Wydarzenia Gwiazdy Finanse Zdrowie
Obserwuj nas na:
GorąceTematy.pl > Wydarzenia > Pożar w bloku, potężne zadymienie w budynku. Ewakuowano wszystkich mieszkańców. Strażacy przekazali czarne wieści
Kamil  Świętek
Kamil Świętek 03.03.2026 12:45

Pożar w bloku, potężne zadymienie w budynku. Ewakuowano wszystkich mieszkańców. Strażacy przekazali czarne wieści

Pożar w bloku, potężne zadymienie w budynku. Ewakuowano wszystkich mieszkańców. Strażacy przekazali czarne wieści
Fot. Pexels, zdjęcie poglądowe

W nocy z soboty na niedzielę dramat rozegrał się w jednym z wielorodzinnych bloków. W ciszy nad ranem budynek ogarnęły kłęby gęstego, gryzącego dymu, który szybko zaczął wypełniać klatkę schodową, uniemożliwiając bezpieczne samodzielne opuszczanie mieszkań. Służby ratunkowe zostały zaalarmowane tuż przed godz. 3:00 nad ranem. Dzięki szybkiej reakcji policjantów i strażaków sytuacja, choć groźna, nie przerodziła się w najgorsze. Jednak ogrom zadymienia, konieczność błyskawicznej ewakuacji.

  • Noc, ogień i zadymienie. Jak doszło do tragedii blisko północy
  • Kto został ranny? Młody mężczyzna w szpitalu
  • Ustalenia służb: przyczyna pożaru i dalsze działania

Noc, ogień i zadymienie. Jak doszło do tragedii blisko północy?

Służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie o silnym zadymieniu w budynku mieszkalnym przed godziną 3:00 w nocy z 28 lutego. Po przybyciu na miejsce policjanci szybko potwierdzili, że w jednym z mieszkań na najwyższej kondygnacji doszło do pożaru. Intensywne dymy rozprzestrzeniały się klatką schodową, co oznaczało poważne zagrożenie dla wszystkich lokatorów. Mundurowi natychmiast rozpoczęli alarmowanie mieszkańców – pukając i dzwoniąc do poszczególnych drzwi, aby jak najszybciej ich obudzić i sprowadzić na zewnątrz.

Według oficera prasowego Komendy Miejskiej Policji w Gliwicach nadkomisarz Marzeny Szwed, policjanci jako pierwsi dotarli do mieszkania objętego ogniem i silnym zadymieniem. 

Na ostatnim piętrze zastali otwarte drzwi mieszkania objętego pożarem. W środku panowało silne zadymienie, a wewnątrz znajdował się mężczyzna z psem. Ze względu na bezpośrednie zagrożenie życia policjanci wyprowadzili go z mieszkania, ewakuowali zwierzę, a następnie udzielili mężczyźnie pierwszej pomocy.

Łącznie przed przyjazdem straży pożarnej z budynku na osiedlu w Pyskowicach ewakuowano 21 osób. Policja zabezpieczyła teren działań, a po kilku minutach na miejscu pojawiły się zastępy Państwowej Straży Pożarnej, które przejęły akcję gaśniczą, działając w warunkach silnego zadymienia.

Kto został ranny? Młody mężczyzna w szpitalu

Podczas dramatycznej nocy nie obyło się bez ofiar. Jeden z lokatorów, 24-letni mężczyzna, został znaleziony w mieszkaniu objętym pożarem i natychmiast ewakuowany przez policjantów. Jak poinformowała nadkomisarz Marzena Szwed, po wstępnej pomocy udzielonej na miejscu, mężczyzna został przetransportowany karetką do szpitala w celu dalszej diagnostyki i leczenia.

Poszkodowany 24-letni mężczyzna został przetransportowany do szpitala w celu dalszej diagnostyki i leczenia. Po zakończeniu działań straż pożarna poinformowała o braku dalszego zagrożenia, a mieszkańcy mogli wrócić do swoich mieszkań – podsumowuje Szwed.

Nie ma jednak informacji o innych osobach rannych – pozostałych 20 lokatorów nie wymagało natychmiastowej pomocy medycznej i mogli opuścić szpital po pierwszych badaniach. Działania ratownicze trwały do czasu całkowitego opanowania ognia, po czym strażacy ocenili, że budynek nie stwarza już dalszego bezpośredniego zagrożenia.

Zwierzęta domowe także znajdowały się wśród ewakuowanych – służby ratunkowe ewakuowały nie tylko mieszkańców, ale również psa, który przebywał z mężczyzną w mieszkaniu objętym pożarem.

Ustalenia służb: przyczyna pożaru i dalsze działania

Według pierwszych informacji od policji i straży pożarnej, przyczyną pożaru było prawdopodobnie zaprószenie ognia wewnątrz mieszkania na najwyższej kondygnacji budynku, choć szczegółowe okoliczności nadal są wyjaśniane przez odpowiednie służby. Policja i Państwowa Straż Pożarna prowadzą czynności mające na celu ustalenie dokładnej przyczyny pojawienia się ognia i rozprzestrzeniania się zadymienia.

Zgłoszenie dotyczyło silnego zadymienia klatki schodowej. Po przybyciu na miejsce potwierdzono, że pożar wybuchł w mieszkaniu na najwyższej kondygnacji budynku. Policjanci jako pierwsi dotarli na miejsce i natychmiast podjęli działania ratunkowe – relacjonuje nadkomisarz Marzena Szwed, oficer prasowa KMP Gliwice. Mundurowi rozpoczęli alarmowanie mieszkańców, pukając i dzwoniąc do drzwi poszczególnych lokali oraz nadzorując ewakuację.

Dzięki błyskawicznej reakcji policjantów ewakuacja przebiegła sprawnie – każdy z 21 lokatorów został sprowadzony z budynku bez opóźnień, co mogło uratować zdrowie i życie wielu osób. Strażacy pracowali nad całkowitym ugaszeniem ognia i sprawdzeniem stanu budynku po akcji gaśniczej.

Po zakończeniu działań ratowniczych straż pożarna poinformowała, że nie stwierdzono dalszego zagrożenia, co pozwoliło mieszkańcom wrócić do swoich mieszkań.

Wybór Redakcji
GorąceTematy.pl
Obserwuj nas na: