Wydarzenia Gwiazdy Dieta Finanse Zdrowie
Obserwuj nas na:
GorąceTematy.pl > Wydarzenia > Putin zabrał głos w sprawie "planu pokojowego". To przełom
Kamil  Świętek
Kamil Świętek 27.11.2025 15:42

Putin zabrał głos w sprawie "planu pokojowego". To przełom

Putin zabrał głos w sprawie "planu pokojowego". To przełom
Fot. AKPA

Rosyjski prezydent Władimir Putin zaskoczył świat swoją nagłą deklaracją — powiedział, że przedstawiony niedawno plan pokojowy, przygotowywany z udziałem USA, „może być podstawą” pokojowego rozwiązania konfliktu w Ukrainie. To niespodziewane uznanie dokumentu — mimo że formalnie nie podpisano żadnej umowy — wywołuje falę spekulacji: czy Moskwa faktycznie szykuje się do negocjacji, czy raczej stawia na taktyczny zysk dyplomatyczny?

Putin o "planie pokojowym"

Plan, o którym mówi Putin, to propozycja 28‑punktowa, stworzona przez amerykańskiego pełnomocnika specjalnego i powiązanych z Moskwą doradców. Zgodnie z informacjami ujawnionymi w mediach, dokument przewiduje m.in. szeroki zakres ustaleń — od kwestii terytorialnych i statusu wojskowego Ukrainy, przez bezpieczeństwo i gwarancje sojusznicze, aż po ekonomiczne rozwiązania (np. wykorzystanie zamrożonych aktywów rosyjskich na odbudowę). 

Choć pierwotny projekt liczył 28 punktów, media informowały, że trwają próby jego modyfikacji — część zapisów miała być złagodzona, co doprowadziło do tzw. wersji 19‑punktowej.  Dla Moskwy to nie pierwszy taki moment — wcześniej przedstawiono różne wersje propozycji zawieszenia ognia lub porozumienia, jednak z reguły odrzucano je z powodu braku uwzględnienia tzw. „korzeni konfliktu”, czyli m.in. statusu terytoriów okupowanych i perspektywy NATO. 

Dlaczego Putin mówi, że plan „może być podstawą porozumienia”

W publicznych wypowiedziach — m.in. podczas posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Rosji — Putin potwierdził, że Moskwa odebrała 28‑punktowy dokument. Nie przedstawił szczegółów — przyznał, że plan nie był jeszcze omawiany dogłębnie między Rosją a USA, ale zasugerował, że może stanowić bazę dla negocjacji pokojowych. 

W sprawie projektu umowy: nie było żadnych projektów umowy. Był zestaw pytań, które zaproponowano do omówienia i ostatecznego sformułowania (…) W rezultacie powstała lista 28 możliwych ustaleń. Jak już publicznie ogłosiłem, została ona nam przekazana określonymi kanałami. Zapoznaliśmy się z nią - powiedział prezydent Rosji.

Zdaniem Kremla, wersje „zredukowane” lub zmodyfikowane (np. 19‑punktowa) są trudne do zaakceptowania, jeśli miałyby naruszać kluczowe interesy Rosji. Dla Putina to korzystny moment — chaos informacyjny wokół planu, kontrowersje wewnątrz Ukrainy i naciski ze strony USA mogą dawać Moskwie przewagę negocjacyjną. Jak podkreślają analitycy, chaos wokół planu stwarza warunki idealne dla Rosji: strona ukraińska staje pod presją, a Zachód jest podzielony. 

Co przewiduje plan — i dlaczego budzi kontrowersje

Dokument zawiera szereg propozycji, które — z punktu widzenia wielu komentatorów — faworyzują Rosję. Wśród kluczowych zapisów: uznanie części terytoriów kontrolowanych przez Moskwę, ograniczenie potencjału militarnego Ukrainy (m.in. limit armii), zakaz przystąpienia do NATO, gwarancje długoterminowe, a także uzgodnienia gospodarcze i amnestię dla wszystkich stron konfliktu. 

Takie warunki spotkały się z natychmiastowym sprzeciwem w Kijowie. W opinii ukraińskich przywódców plan oznaczałby utratę suwerenności, rezygnację z kluczowych aspiracji strategicznych, a wiele zapisów — kompromitację moralną. W kraju usłyszano głosy, że to „plan kapitulacji i zdrady”. 

Także część sojuszników Ukrainy z Europy sprzeciwia się dokumentowi. Krytykują go za to, że sprzyja forsowaniu rosyjskich interesów, osłabia pozycję Kijowa i umacnia wizję „status quo” okupacyjnego — zamiast rzeczywistego przywrócenia integralności terytorialnej Ukrainy. 

Negocjacje, dyplomacja czy gra na czas?

Na chwilę obecną plan formalnie nie został zaakceptowany ani podpisany. Strona ukraińska podkreśla, że traktuje propozycję jako punkt wyjścia do negocjacji — z zastrzeżeniem, że jakiekolwiek porozumienie musi respektować granice suwerenności, godności i bezpieczeństwa. 

Z kolei Rosja sugeruje, że to strona ukraińska i jej zachodni sojusznicy blokują dialog — a odrzucenie planu może skutkować kontynuacją ofensywy. W efekcie cały świat obserwuje: czy plan zostanie zrewidowany, czy też doprowadzi do kolejnej eskalacji. W grze są nie tylko terytoria i strategia militarna, ale też polityczna legitymizacja działań Moskwy — i poważne decyzje, które zaważą na przyszłości Europy.

GorąceTematy.pl
Obserwuj nas na: