Przełom ws. zaginięcia Iwony Wieczorek! Śledczy właśnie to ogłosili
To historia, która od lat elektryzuje Polskę i zadaje jedno pytanie: co naprawdę stało się z Iwoną Wieczorek? Po prawie 16 latach od jej tajemniczego zniknięcia, śledczy ujawnili właśnie informacje, które mogą zbliżyć śledztwo do odpowiedzi — a świadkowie, którzy milczeli przez lata, zaczęli mówić. Co dokładnie się wydarzyło?
- Zaginięcie Iwony Wieczorek
- Nowe ustalenia śledczych
- Jak nowe ustalenia mogą wpłynąć na rozwiązanie sprawy?
Zaginięcie Iwony Wieczorek
Iwona Wieczorek była 19-letnią mieszkanką Trójmiasta, która zniknęła bez śladu w nocy z 16 na 17 lipca 2010 roku. Tego dnia, po wieczornej imprezie w sopockim klubie Dream Club, postanowiła wrócić piechotą do domu. Ostatni raz została zarejestrowana przez monitoring około 4:12 rano na ulicy Jantarowej w rejonie wejścia na plażę nr 63 w Gdańsku-Jelitkowie, idąc w kierunku Parku Reagana — a potem… ślad po niej się urywa.
Przez lata śledztwo stało się jedną z najbardziej zagadkowych i medialnie komentowanych spraw kryminalnych w Polsce. Różne tropy prowadziły badania od gdańskich parków i wydm, przez okolice Sopotu, aż po rozmaite hipotezy dotyczące udziału osób trzecich. W mediach pojawiały się kolejne analizy nagrań, przeszukania terenów i kontrowersje wokół prowadzenia sprawy. Mimo tego żadnej wersji wydarzeń nie udało się jednoznacznie potwierdzić — a zestaw hipotez ciągle pozostawał szeroki i pełen pytań bez odpowiedzi.
Jeszcze w styczniu 2026 roku policja ponawiała apel, prosząc o informacje dotyczące kierowcy białego Fiata Cinquecento, który poruszał się tamtego poranka w rejonie Parku Reagana i następnie trasą przez Rumię, Redę aż okolice Pucka – co może mieć związek z zaginięciem kobiety sprzed 15 lat.
Dlatego każdy kolejny sygnał w tej sprawie, która tak długo pozostawała nierozwiązana, przyciąga uwagę opinii publicznej i tysięcy Polaków śledzących tę historię.
Nowe ustalenia śledczych
Według najnowszych informacji, które właśnie ujawnił prok. Eryk Stasielak, naczelnik Małopolskiego Wydziału Zamiejscowego Prokuratury Krajowej w Krakowie i przedstawiciel prokuratorskiego Archiwum X, w śledztwie pojawiły się nowe ustalenia i świadkowie, którzy wcześniej nie zgłaszali się do organów ścigania. W rozmowie z „Faktem” śledczy powiedział:
Przesłuchujemy teraz świadków w sprawie Iwony Wieczorek, także nowych świadków, którzy ostatnio się pojawili. Nasz ostatni apel o zgłaszanie się w tej sprawie przyniósł skutek. Na razie wykonujemy czynności i skupiamy się na tym, by je wykonać jak najlepiej, budujemy sobie to śledztwo, ale jaki będzie rezultat, w tym momencie nie powiem. Robimy wszystko, by tę sprawę wyjaśnić, ale na to potrzeba troszkę czasu i cierpliwości.
To pierwszy tak wyraźny sygnał od prowadzących, że materiał dowodowy mógł się rozszerzyć i zyskać nowe elementy, których wcześniej brakowało.
Prok. Stasielak podkreślił również, że nadal brany jest pod uwagę trop związany z tzw. Zatoką Sztuki — miejscem, które już wcześniej było analizowane w sprawie zaginięcia. Mimo że prowadzący śledztwo nie łączą bezpośrednio listu gończego wydanego za jedną z osób związanych z tym lokalem z prowadzonym postępowaniem, zaznaczył:
Wersja Zatoki Sztuki jest jedną z wielu, która jest brana przez nas pod uwagę… My nie myślimy tunelowo i nie skupiamy się na jednej wersji, tylko rozważamy wszystkie i ta wersja też jest brana pod uwagę.
To oznacza, że po latach stagnacji śledztwo nie tylko analizuje nowe zeznania świadków, ale także ciągle weryfikuje starsze tropy, które wcześniej nie doprowadziły do rozwiązania sprawy.
Jak nowe ustalenia mogą wpłynąć na rozwiązanie sprawy?
Pojawienie się nowych świadków i dodatkowych ustaleń może być kluczowe — szczególnie w sprawie, która przez lata była pełna luk, teorii i medialnych spekulacji. Jeśli śledczy faktycznie uzyskali informacje, które wcześniej nie były znane, może to oznaczać, że śledztwo w końcu wychodzi poza dotychczasowy impas.
Z jednej strony, sam fakt przesłuchania nowych świadków świadczy o tym, że apele o pomoc i zgłaszanie informacji nie były bez efektu. To ważne, ponieważ w sprawach sprzed wielu lat każdy sygnał może być decydujący — świadkowie, którzy długo milczeli, mogą dysponować danymi, których wcześniej nie przekazali organom.
Z drugiej strony, wynik tych działań nadal nie musi oznaczać założonego przez wielu przełomu – jak zauważa sam Stasielak, dopiero wykonanie czynności i ich rzetelna analiza pokaże, czy nowe dowody realnie przybliżą śledczych do odpowiedzi na pytanie: co wydarzyło się tamtej nocy.
Faktem pozostaje, że po prawie 16 latach od zaginięcia ta sprawa nadal żyje w mediach i w świadomości publicznej, a każdy ruch śledczych jest uważnie obserwowany. Jeśli nowe informacje okażą się na tyle istotne, by zmienić bieg dotychczasowych ustaleń, możemy być świadkami jednego z najważniejszych momentów w historii najdłużej trwającego śledztwa kryminalnego w Polsce.