Przełomowe informacje w sprawie "planu pokojowego" dla Ukrainy!
W piątek 28 listopada 2025 roku rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow ujawnił, że Stany Zjednoczone przekazały Rosji zapisy swojego planu pokojowego dla Ukrainy, czyli planu, który miał być efektem ostatnich konsultacji w Genewie. Dokument, o którym mowa, ma zostać omówiony w Moskwie już w przyszłym tygodniu. To doniesienie, przekazane przez agencję TASS, otwiera nowy, nieoczekiwany rozdział w dyplomatycznej układance, która od miesięcy próbuje zatrzymać wojnę i znaleźć kompromis z udziałem wszystkich stron.
Co wiadomo o amerykańskim planie?
Pierwotna wersja planu, przygotowana przez administrację USA, liczyła 28 punktów. Dokument nakładałby na Ukrainę m.in. rezygnację z aspiracji członkostwa w NATO, zmniejszenie sił zbrojnych do określonego limitu oraz oddanie Rosji części terytorium.
Jednak po reakcji Ukrainy i sojuszników z Europy plan miał zostać „zrewidowany”. Z pierwotnej wersji usunięto m.in. punkt o maksymalnej liczebności ukraińskiej armii, a także propozycję całkowitej amnestii dla osób oskarżanych o zbrodnie wojenne.
Pomimo tych modyfikacji, kluczowe kwestie, jak terytoria okupowane przez Rosję czy rezygnacja z NATO, pozostają źródłem kontrowersji. Wciąż nie wiadomo, czy wersja, którą przekazano Rosji, to ta pierwotna, czy już zmieniona.
Reakcja Kremla i rosyjskich władz
Według słów Pieskowa „główne parametry zostały przekazane i w przyszłym tygodniu będą dyskutowane w Moskwie”. To potwierdzenie, że Rosja przynajmniej formalnie przyjęła ofertę dokumentu do analizy, co jednak nie znaczy, że zaakceptuje jego warunki.
W podobnym tonie wypowiadał się wcześniej doradca Kremla Juri Uszakow. Uszakow podkreślał, że dokumenty dotarły do Moskwy „przez nieoficjalne kanały” i że nie istnieje formalna wersja planu, co miało być jednym z argumentów Rosji przeciw jego szybkiemu zatwierdzeniu.
Z perspektywy Rosji taka forma przekazania propozycji, a jednocześnie unikanie zobowiązań, może być taktyką dającą dużą elastyczność. Jednocześnie dla strony zachodniej lub ukraińskiej to sygnał, że negocjacje mogą się przedłużyć.
Czy to krok do pokoju?
Przekazanie planu USA do Rosji otwiera nowy etap dyplomacji, ale nie daje gwarancji sukcesu. Jeśli Rosja zdecyduje się negocjować, kolejnym krokiem może być spotkanie delegacji w Moskwie, które Pieskow zapowiedział na przyszły tydzień. To da początek realnym rozmowom o ustępstwach, gwarancjach i ewentualnym porozumieniu.
Z drugiej strony, biorąc pod uwagę głęboką nieufność i dotychczasowe stanowisko Moskwy plan może pozostać jedynie dokumentem negocjacyjnym, bez szans na wdrożenie. Dla Ukrainy i jej sojuszników kluczowe będzie, czy w finalnej wersji planu pojawią się zapisy realnie gwarantujące suwerenność i integralność państwa.