Potworny wypadek w Biedronce. Kasjerka w szpitalu. O tym zdarzeniu mówi cały region
Uczucie nagłego bólu, przeszywający błysk i krzyk kasjerki – tak wyglądały chwile, które na zawsze zmieniły życie jednej z pracownic popularnej sieci sklepów. W jednej z dyskontów doszło do dramatycznego zdarzenia, które poruszyło zarówno obsługę sklepu, jak i zakłopotanych klientów. Pracownica przy kasie nagle została porażona prądem i trafiła do szpitala.
- Jak doszło do wypadku?
- Co ze zdrowiem kasjerki?
- Komunikat sklepu
Jak doszło do wypadku?
Do dramatycznego zdarzenia doszło w sobotę, 7 lutego, podczas rutynowych obowiązków jednej z pracownic sklepu sieci Biedronka. Kobieta obsługiwała kasę, gdy nagle – według relacji świadków – została porażona prądem. Jak informuje jaworznicka policja, zdarzenie miało miejsce przy stanowisku kasowym i wywołało natychmiastowe poruszenie wśród osób znajdujących się w sklepie.
Będziemy prowadzić czynności pod kątem wypadku przy pracy — przekazała mł. asp. Justyna Wiszowaty, rzeczniczka Komendy Miejskiej Policji w Jaworznie.
Obecni klienci wskazywali, że urządzenie kasowe miało wcześniej sprawiać problemy techniczne i mogło być uszkodzone. Na miejsce natychmiast wezwano służby ratunkowe: policję oraz Zespół Ratownictwa Medycznego. Funkcjonariusze rozpoczęli czynności wyjaśniające, a policja potwierdziła, że prowadzone będą działania „pod kątem wypadku przy pracy”, mające ustalić okoliczności incydentu.
Po tym, jak kobieta padła ofiarą porażenia, feralna kasa została natychmiast wyłączona z użytku. Sklep chwilowo przerwał obsługę przy tym stanowisku, jednak cały market funkcjonował dalej normalnie, a klienci mogli kontynuować zakupy przy innych kasach.
Co ze zdrowiem kasjerki?
Po porażeniu prądem pracownica sklepu była przytomna, lecz ogólnie mocno roztrzęsiona. Świadkowie zdarzenia opisali, że kobieta wyraźnie trzęsła się i była w szoku, co jest typową reakcją organizmu na duże napięcie i nagły, silny ból.
Zespół Ratownictwa Medycznego, który przybył na miejsce, podjął szybką decyzję o hospitalizacji. Poszkodowaną przewieziono karetką do najbliższego szpitala celem dokładnych badań i obserwacji. Na szczęście, jak poinformowała sieć sklepów, kobieta opuściła już placówkę medyczną i obecnie przebywa w swoim domu.
Na tym etapie nie są znane szczegółowe informacje dotyczące ewentualnych obrażeń, jakie mogła odnieść – podobne zdarzenia związane z porażeniem prądem mogą prowadzić zarówno do poważnych uszkodzeń tkanek, jak i problemów neurologicznych, jeśli prąd przeszedł przez ciało osoby poszkodowanej.
Policja oraz odpowiednie służby kontynuują postępowanie wyjaśniające, aby szczegółowo ustalić przyczyny tego nieszczęśliwego wypadku. Dochodzenie ma na celu opisać szczegółowe okoliczności techniczne, które doprowadziły do porażenia oraz wskazać, czy doszło do zaniedbań w utrzymaniu urządzenia kasowego.
Komunikat sklepu
Po dramatycznym incydencie biuro prasowe Biedronki potwierdziło zdarzenie i przekazało oficjalny komunikat. Sieć handlowa zaznaczyła, że zdarzenie jest dla niej priorytetem i że okoliczności są wciąż ustalane. Jak przekazał Konrad Nafalski, starszy menedżer ds. komunikacji korporacyjnej, „okoliczności zdarzenia są wciąż ustalane”, co oznacza, że firma aktywnie współpracuje ze służbami oraz prowadzi własne analizy w tej sprawie.
Firma podkreśliła, że bezpieczeństwo pracowników i klientów jest jedną z najważniejszych wartości, które kierują jej działalnością, i że w obliczu takich sytuacji podejmowane są wszystkie konieczne kroki, aby zapobiec podobnym zdarzeniom w przyszłości. Sieć poinformowała także, że urządzenie, które najprawdopodobniej spowodowało porażenie, zostało natychmiast odłączone, a pozostałe kasy funkcjonowały bez zakłóceń.
W komunikacie Biedronka zapewniła również, że monitoruje stan zdrowia poszkodowanej pracownicy i pozostaje w kontakcie z jej rodziną, oferując wsparcie w tej trudnej sytuacji. Firma zapowiedziała, że po zakończeniu postępowania wyjaśniającego przedstawi publicznie wyniki analiz, które mają dać pełny obraz tego niefortunnego zdarzenia.