Przed 1 listopada mogą posypać się mandaty. Tych wieńców nie można kupować
Do 1 listopada, czyli uroczystości Wszystkich Świętych, zostało coraz mniej czasu. W najbliższych dniach Polacy ruszą na cmentarze, aby uporządkować groby bliskich i przygotować je na wyjątkowy dzień pamięci o zmarłych. Na straganach pojawi się mnóstwo zniczy, wieńców, stroików i innych dekoracji. Wybór będzie ogromny, a sprzedawcy będą zachęcać do zakupów rozmaitymi kompozycjami.
W tym przedświątecznym zamieszaniu warto jednak zachować ostrożność. Jak co roku pojawia się bowiem problem nielegalnego pozyskiwania roślin wykorzystywanych do produkcji cmentarnych ozdób. Lasy Państwowe ostrzegają, że niektóre dekoracje mogą powstawać kosztem przyrody. Kupujący powinni więc zwracać uwagę nie tylko na wygląd i cenę stroików, lecz także na pochodzenie wykorzystanych w nich materiałów.
Stragany przed Wszystkimi Świętymi zapełnią się zniczami i wieńcami
Początek listopada to dla wielu Polaków czas szczególny. Wspominamy bliskich, których już z nami nie ma, odwiedzamy cmentarze i dbamy o miejsca ich spoczynku. Jednym z elementów przygotowań jest zakup zniczy, kwiatów oraz dekoracyjnych kompozycji, które ozdobią nagrobki.
Sprzedawcy już przed 1 listopada przygotowują bogatą ofertę. Na stoiskach można znaleźć zarówno proste wiązanki, jak i rozbudowane stroiki z gałązek iglastych, suszonych roślin oraz ozdobnych dodatków. Nie brakuje również sztucznych kwiatów i gotowych wieńców w różnych rozmiarach.
Wiele osób szuka dekoracji, które będą efektowne, a jednocześnie nie nadwyrężą domowego budżetu. Warto jednak pamiętać, że atrakcyjna cena i staranne wykonanie nie zawsze mówią wszystko o produkcie. Istotne jest także to, skąd pochodzą wykorzystane do jego przygotowania rośliny.
Zobacz także: Polka zamówiła śniadanie w USA i się załamała. W naszym kraju by to nie przeszło
Lasy Państwowe ostrzegają
Problemem, który powraca przed Wszystkimi Świętymi, jest nielegalne pozyskiwanie materiałów roślinnych z lasów. Chodzi między innymi o gałązki jodłowe wykorzystywane do przygotowywania wieńców i stroików. Ich pozyskiwanie bez odpowiedniego zezwolenia może prowadzić do niszczenia leśnej roślinności.
Jak informuje „Fakt”, przedstawiciele Lasów Państwowych zwracają uwagę na skalę tego zjawiska. W opublikowanym ostrzeżeniu podkreślono:
Nadal duża część oferowanych na rynku gałązek jodłowych pozyskiwana jest nielegalnie. W tym okresie niszczone są również inne rośliny, w tym chronione mchy, z których robione są ozdobne kompozycje na groby.
Nielegalne zbieranie roślin może szkodzić przyrodzie, a szczególnie niepokojące jest wykorzystywanie gatunków objętych ochroną. Dlatego warto zastanowić się nad pochodzeniem dekoracji, zanim zdecydujemy się na zakup. Wybierając produkty od sprawdzonych sprzedawców, można ograniczyć ryzyko wspierania procederu, który prowadzi do niszczenia lasów.
Zobacz także: Tak wyglądała Margareta z "Kochaj albo wróć" lata temu. Zdjęcia zachwycają fanów
Zapytaj o certyfikat. Za nielegalne ozdoby grozi mandat
Jak sprawdzić, czy kupowany wieniec został przygotowany z legalnie pozyskanych gałązek? Przede wszystkim warto zapytać sprzedawcę o pochodzenie materiałów. W przypadku gałązek jodłowych należy zwrócić uwagę na dokument potwierdzający ich legalne pozyskanie. Certyfikat lub inne wymagane potwierdzenie pochodzenia może pomóc upewnić się, że materiał nie pochodzi z nielegalnego zbioru.
Nie należy również samodzielnie zabierać z lasu gałęzi, mchu ani innych roślin bez sprawdzenia, czy jest to dozwolone. Szczególne ograniczenia dotyczą gatunków chronionych. Za naruszenia przepisów mogą grozić kary, a mandaty związane z nielegalnym pozyskiwaniem lub posiadaniem takich materiałów mogą sięgać nawet 500 zł — w zależności od rodzaju i okoliczności wykroczenia.
Przed 1 listopada warto więc kupować rozsądnie i wybierać ozdoby z pewnego źródła. Pamięć o bliskich można wyrazić na wiele sposobów, nie przyczyniając się przy tym do niszczenia przyrody. Nawet niewielka decyzja zakupowa może mieć znaczenie, jeśli podobnie postąpi większa liczba osób.