Wydarzenia Gwiazdy Dieta Finanse Zdrowie
Obserwuj nas na:
GorąceTematy.pl > Wydarzenia > Pożar na warszawskiej Woli! Zarządzono ewakuację. Dramatyczna akcja gaśnicza
Kamil  Świętek
Kamil Świętek 13.01.2026 13:16

Pożar na warszawskiej Woli! Zarządzono ewakuację. Dramatyczna akcja gaśnicza

Pożar na warszawskiej Woli! Zarządzono ewakuację. Dramatyczna akcja gaśnicza
Fot. Canva, zdjęcie poglądowe

Nocny spokój na ulicy Gumińskiej został brutalnie przerwany, gdy w jednym z bloków wybuchł pożar mieszkania na szóstym piętrze. Straż pożarna musiała podjąć błyskawiczne działania, by opanować żywioł i uchronić mieszkańców przed katastrofą

  • Warszawa: okoliczności wybuchu pożaru
  • Pierwsze doniesienia o ofiarach
  • Prawdopodobna przyczyna pożaru

Warszawa: okoliczności wybuchu pożaru

Pożar wybuchł o godzinie 5.39 nad ranem w mieszkaniu przy ulicy Gumińskiej na warszawskiej Woli, kiedy większość mieszkańców jeszcze spała. Według relacji lokalnego portalu Miejski Reporter, świadkowie zauważyli gęsty dym wydobywający się z okna lokalu na szóstym piętrze i natychmiast powiadomili służby ratunkowe.

Na miejsce zdarzenia skierowano sześć zastępów straży pożarnej, grupę operacyjną miasta, zespół ratownictwa medycznego oraz policyjne patrole. Po przybyciu strażaków okazało się, że ogień objął garderobę pełną ubrań, która znajdowała się wewnątrz mieszkania. To tam rozwinięty ogień stwarzał największe zagrożenie, a płomienie i kłęby dymu zaczęły szybko rozprzestrzeniać się w głąb lokalu.

Strażacy od razu podali prąd gaśniczy wody, aby zdusić ogień i zapobiec jego dalszemu rozprzestrzenianiu. Dało się wyczuć napięcie wśród ratowników – każdy ruch był precyzyjny, a działania prowadzone były w pełnej koncentracji, by zabezpieczyć zarówno mieszkanie, jak i klatkę schodową. Dodatkowo wykorzystano drabinę mechaniczną i kamerę termowizyjną, by sprawdzić elewację budynku i upewnić się, że ogień nie przeniósł się na inne kondygnacje ani na zewnątrz.

Działania trwały ponad dwie godziny i zakończyły się o godzinie 7.37, kiedy strażacy uznali, że zagrożenie zostało całkowicie opanowane. Mieszkańcom pozostałych lokali pozwolono wrócić do swoich domów po dokładnym sprawdzeniu bezpieczeństwa wejść i klatki schodowej.

 

 

Pierwsze doniesienia o ofiarach

Na szczęście dramatyczny przebieg pożaru nie zakończył się tragedią. Z budynku samodzielnie ewakuowała się jedna osoba, która przebywała w mieszkaniu, zanim przyjechały służby ratunkowe. Osoba ta nie odniosła obrażeń i nie wymagała pomocy medycznej – była przytomna i nie zgłaszała żadnych dolegliwości po ewakuacji.

Sytuacja mogła być znacznie poważniejsza, gdyby ogień rozprzestrzenił się szybciej lub zaskoczył mieszkańców podczas snu. Na szczęście dzięki szybkiej reakcji świadków, którzy zauważyli dym i wezwali pomoc, ewakuacja przebiegła sprawnie i bez paniki. Strażacy w trakcie działań nie odnotowali innych osób wymagających ewakuacji ani udzielania pierwszej pomocy na miejscu.

Zespół ratownictwa medycznego obecny na miejscu nie odnotował żadnych zgłoszeń dotyczących obrażeń spowodowanych pożarem – ani wśród mieszkańców budynku, ani ratowników, którzy prowadzili akcję gaśniczą. To znaczące, zważywszy na siłę ognia i potencjalne zagrożenie dla zdrowia związane z wdychaniem dymu czy poparzeniami.

Po zakończeniu działań strażacy przekazali miejsce właścicielom mieszkania i administratorowi budynku, ale nie podano jeszcze informacji o ewentualnych stratach materialnych poza spaleniem garderoby. Nie potwierdzono także potrzeby czasowego zakwaterowania dla poszkodowanej osoby.

Prawdopodobna przyczyna pożaru

Na obecnym etapie śledztwa przyczyna wybuchu pożaru nie została oficjalnie potwierdzona przez straż pożarną ani policję. Wstępne działania służb skupiały się przede wszystkim na ugaszeniu ognia i zabezpieczeniu miejsca zdarzenia, a nie na analizie możliwych przyczyn zapalenia. Dopiero po zakończeniu akcji gaśniczej strażacy mogli przystąpić do oględzin, które często obejmują identyfikację źródeł ognia, rozmowy z ewakuowanymi mieszkańcami oraz sprawdzenie instalacji elektrycznej i sprzętów znajdujących się w pobliżu miejsca pożaru.

Do tej pory nie ma oficjalnego komunikatu, czy ogień powstał w wyniku zwarcia instalacji elektrycznej, przypadkowego zaprószenia ognia, czy innej przyczyny technicznej lub ludzkiej. W takich przypadkach straż pożarna zwykle przekazuje zebrane materiały do dalszej analizy specjalistom, co może potrwać kilka dni.

Policja prowadzi również własne czynności wyjaśniające, które mają na celu ustalenie dokładnych okoliczności zdarzenia i wykluczenie ewentualnych działań celowych. Na tym etapie mieszkańcy nie zostali poproszeni o dodatkowe wyjaśnienia, ale służby mogą wrócić do mieszkania po zakończeniu formalnych oględzin.

Wybór Redakcji
Straż pożarna
Pożar pod Gorzowem. Siedmioosobowa rodzina potrzebuje pomocy
Samochody straży pożarnej
Pożar w polskim mieście. Nie żyje jedna osoba
Pożar
Potworny pożar marketu. W środku mogli być ludzie! W akcji ponad 100 strażaków
Pożar
Tragiczny pożar w Warszawie! Płomienie wychodziły przez okna
Pożar
Płock: wybuch pieca w mieszkaniu, ewakuacja bloku. Są ranni
Straż pożarna
Pożar w bloku mieszkalnym w Płocku. Konieczna ewakuacja mieszkańców
GorąceTematy.pl
Obserwuj nas na: