Potężny pożar pod Warszawą. Dom w ogniu, dach runął w płomieniach
Chwile grozy pod Warszawą. W Ludwinowie w powiecie wołomińskim ogień w krótkim czasie objął cały dom jednorodzinny. Na miejscu pracowało kilkanaście zastępów straży pożarnej, a budynek doszczętnie spłonął.
- Ogień było widać z daleka. Płomienie błyskawicznie objęły budynek
- Ponad 10 wozów straży w akcji
- Dom doszczętnie zniszczony. Trwa dogaszanie pogorzeliska
Ogień było widać z daleka. Płomienie błyskawicznie objęły budynek
Spokojne przedpołudnie w podwarszawskim Ludwinowie przerwał dramatyczny widok unoszących się nad domami kłębów czarnego dymu. Ogień bardzo szybko rozprzestrzenił się na konstrukcji budynku, obejmując najpierw dach i poddasze, a następnie kolejne elementy obiektu. Świadkowie mówią o intensywnych płomieniach, które w kulminacyjnym momencie trawiły już niemal całą bryłę domu.
Sytuacja rozwijała się dynamicznie. Pożary w górnych partiach budynków należą do szczególnie niebezpiecznych - ogień ma tam sprzyjające warunki do rozprzestrzeniania się, zwłaszcza jeśli konstrukcja zawiera elementy drewniane. Dodatkowym zagrożeniem są wysokie temperatury i możliwość zawalenia się części dachu.
Mieszkańcy okolicy z niepokojem obserwowali akcję ratunkową. Na miejsce sukcesywnie docierały kolejne wozy strażackie, a teren wokół posesji został zabezpieczony. W takich sytuacjach kluczowy jest czas reakcji oraz szybkie podanie wody z kilku stron, aby ograniczyć dalsze rozprzestrzenianie się ognia i zapobiec przeniesieniu płomieni na sąsiednie budynki.
Ponad 10 wozów straży w akcji
Do pożaru doszło około godziny 11:50 przy ulicy Szmaragdowej w Ludwinowie w powiecie wołomińskim. Gdy pierwsze zastępy straży pożarnej dotarły na miejsce, ogień był już silnie rozwinięty w górnej części domu. Płomienie obejmowały dach oraz poddasze, a ich intensywność wskazywała na zaawansowaną fazę pożaru.
Strażacy natychmiast przystąpili do działań gaśniczych, podając kilka prądów wody z różnych kierunków. W akcji uczestniczyło ponad 10 pojazdów straży pożarnej, w tym grupy operacyjne z Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Warszawie oraz jednostki z Wołomina. Skala zaangażowanych sił pokazuje, jak poważna była sytuacja.
W chwili wybuchu pożaru w budynku przebywał mężczyzna. Udało mu się jednak opuścić dom jeszcze przed przyjazdem służb. Nie wymagał hospitalizacji i odmówił udzielenia pomocy medycznej. To jedyna dobra wiadomość w tej dramatycznej historii - mimo ogromnych strat materialnych, nikt nie odniósł poważnych obrażeń.
Dom doszczętnie zniszczony. Trwa dogaszanie pogorzeliska
Niestety, mimo intensywnej akcji ratunkowej budynku nie udało się uratować. Jak przekazano z miejsca zdarzenia, dom spłonął doszczętnie. Konstrukcja została poważnie naruszona, a strażacy po opanowaniu ognia przystąpili do prac rozbiórkowych oraz dogaszania ukrytych zarzewi ognia.
Takie działania są konieczne, aby wyeliminować ryzyko ponownego zapłonu. W zgliszczach mogą bowiem przez wiele godzin utrzymywać się wysokie temperatury. Strażacy dokładnie przeszukują pogorzelisko, sprawdzając wszystkie miejsca, w których ogień mógł się jeszcze tlić.
Na czas prowadzenia akcji ulica w rejonie pożaru została zablokowana. Mieszkańcy musieli liczyć się z utrudnieniami w ruchu. Przyczyny wybuchu ognia będą ustalane przez odpowiednie służby. To kolejne zdarzenie przypominające, jak w jednej chwili można stracić dorobek całego życia i jak ważne jest szybkie reagowanie w sytuacjach zagrożenia.