Podeszła do funkcjonariuszki i opowiedziała, co się stało. To, co robił dzieciom jest przerażające
Czasem wystarczy jedna odważna decyzja, by przerwać długie milczenie i uruchomić lawinę zdarzeń. To, co zaczęło się od szkolnych zajęć profilaktycznych, doprowadziło do zatrzymania mężczyzny podejrzanego o poważne przestępstwa. Sprawa wstrząsnęła lokalną społecznością.
- Odważne wyznanie po szkolnych zajęciach
- Cztery zarzuty i groźba 15 lat więzienia
- Sąd zdecydował o areszcie
Odważne wyznanie po szkolnych zajęciach
Do przełomowego momentu doszło po zajęciach profilaktycznych w jednej ze szkół. Jedna z dziewczynek zdecydowała się podejść do policjantki i opowiedzieć o niepokojących sytuacjach, których miała doświadczać. Jej relacja stała się podstawą do wszczęcia działań przez funkcjonariuszy.
Sprawą zajęli się policjanci z Hajnówka. Na podstawie postanowienia Prokuratura Rejonowa w Hajnówce zatrzymano 61-letniego mężczyznę. Z ustaleń śledczych wynika, że przez kilkanaście miesięcy miał dopuszczać się przestępstw wobec dwóch dziewczynek, które znał od dzieciństwa i z którymi łączyły go relacje towarzyskie.
Według śledczych mężczyzna wykorzystywał zaufanie oraz znajomość z rodziną pokrzywdzonych. Do zdarzeń miało dochodzić w różnych miejscach - zarówno w mieszkaniach, jak i w samochodzie należącym do podejrzanego.
Cztery zarzuty i groźba 15 lat więzienia
Jak podano zebrany materiał dowodowy pozwolił na postawienie 61-latkowi czterech zarzutów. Dotyczą one m.in. dopuszczenia się wobec osób poniżej 15. roku życia innych czynności seksualnych oraz kierowania gróźb bezprawnych w celu wywarcia wpływu na pokrzywdzone. Jak ustalili policjanci, kilka lat temu mężczyzna był już karany za czyny pedofilskie.
Za te przestępstwa grozi kara do 15 lat pozbawienia wolności - poinformowała policja w Hajnówce.
Śledczy podkreślają, że sprawa ma poważny charakter, a zgromadzone dowody wskazują na wielokrotność czynów.
Jak ustalono, zatrzymany był już wcześniej karany za przestępstwa o podobnym charakterze. Ta okoliczność miała znaczenie przy podejmowaniu decyzji o dalszych środkach zapobiegawczych.
Sąd zdecydował o areszcie
Na wniosek prokuratury sąd zdecydował o zastosowaniu wobec podejrzanego tymczasowego aresztu na trzy miesiące. Śledczy argumentowali, że istnieje obawa matactwa oraz możliwość wpływania na pokrzywdzone.
Sprawa wywołała silne emocje w lokalnej społeczności. Policja podkreśla jednocześnie znaczenie edukacji i profilaktyki w szkołach, które mogą pomóc dzieciom rozpoznać niepokojące sytuacje i zgłosić je odpowiednim służbom.
Postępowanie jest w toku, a śledczy nie wykluczają kolejnych czynności procesowych. Funkcjonariusze apelują, by w przypadku podejrzenia podobnych zdarzeń nie zwlekać z powiadomieniem policji.