem
"Przyłapałam męża pod prysznicem. Był sam, ale widok ściął mnie z nóg"
Wybór Redakcji
GorąceTematy.pl
Obserwuj nas na: