Atak na Polskę! Celem infrastruktura energetyczna. Jest reakcja Tuska
Polska znalazła się w oku cyberhuraganu! W nocy z 29 na 30 grudnia kluczowa infrastruktura energetyczna kraju padła ofiarą skoordynowanego ataku cybernetycznego. Premier Donald Tusk ostrzega: to nie tylko próba sabotażu, ale bezpośrednie zagrożenie bezpieczeństwa narodowego.
- Polska padła ofiarą cyberataku na infrastrukturę energetyczną
- Czy Polska zdołała się obronić?
- Reakcja Donalda Tuska
Polska padła ofiarą cyberataku na infrastrukturę energetyczną
Pod koniec grudnia 2025 r. polskie służby odnotowały poważne ataki cybernetyczne wymierzone w kluczową infrastrukturę energetyczną kraju. Jak przekazał premier Donald Tusk, incydenty miały miejsce 29 i 30 grudnia, a ich celem były strategiczne systemy energetyczne.
Według oficjalnych informacji, cyberataki dotyczyły szerokiego spektrum instalacji – od jednej dużej elektrociepłowni po liczne mniejsze źródła odnawialne, w tym farmy wiatrowe i panele fotowoltaiczne rozmieszczone w całym kraju. Celem sprawców było zakłócenie komunikacji pomiędzy instalacjami a operatorami sieci, co mogło prowadzić do poważnych awarii lub szerokiego blackout’u.
Wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski wskazał, że wszystko wskazuje na sabotaż o charakterze rosyjskim – miał on na celu destabilizację sytuacji energetycznej Polski i wywołanie chaosu. Jak podkreślił, działania te miały doprowadzić do przerwania dostaw energii i wywołania blackout’u w skali całego kraju.
Chociaż sprawcy jeszcze nie zostali oficjalnie zidentyfikowani, polskie władze nie wykluczają udziału obcych państw w ataku. W komunikatach pojawiają się głosy, że poziom i synchronizacja działań sugerują zaawansowane zaplecze techniczne, znacznie przekraczające możliwości zwykłych hakerów.
To pierwszy tak skoordynowany i szeroki cyberatak na polski system energetyczny w ostatnich latach, co czyni go jednym z najpoważniejszych incydentów tego typu w historii kraju.
Czy Polska zdołała się obronić?
Pomimo skali agresji, atak został udaremniony i nie doprowadził do masowych przerw w dostawie prądu. Szef rządu podkreślił, że „Polska obroniła się przed próbami destabilizacji infrastruktury energetycznej” i że „ani przez chwilę nie była zagrożona infrastruktura krytyczna”.
Minister energii Miłosz Motyka wyjaśnił, że działające systemy bezpieczeństwa oraz reagujące zespoły cybernetyczne zareagowały natychmiast po wykryciu nienaturalnych działań w sieciach kontrolnych. Ich szybka identyfikacja pozwoliła na odizolowanie atakowanych węzłów oraz zablokowanie dalszych prób naruszenia systemów.
Kluczowe było również to, że atak został przeprowadzony równocześnie w wielu punktach, co mogło sugerować ogromne ryzyko — jednak zastosowane mechanizmy obronne zdały egzamin. Do awarii nie doszło, a operatorzy systemów energetycznych kontynuowali pracę bez istotnych zakłóceń.
Równolegle trwały działania zwiększające cyberbezpieczeństwo krytycznych sektorów. W Kancelarii Premiera zwołano pilne spotkanie sztabu bezpieczeństwa, mające na celu podjęcie decyzji o kolejnych krokach — zarówno technicznych, jak i politycznych.
Wiceszefowie resortów oraz specjaliści ds. cyberbezpieczeństwa zapowiedzieli dalsze wzmocnienie systemów, testy odpornościowe i większy nadzór nad sieciami kontrolno‑sterującymi. Inspektoraty bezpieczeństwa zaczęły również audyty reakcji w trybie natychmiastowym.
Reakcja Donalda Tuska
Premier Donald Tusk zareagował na sytuację w ostrych słowach, zaznaczając, że Polska nie tylko wykryła cyberataki, lecz także się przed nimi skutecznie obroniła. Podczas konferencji prasowej podkreślił determinację władz w ochronie kluczowej infrastruktury i zapewnił, że bezpieczeństwo energetyczne kraju „ani przez chwilę nie było zagrożone”.
W mediach społecznościowych Tusk poinformował również o trwających rozmowach z ministrami i służbami specjalnymi, mających na celu pełne wyjaśnienie incydentów oraz identyfikację sprawców. Władzom zależy na tym, by Polska była nie tylko odpornym celem, lecz także aktywnym uczestnikiem międzynarodowej współpracy przeciw cyberzagrożeniom.
Szef rządu podkreślił także wagę współpracy z partnerami z Unii Europejskiej i NATO, zaznaczając, że cyberbezpieczeństwo to dziś wspólne zadanie i odpowiedzialność. Dodał, że działania Polskie powinny być postrzegane jako przykład odporności i gotowości państwa do reakcji na ataki hybrydowe.
W komunikatach rządowych pojawiły się również ostrzeżenia przed dezinformacją — jednocześnie rząd zapowiedział, że każdy kolejny ruch wobec sprawców cyberataków będzie koordynowany z sojusznikami i partnerami strategicznymi.