Płonie siedziba Banku Gospodarstwa Krajowego. Wewnątrz było ponad 200 osób. Szokujące, w jakim stanie był budynek
W samym centrum Warszawy doszło do groźnego pożaru w historycznym gmachu państwowego banku. W budynku trwał remont, a ogień błyskawicznie rozprzestrzenił się w jego wnętrzu. Chociaż na szczęście nikt poważnie nie ucierpiał, sytuacja mogła mieć tragiczny finał. Oto, co ustalono na miejscu zdarzenia.
- Okoliczności zdarzenia. Siedziba Banku Polskiego w ogniu
- Ponad 200 osób ewakuowane ze środka
- Pierwsze ustalenia służb
Okoliczności zdarzenia. Siedziba Banku Polskiego w ogniu
Po południu służby otrzymały zgłoszenie o pożarze w siedzibie Banku Gospodarstwa Krajowego (BGK) w samym sercu Warszawy – na rogu Alej Jerozolimskich i ulicy Nowy Świat. Według oficjalnych relacji funkcjonariuszy, ogień pojawił się w remontowanym budynku, który od lat przechodził głęboką modernizację.
Remont siedziby BGK był prowadzony od 2022 r., z intensyfikacją prac po podpisaniu aneksu z wykonawcą w grudniu 2024 r. Celem inwestycji była renowacja zabytkowego kompleksu, który – jak podkreślano – ma przetrwać kolejne dekady. Warunki techniczne konstrukcji okazały się jednak gorsze niż wcześniej szacowano, co już wcześniej spowodowało opóźnienia i zwiększone koszty prac.
Straż pożarna pojawiła się na miejscu błyskawicznie po zgłoszeniu. Mimo intensywnego dymu i ognia, akcja prowadzona była sprawnie — przy budynku pojawiły się liczne zastępy ratownicze. Policjanci oraz strażacy wspólnie koordynowali działania ratunkowe, tworząc strefę bezpieczeństwa wokół płonącego gmachu. W mediach społecznościowych pojawiły się zdjęcia oraz filmy z miejsca zdarzenia, na których widać płomienie wydostające się z okien oraz pracujące jednostki PSP.
Nie ujawniono jeszcze oficjalnej przyczyny pożaru — śledztwo w tej sprawie ma się rozpocząć po zakończeniu działań gaśniczych. Na razie wykluczono jednak udział osób trzecich, a ewakuacja i prace straży pożarnej skupiają się na zabezpieczeniu konstrukcji i minimalizowaniu strat.
Ponad 200 osób ewakuowane ze środka
Jednym z najbardziej poruszających elementów całego zdarzenia była ogromna liczba osób, które znajdowały się w gmachu w chwili wybuchu pożaru. Policja poinformowała, że ewakuowano około 200 osób, które w chwili alarmu pracowały lub przebywały we wnętrzach budynku.
Byli to w dużej mierze robotnicy i pracownicy wykonujący prace remontowe — osoby zajmujące się m.in. instalacjami elektrycznymi, konstrukcyjnymi i wykończeniowymi. Według relacji funkcjonariuszy, pracownicy zareagowali bardzo szybko na sygnały ostrzegawcze, ułatwiając służbom sprawne przeprowadzenie ewakuacji.
Pierwsze ustalenia służb
Według wstępnych ustaleń przekazanych przez policję i straż pożarną, pożar najprawdopodobniej rozpoczął się wewnątrz budynku remontowanego BGK, a jego szybkie rozprzestrzenianie się może wynikać z licznych materiałów budowlanych i urządzeń wykorzystywanych podczas prac.
Ze wstępnych informacji wynika, że to pożar w remontowanym budynku. Ewakuowano około 200 osób, nie ma osób poszkodowanych - przekazał TVN24 po godzinie 15 sierżant sztabowy Kacper Wojteczko z Komendy Rejonowej Policji Warszawa I w Śródmieściu. Jak powiedział, policjanci prowadzą tam swoje działania razem ze strażą pożarną.
Na miejscu działania prowadzą obecnie policja, straż pożarna oraz służby miejskie — wszyscy są zaangażowani w kontrolę stanu technicznego budynku oraz zabezpieczenie obszaru wokół niego. Nie wyklucza się czasowego zamknięcia fragmentów Alej Jerozolimskich i Nowego Światu w związku z kontynuacją działań służb.
Rzecznicy służb zaznaczają, że nie ma obecnie informacji o osobach ciężko poszkodowanych, a sytuacja jest monitorowana na bieżąco. Dochodzenie ekspertów wykazać ma, czy przyczyną pożaru były błędy ludzkie, usterki instalacji, czy czynniki zewnętrzne wynikające z przebiegu remontu.