Pożar potężnej hali. To największy pożar w regionie od lat. Służby z pilnym komunikatem
W niedzielne popołudnie 8 lutego 2026 r. w miejscowości Cienin Zaborny w powiecie słupeckim (woj. wielkopolskie) doszło do jednego z największych pożarów w regionie w ostatnich latach. Po godzinie 19:00 strażacy otrzymali zgłoszenie o ogniu w ogromnej hali magazynowej, w której przechowywane było zboże i pasze — materiał szczególnie łatwopalny i trudny w gaszeniu. Ogień, który błyskawicznie rozprzestrzenił się po wnętrzu obiektu, wkrótce objął cały dach i znaczne partie magazynu, powodując gęste kłęby czarnego dymu widoczne na wiele kilometrów. W obliczu potęgi żywiołu służby wydały pilny komunikat i rozpoczęły szeroko zakrojoną akcję ratunkową, która trwała przez całą noc.
- Okoliczności zdarzenia — co dokładnie się stało?
- Akcja gaśnicza — setki strażaków na miejscu walki z żywiołem
Okoliczności zdarzenia — co dokładnie się stało?
Pożar wybuchł w hali magazynowej przeznaczonej do składowania zboża i pasz rolnych. Zgłoszenie o ogniu dotarło do służb ratunkowych niedługo po 19:00, gdy strażacy zostali poinformowani o intensywnym płomieniu sięgającym wysoko nad konstrukcją obiektu.
Komenda Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej w Słupcy przekazała, że hala była wypełniona materiałami, które sprzyjają szybkiemu rozprzestrzenianiu się ognia — suche zboże i pasze stanowią poważne zagrożenie podczas pożarów ze względu na łatwopalność, dużą objętość i intensywne wydzielanie ciepła.
Całą noc trwały działania i cały czas będziemy je prowadzić do póki tego nie uprzątniemy i nie ugasimy - powiedział mł. bryg. Mariusz Pawela, oficer prasowy KP PSP w Słupcy.
Całe zdarzenie miało miejsce w godzinach wieczornych, kiedy w hali nie przebywali pracownicy ani żaden personel — według straży pożarnej budynek był pusty w chwili wybuchu ognia. Rzecznik słupeckiej PSP informował także, że przyczyny powstania pożaru na razie nie są znane i będą przedmiotem ustaleń odpowiednich służb po zakończeniu działań ratowniczych.
Akcja gaśnicza — setki strażaków na miejscu walki z żywiołem
W wyniku zgłoszenia do akcji skierowano ogromne siły — na miejsce dotarło od 16 nawet do 23 zastępów straży pożarnej, w tym zarówno jednostki zawodowe, jak i ochotnicze z całego regionu.
Ponadto w działania włączyła się Grupa Operacyjna Wielkopolskiego Komendanta Wojewódzkiego PSP, co podkreśla skalę zdarzenia i poziom zagrożenia. Strażacy kontynuowali gaszenie ognia przez wiele godzin, a działania przeciągnęły się na całą noc z niedzieli na poniedziałek. Ze względu na intensywne płomienie i niebezpieczeństwo zawalenia się konstrukcji nie zawsze możliwe było wejście do środka, dlatego akcja polegała głównie na gaszeniu z zewnątrz i kontrolowaniu rozprzestrzeniania się ognia.
W jakim zakresie, tego dokładnie jeszcze nie wiemy. Wiemy, że wymagane będą oględziny, oczywiście wszystko w porozumieniu z prokuratorem - mówi Marlena Kukawka.
W trakcie akcji lokalne media informowały także o ewakuacji mieszkańców pobliskich posesji, aby zminimalizować ryzyko zagrożenia dla ludności cywilnej. Po opanowaniu największych zarzewi pożaru strażacy przystąpili do dogaszania i zabezpieczania pogorzeliska, a także przygotowywania terenu do późniejszych oględzin i ustalania przyczyn.
Poszkodowani i straty — co wiadomo o ofiarach?
Na szczęście, mimo dramatycznego rozmiaru pożaru, służby nie odnotowały żadnych osób rannych ani ofiar śmiertelnych. W chwili wybuchu ognia hala była pusta, dlatego nikt nie przebywał wewnątrz i żaden pracownik nie ucierpiał.
Strażacy zadbali także o to, aby w strefie zagrożenia nie pozostały osoby postronne — w działaniach ratowniczych uwzględniono ewakuację mieszkańców pobliskich domów. Na miejscu pracowało wielu ratowników, w sumie nawet do około 70 strażaków, co świadczy o mobilizacji służb i powadze sytuacji.
Na razie nie oszacowano dokładnej wartości strat materialnych — będzie to możliwe dopiero po zakończeniu akcji gaśniczej i przeprowadzeniu szczegółowych oględzin. Przyczyny pojawienia się ognia pozostają nieznane, a ich ustalenie zajmie odpowiednim służbom kolejne dni bądź tygodnie.