Pożar w szpitalu w Elblągu. Pacjenci w śmiertelnym niebezpieczeństwie
W środku nocy, około godziny 2:00, w Szpital Miejski w Elblągu wybuchł pożar — ogień objął dach remontowanego budynku administracyjnego. Na miejsce skierowano kilkanaście zastępów straży pożarnej, które przez trzy godziny walczyły z żywiołem, by zapobiec tragedii. Na szczęście część medyczna, w której przebywali pacjenci, pozostała nietknięta — nikt nie ucierpiał. Teraz trwa dogaszanie, a placówka wraca do normalnego funkcjonowania.
Płomienie na dachu — dramatyczna noc w Elblągu
Noc z 25 na 26 listopada 2025 roku do dziś zapadnie w pamięci wielu mieszkańców Elbląga. Tuż przed godziną 2:00 służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie o pożarze, który wybuchł w budynku administracyjnym szpitala przy ul. Komeńskiego. Dach obiektu — akurat w trakcie remontu — stanął w płomieniach, a ogień bardzo szybko objął znaczną część poszycia dachowego.
Na miejsce natychmiast ruszyły zastępy straży pożarnej — łącznie dziewięć ekip (27 strażaków) prowadziło intensywną akcję gaśniczą. Dzięki ich szybkiemu i sprawnemu działaniu już po około trzech godzinach ogień został opanowany i ugaszony, a ryzyko rozprzestrzenienia się pożaru na inne części kompleksu skutecznie wyeliminowane.
Pacjenci bezpieczni — szpital działa dalej
Choć sytuacja była poważna, dramatyczny scenariusz na szczęście nie miał miejsca. Ogień objął jedynie budynek administracyjny — część szpitalna, gdzie przebywają chorzy, nie została dotknięta przez płomienie ani dym. Władze szpitala i miasta uspokajają: nikt — ani pacjent, ani personel — nie ucierpiał.
Część medyczna placówki działa normalnie, oddziały i poradnie nadal przyjmują pacjentów. Z powodów formalnych i koniecznych oględzin wstrzymano na razie przyjęcia planowe — do czasu zabezpieczenia miejsca zdarzenia i wyjaśnienia okoliczności pożaru.
Remont, śledztwo i przywrócenie pełnej dostępności
Budynek, który stanął w ogniu, był w trakcie termomodernizacji — wymieniano dach i okna. Dlatego jednym z kluczowych pytań pozostaje: co było przyczyną pożaru – błąd podczas remontu, przypadek czy celowe działanie? Na razie trwają oględziny — wkrótce sprawę zbadają policja z prokuratorem oraz biegli ds. pożarnictwa.
Tymczasem dyrekcja i władze miasta zapewniają, że priorytetem było bezpieczeństwo pacjentów i sprawna akcja ratunkowa — i ten cel został osiągnięty. Szpital, choć z problemami formalnymi przez dbanie o bezpieczeństwo, ma wrócić do pełnej sprawności w najbliższych godzinach.