Pojechali na greckie wakacje. Wrócili z potężnym długiem
Grecja od lat przyciąga turystów pięknymi plażami, turkusową wodą i słoneczną pogodą. Dla wielu osób urlop na jednej z greckich wysp jest spełnieniem marzeń i okazją do odpoczynku od codziennych obowiązków. Podobnie było w przypadku 61-letniej Diane Steadman z Wielkiej Brytanii, która wybrała się na wakacje na Skiathos wraz ze swoim partnerem, Mickiem Rafterym. Wyjazd miał kosztować parę około 2,2 tys. funtów, czyli ponad 11 tys. złotych.
Niestety, wypoczynek zakończył się poważnym wypadkiem, który wywrócił ich życie do góry nogami. Kobieta doznała poważnych obrażeń kręgosłupa i potrzebowała specjalistycznej pomocy medycznej. Zamiast wrócić do domu z wakacyjnymi wspomnieniami, para musiała zmierzyć się z ogromnymi kosztami i długiem wynoszącym 28 tys. funtów, czyli około 145 tys. złotych.
Wakacje na Skiathos miały być odpoczynkiem. Doszło do poważnego wypadku
Skiathos to jedna z greckich wysp, które przyciągają turystów malowniczymi zatokami, piaszczystymi plażami i śródziemnomorskim klimatem. Diane Steadman i jej partner postanowili spędzić tam urlop, korzystając z uroków popularnego wakacyjnego kierunku. Jedną z atrakcji, na którą się zdecydowali, była przejażdżka quadami. To właśnie podczas niej doszło do zdarzenia, które miało poważne konsekwencje dla 61-latki.
Jak informuje brytyjski serwis Derbyshire Live, Diane doznała złamania dwóch kręgów. Jej partner, Mick Raftery, miał więcej szczęścia. Mężczyzna odniósł jedynie kilka obrażeń i zadrapań, jednak stan kobiety wymagał znacznie poważniejszej interwencji medycznej.
Według relacji Diane do wypadku przyczynił się kierowca samochodu, który miał niewystarczająco obserwować sytuację na drodze i nie zdążył zahamować. W następstwie zdarzenia kobieta doznała poważnych obrażeń kręgosłupa. Zamiast cieszyć się dalszą częścią urlopu, musiała rozpocząć walkę o powrót do zdrowia.
Zobacz także: Tak wyglądała Margareta z "Kochaj albo wróć" lata temu. Zdjęcia zachwycają fanów
Koszty leczenia przerosły możliwości pary
Sytuacja Diane okazała się szczególnie trudna ze względu na konieczność przeprowadzenia poważnej operacji kręgosłupa. Jej koszt oszacowano na około 40 tys. funtów, co w przeliczeniu daje ponad 206 tys. złotych. Dla kobiety i jej partnera była to kwota, której nie byli w stanie samodzielnie pokryć.
Co szczególnie istotne, para miała wykupione ubezpieczenie. Mimo to znalezienie rozwiązania, które umożliwiłoby bezpieczny powrót Diane do ojczyzny, okazało się dużym wyzwaniem finansowym. W takich sytuacjach znaczenie mają między innymi zakres polisy, warunki umowy i zasady pokrywania kosztów transportu medycznego. Sam fakt posiadania ubezpieczenia nie oznacza bowiem automatycznie, że wszystkie wydatki zostaną pokryte.
Ostatecznie para musiała pożyczyć 28 tys. funtów, czyli około 145 tys. złotych. Pieniądze były potrzebne, aby umożliwić kobiecie powrót do Wielkiej Brytanii w specjalistycznym transporcie medycznym. Kwota ta stała się ogromnym obciążeniem dla pary, która jeszcze przed wyjazdem planowała zwyczajny, wakacyjny odpoczynek.
Zobacz także: Polka zamówiła śniadanie w USA i się załamała. W naszym kraju by to nie przeszło
Diane wróciła do Wielkiej Brytanii. Przed nią dalsze leczenie
Diane Steadman została przetransportowana do Wielkiej Brytanii ambulansem lotniczym 30 września. Był to ważny krok w jej powrocie do kraju, jednak nie oznaczał końca problemów związanych z wypadkiem. Kobieta nadal potrzebuje specjalistycznej pomocy i czeka na operację kręgosłupa.
Historia brytyjskiej pary pokazuje, jak dramatyczny obrót mogą przybrać nawet starannie zaplanowane wakacje. Wyjazd, który miał kosztować około 2,2 tys. funtów, wiąże się teraz z długiem sięgającym 28 tys. funtów. To różnica, która może mieć długotrwałe konsekwencje dla domowego budżetu.
Przypadek Diane przypomina również o znaczeniu sprawdzenia warunków ubezpieczenia przed wyjazdem za granicę. Warto upewnić się, czy polisa obejmuje wypadki podczas korzystania z pojazdów takich jak quady, a także transport medyczny do kraju i ewentualne koszty leczenia. Warto też sprawdzić, czy określone aktywności nie wymagają dodatkowej ochrony.
Dla Diane i jej partnera najważniejsze jest teraz zdrowie kobiety oraz dalsze leczenie. Finansowe konsekwencje wypadku będą jednak towarzyszyć im znacznie dłużej niż samemu wakacyjnemu wyjazdowi.